Syn rolnika napisał w sieci, że jego ojciec w ciągu jednego dnia otrzymał o 0,96% więcej akcji Strategy STRC, a podobne posty na X – nawet te sceptyczne – wywołały dyskusję, która dotyka sedna tego, czym naprawdę powinien być bitcoin.
Strategia STRC zapewnia ojcu rolnika 11,5% zysku, krytycy nazywają to „przynęta i zamiana” w przypadku bitcoina

Najważniejsze wnioski
- Syn rolnika opisał, w jaki sposób jego ojciec osiąga roczną stopę zwrotu w wysokości 11,5% dzięki akcjom uprzywilejowanym Strategy STRC powiązanym z 843 738 BTC.
- Krytycy, tacy jak Glenn Cameron, ostrzegają, że STRC zamienia suwerenność bitcoina na ryzyko kontrahenta wobec spółki o ratingu poniżej inwestycyjnego.
- Strategy przeprowadzi 8 czerwca głosowanie w sprawie częstszych dywidend, podczas gdy transfer 411 BTC na Coinbase Prime wywołał krótkotrwałe obawy przed wyprzedażą.
Ojciec zarabia 11,5% na akcjach Strategy STRC
W ten weekend post szybko rozprzestrzenił się w mediach społecznościowych poświęconych kryptowalutom. Syn opisał, jak zadzwonił do ojca po tym, jak ten zauważył nowe akcje na swoim rachunku maklerskim. Reakcja ojca była prosta i bezpośrednia.
„Nigdy nie dostałem takich pieniędzy tylko za to, że ktoś inny trzyma moje pieniądze” – powiedział ojciec. „To znaczy, zawsze ktoś je trzyma, bank, człowiek na Księżycu, krowa z sąsiedztwa, cokolwiek. Ale nic takiego jak 11 czy 12%!”
Ojciec, który pochodzi ze środowiska rolniczego, otrzymał zwrot z inwestycji dzięki akcjom uprzywilejowanym STRC firmy Strategy, papierom wartościowym notowanym obecnie przez spółkę na poziomie 11,5% w ujęciu rocznym na maj 2026 r. Strategy sprzedaje akcje STRC po cenie nominalnej 100 USD i wypłaca skumulowane dywidendy pieniężne co miesiąc, o ile zostaną one ogłoszone przez zarząd.
Syn wyjaśnił ojcu ten produkt, używając metafory rolniczej: ziemia uprawna, która co sezon daje plony niezależnie od cen gruntów, a reinwestowane zyski pozwalają kupować więcej akrów i zwiększać przyszłą produkcję. Była to koncepcja oparta na procentowym oprocentowaniu, a nie na teorii Bitcoina.
„Niezależnie od tego, jaka jest cena rynkowa gruntów rolnych w twoim hrabstwie danego dnia, tygodnia czy miesiąca, twoja ziemia nadal przynosi taką samą ilość plonów” – napisał. „Jeśli ceny gruntów rolnych spadną, reinwestowanie zysków z plonów pozwoli ci gromadzić grunty rolne jeszcze szybciej”.
Post spotkał się z dużym odzewem, a wielu gratulowało synowi, który na X posługuje się pseudonimem Mocha. „Jesteś świetny, Mocha. Każda informacja, którą nam przekazujesz o tym, jak bardzo twój tata jest podekscytowany tym instrumentem, sprawia mi radość. Mój tata używa STRC jako wysokodochodowego konta oszczędnościowego i reinwestuje zyski w kolejne udziały” – napisał w odpowiedzi na post Mocha użytkownik X o pseudonimie BTC Strategist.
Puryści bitcoina ostro kontratakują
Większość odpowiedzi na post Mocha była pozytywna. Jednocześnie w tym samym czasie na X krążyła seria krytycznych postów dotyczących STRC. Glenn Cameron, globalny szef Onramp Institutional, argumentował w wątku na X, że STRC zaspokaja właśnie ten impuls, który bitcoin miał wyeliminować.
„Bitcoinowcy spędzili dekadę na głoszeniu niskiej preferencji czasowej” – napisał Cameron. „Potem Saylor zaoferował im 11,5%, a oni zapomnieli o każdym słowie”. Dodał, że posiadacze oddają suwerenność, przyjmują ryzyko kontrahenta wobec jednej firmy o ratingu poniżej inwestycyjnego, ograniczają potencjał wzrostowy bitcoina do kuponu i trzymają coś, co nazwał „scentralizowanym, podlegającym rozwodnieniu i zamrożeniu korporacyjnym wekslem”.
Cameron nazwał to „przynęta i zamiana”, twierdząc, że Saylor „zorientował się, że można sprzedać ludziom ceniącym solidną walutę instrument fiducjarny, o ile tylko opakuje się go w pomarańczowy kolor”. Założyciel i dyrektor generalny Upstream Data, Steve Barbour, również skomentował STRC. „Saylor nie może sprzedać znacznej części swoich bitcoinów bez spowodowania załamania ceny. Sieci mają być rozproszone. Płynność wynika z rozproszenia. Saylor nie zrobił nic, aby promować rozproszenie. Strategy to shitcoin” – powiedział Barbour.
Inni się nie zgodzili. Użytkownik X o pseudonimie Bit Paine odpowiedział na krytykę Barboura, że Strategy centralizuje bitcoiny, argumentując, że Saylor zrobił więcej niż prawie ktokolwiek inny, aby wprowadzić bitcoiny do zwykłych pul kapitałowych.
„Ludzie, którzy posiadają STRC, nieświadomie używają BTC do oszczędzania, ale przy profilu ryzyka, który jest dla nich akceptowalny” – napisał Bit Paine. „On otwiera bitcoina dla ludzi i pul kapitałowych, które wcześniej nie miały do niego dostępu”.
Inny fan STRC/Strategy, użytkownik X MarylandHODL, przedstawił STRC jako potencjalny pomost dla większości ludzi, którzy nigdy nie będą samodzielnie przechowywać bitcoinów. Konto X stwierdziło:
„Miliony ludzi nigdy nie będą samodzielnie przechowywać bitcoinów. Kolejne miliony nigdy nie zrozumieją kluczy prywatnych, kopania ani teorii monetarnej. Jeśli ten pomost obejmie dziesiątki milionów ludzi, konsekwencje wykraczają daleko poza pojedynczy papier wartościowy. W tym momencie bitcoin przestaje być klasą aktywów i zaczyna stawać się infrastrukturą finansową”.
Jak działa STRC i na co zwracają uwagę inwestorzy
Strategy opisuje swoje papiery wartościowe jako oferujące „różny stopień ekspozycji ekonomicznej na bitcoiny”. Debiut giełdowy STRC w lipcu 2025 r. przyniósł firmie około 2,47 mld USD wpływów netto. Niedawno wyemitowała kolejne STRC o wartości nominalnej 2 mld USD, wykorzystując wpływy do zakupu 24 869 bitcoinów. Na dzień 25 maja 2026 r. Strategy posiadała 843 738 BTC o wartości około 62 mld dolarów.
Produkt ten nie jest pozbawiony ryzyka. Strategy ostrzega, że dywidendy nie są gwarantowane, nie ma pewności co do zwrotów ani płynności, a STRC nie jest ubezpieczone przez FDIC, nie stanowi depozytu bankowego i nie jest bezpośrednią własnością bitcoinów. Krytycy zauważają, że dywidenda zależy od dalszej zdolności Strategy do emisji papierów wartościowych i utrzymania zaufania inwestorów. Jeśli STRC spadnie poniżej wartości nominalnej, nowa emisja stanie się mniej atrakcyjna, co może wywrzeć presję na ten sam cykl, który finansuje zakupy bitcoinów.
Debata nasiliła się wraz z innym wydarzeniem. 29 maja narzędzia do śledzenia transakcji w łańcuchu bloków wykazały, że Strategy przeniosło 411,48 BTC, o wartości około 30,3 mln dolarów, do Coinbase Prime. Później tego samego dnia dane z łańcucha bloków pokazały, że Strategy wycofało z powrotem około 411,5 BTC. Ta operacja spowodowała, że kursy na Polymarket dotyczące prawdopodobieństwa sprzedaży bitcoinów przez Strategy przed 31 grudnia 2026 r. wzrosły do poziomu między 84% a 91%.
Zakłady na Polymarket i zbliżające się głosowanie akcjonariuszy
Wydarzenie na Polymarket, śledzące, czy Strategy sprzeda bitcoiny w kilku ustalonych terminach, przyciągnęło łączny wolumen obrotu w wysokości 35,66 mln dolarów, co pokazuje, jak wiele uwagi poświęcają tej kwestii inwestorzy. Obecnie kurs wynosi 15% na sprzedaż do 31 maja, 73% do 30 czerwca i 90% do 31 grudnia 2026 r. Ponieważ maj dobiega końca, kilku inwestorów posiada udziały „Tak” na ten miesiąc, a odnotowany wolumen wynosi nieco ponad 8 mln dolarów.

W skali całości ostatni transfer bitcoinów był niewielki. Posiadane przez Strategy 843 738 BTC sprawia, że 411 BTC stanowi około 0,049% jego zasobów. Jednak Strategy w dużym stopniu opiera się na finansowaniu akcjami uprzywilejowanymi i niedawno zakończyło wykup zamiennych obligacji o wartości 1,5 mld dolarów, co sprawia, że inwestorzy zwracają uwagę na wszelkie sygnały wskazujące, że zobowiązania mogą wywierać presję na zasoby firmy.
Na 8 czerwca zaplanowano głosowanie akcjonariuszy w sprawie zwiększenia częstotliwości wypłat dywidendy. Wynik tego głosowania oraz to, czy STRC utrzyma się w pobliżu wartości nominalnej 100 dolarów, powie więcej o przyszłości produktu niż jakikolwiek pojedynczy e-mail od brokera.
















