Obsługiwane przez
Featured

W ramach strategii Michaela Saylora sprzedano 3 588 bitcoinów – była to największa transakcja w historii. Czy to sygnał spadkowy?

$MSTR właśnie sprzedało 3 588 BTC i wielu uważa, że to szczyt. Stanowi to jednak jedynie 0,42% całkowitych zasobów bitcoina tej spółki, podczas gdy pozostała część portfela nadal jest warta około 179% kapitalizacji rynkowej firmy. Paniczna wyprzedaż czy mądre zarządzanie kapitałem?

NAPISAŁ
UDOSTĘPNIJ
W ramach strategii Michaela Saylora sprzedano 3 588 bitcoinów – była to największa transakcja w historii. Czy to sygnał spadkowy?

Najważniejsze wnioski

  • Strategia polegała na sprzedaży 3 588 BTC (0,42%) w celu wypłaty dywidendy, przy jednoczesnym zachowaniu 843 775 BTC; przepływy środków własnych mają teraz znaczenie.
  • Firma Michaela Saylora przeznaczyła 216 mln USD na uniknięcie rozwodnienia; przyszłe koszty dywidend STRC pozostają głównym ryzykiem.
  • Bitcoiny Strategy nadal stanowią około 179% kapitalizacji rynkowej; inwestorzy oczekują teraz kolejnych sprzedaży z rezerw.

Poniższy wpis gościnny pochodzi z serwisu Ziven.io, platformy analitycznej poświęconej rynkom publicznym, dostarczającej dane na temat firm związanych z wydobywaniem bitcoinów, sztuczną inteligencją oraz strategiami zarządzania aktywami kryptowalutowymi. Pierwotnie opublikowany 7 lipca 2026 r. przez Cindy Feng.

Przez lata przesłanie Michaela Saylora pozostawało niezmienne: kupuj bitcoiny i nie sprzedawaj. Kiedy więc firma Strategy ogłosiła sprzedaż 3 588 BTC, wiele osób potraktowało to osobiście. „Obietnica została złamana”, „największy byk mrugnął okiem”… niektórzy nazwali to nawet szczytem.

Ja to odczytałem inaczej. A kiedy zgłębiłem przyczyny tej sprzedaży, poczułem się jeszcze bardziej przekonany do tej strategii.

Po pierwsze, co faktycznie się wydarzyło

W okresie od 29 czerwca do 5 lipca firma Strategy sprzedała 3 588 BTC za około 216 mln dolarów. Zrobiła to w dwóch transakcjach, a uzyskane środki przeznaczyła na bardzo konkretny cel: wypłatę dywidend z akcji uprzywilejowanych (STRF, STRE, STRK, STRD oraz czerwcową wypłatę z akcji STRC) oraz uzupełnienie rezerwy gotówkowej, która obecnie wynosi około 2,55 mld dolarów.

Tak, jest to największa sprzedaż bitcoinów w historii firmy. Wynika to jednak głównie z faktu, że Strategy dotychczas praktycznie nie dokonywała sprzedaży, a zatem każda transakcja tego typu ustanawiałaby rekord. Liczy się skala, więc przyjrzyjmy się jej.

Ziven.io screenshot.
Pełna historia portfela Strategy jest dostępna na stronie Bitcoin Treasuries serwisu Ziven.io

0,42% to nie pożegnanie

Oto liczba, która powinna złagodzić panikę. Według naszego narzędzia do śledzenia zasobów Strategy posiadała przed tą sprzedażą 847 363 BTC. Zatem 3 588 monet to 0,42% ich zasobów. Po sprzedaży firma nadal posiada około 843 775 BTC o wartości około 52,9 mld dolarów.

Jeśli przestaniemy skupiać się na tym tygodniu i spojrzymy na cały rok, sytuacja całkowicie się odwraca. Portfel Strategy wzrósł o około 41,25% w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy i o 25,22% w ciągu ostatnich sześciu. Firma ta nieustannie dokonywała zakupów przez cały ten czas. Zatem wyprzedaż 0,42% w stosunku do całości zakupionych aktywów nie oznacza, że hossa zamieniła się w bessę.Ziven.io screenshot.

Jeszcze jedna liczba, bo to właśnie do niej ciągle wracam: pozostałe bitcoiny są warte około 179% całej kapitalizacji rynkowej Strategy. Rynek wycenia obecnie całą firmę na mniej niż wartość bitcoinów znajdujących się w jej bilansie. Nikt w takiej sytuacji nie jest zdesperowany, by sprzedawać monety. Tak więc prawdziwe pytanie nie brzmi: „Czy Strategy wyprzedaje swoje zasoby?”. Najwyraźniej nie. Pytanie brzmi: po co w ogóle cokolwiek sprzedawać?

Mechanizm stojący za sprzedażą

Przez dłuższy czas cały mechanizm Strategy był skonstruowany tak, by działać w jeden sposób: gdy akcje są notowane z premią w stosunku do posiadanych bitcoinów, firma emituje akcje, kupuje BTC za gotówkę, a wartość bitcoina na akcję wzrasta dla wszystkich. Działa to tylko tak długo, jak długo utrzymuje się ta premia.

Obecnie premia zniknęła, a akcje Strategy notują się poniżej wartości posiadanych bitcoinów. Wystarczy odwrócić ten mechanizm, a logika ulega odwróceniu: emisja nowych akcji w celu pozyskania gotówki powoduje teraz rozmycie wartości bitcoina na akcję dla osób, które już posiadają akcje. Narzędzie, które kiedyś przynosiło korzyści akcjonariuszom, zaczyna ich kosztować.

Kiedy więc nadchodzi termin spłaty, prawdziwym pytaniem jest, która opcja finansowania powoduje najmniejsze szkody. Poniżej wartości aktywów netto (NAV) sprzedaż niewielkiej ilości bitcoinów powoduje mniejsze szkody niż emisja tanich akcji. O to właśnie chodziło Joshowi Mandellowi:

„Kiedy typowym podejściem do finansowania dywidend jest po prostu sprzedaż większej liczby akcji zwykłych, decyzja o sprzedaży zamiast tego niewielkiej ilości bitcoina zasadniczo działa jak wykup akcji zwykłych”.

Prezes Strategy, Phong Le, określił to posunięcie jako „ewolucję firmy od jednokierunkowej emisji kapitału w kierunku aktywnego zarządzania kapitałem”.

Podchodziłbym do sformułowań firmy z pewną dozą sceptycyzmu – kierownictwo ma wszelkie powody, by sprzedaż wyglądająca na wymuszoną przedstawić jako genialny ruch. Jednak leżące u podstaw obliczenia są prawdziwe i pokrywają się z tym, co argumentowałem już wcześniej. Byłem sceptyczny wobec modelu skarbowego opartego wyłącznie na „trzymaniu”: rezerwa bitcoinów powinna być „wisienką na torcie dobrze zarządzanego biznesu, a nie na odwrót”. Treasury, które potrafi wyłącznie kupować, staje się kruche w chwili, gdy znika premia. Nie martwi mnie więc to, że firma zdecydowała się pozbyć niewielkiej części bitcoinów zamiast wyprzedać akcje po obniżonej cenie; chodzi o pierwszy prawdziwy test tego, czy te firmy potrafią faktycznie zarządzać bilansem, a tym razem odpowiedź brzmiała „tak”.

Kwestia, co do której mam mniejsze pewności: STRC

Wszystko to sprowadza się do jednej rzeczy – dywidend, które Strategy musi teraz wypłacić, a najgłośniejszym elementem tego jest STRC.

Strategy STRC website.
Zrzut ekranu ze strony internetowej Strategy

STRC w prostych słowach: jest to wieczysta akcja uprzywilejowana wyceniana na około 100 dolarów, która obecnie zapewnia 12-procentową roczną dywidendę, wypłacaną gotówką dwa razy w miesiącu. Strategy co miesiąc nieznacznie koryguje stopę dywidendy, aby utrzymać cenę na poziomie bliskim 100 dolarów, dzięki czemu nabywcy mogą traktować ten instrument niemal jak wysokodochodowe konto oszczędnościowe. To korzystna oferta, jeśli jesteś jego posiadaczem.

Z punktu widzenia Strategy STRC to ogromny strumień gotówki, który nigdy nie ustaje. Jest jednak pewien haczyk: podstawowa działalność w branży oprogramowania nie generuje wystarczających środków, by to pokryć. Dywidenda musi więc pochodzić z innego źródła – albo poprzez emisję kolejnych papierów wartościowych, albo poprzez sprzedaż bitcoina. To właśnie jest jedyny powód, dla którego doszło do sprzedaży w zeszłym tygodniu. Nadszedł termin wypłaty dywidendy z akcji uprzywilejowanych, a bitcoin był najprostszym sposobem na jej pokrycie.

Nie będę udawał, że mam zdecydowaną opinię na temat tego, czy te 12% jest możliwe do utrzymania w długim okresie. STRC to skomplikowany instrument i wolę być szczery, niż rzucać ogólnikami. Wiem jednak, na jaką liczbę należy zwrócić uwagę: nie na 0,42% w tym kwartale, ale na to, czy koszt gotówkowy pakietu akcji uprzywilejowanych zacznie rosnąć szybciej, niż Strategy jest w stanie wygodnie udźwignąć. Terminowe wypłacanie dywidendy dzisiaj jest w porządku. Konieczność sprzedaży coraz większych części bitcoina, aby móc ją nadal wypłacać, już nie byłaby.

Końcowe przemyślenia

Podsumowując, trudno wyciągnąć pesymistyczny wniosek. Strategy sprzedała zaledwie 0,42% swoich całkowitych zasobów bitcoinów, które nadal są o 42% wyższe w porównaniu z rokiem poprzednim. Jej portfel bitcoinów jest obecnie wart 179% kapitalizacji rynkowej firmy, a uzyskane środki są wykorzystywane w sposób, który faktycznie chroni akcjonariuszy przed rozwodnieniem. Fakt, że największy posiadacz bitcoinów na rynku pokazuje, że potrafi aktywnie zarządzać kapitałem, zamiast po prostu go gromadzić, sprawia, że jego pozycja staje się bardziej przekonująca.

Jako inwestor indywidualny wyciągam z tego prosty wniosek. Sam ten nagłówek nie jest sygnałem do sprzedaży. Ważniejszy jest szerszy trend. W nadchodzących tygodniach będę nadal monitorował dane dotyczące przepływów netto na naszym panelu skarbowym. Jeśli ta sprzedaż pozostanie odosobnionym posunięciem, podczas gdy inne firmy będą nadal gromadzić bitcoiny, ten nagłówek okaże się prawdopodobnie niczym więcej niż szumem informacyjnym. Jeśli jednak przepływy netto w korporacyjnych działach skarbowych zaczną konsekwentnie przybierać wartość ujemną, będzie to sygnał, na który warto zwrócić uwagę.

Strategia „kup i trzymaj” świetnie się sprawdzała. Jednak umiejętność odpowiedniego zarządzania bilansem pozwala osiągać lepsze wyniki biznesowe.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.