W piątek amerykańskie akcje gwałtownie poszybowały w górę, podczas gdy kurs bitcoina utrzymał się na poziomie 77 000 dolarów po tygodniowym wzroście o niemal 24% do siedmiodniowego maksimum wynoszącego 79 461 dolarów. Spadające rentowności obligacji skarbowych dały rynkom chwilę wytchnienia, choć inflacja, galopujący dług oraz ryzyko związane z ropą naftową na Bliskim Wschodzie nadal budziły wśród inwestorów silny niepokój.
Ceny bitcoina, akcji i złota gwałtownie rosną, podczas gdy na rynku obligacji narasta niepokój

Najważniejsze wnioski
- Cena bitcoina wzrosła z poziomu około 62 653 USD do maksimum wynoszącego 79 461 USD, a 21 sierpnia notowano ją na poziomie bliskim 77 000 USD.
- CME i Binance utrzymywały otwarte pozycje w kontraktach terminowych na bitcoiny o wartości około 20,37 mld USD, co zwiększało ryzyko rynkowe.
- Kolejnymi kluczowymi testami będą: spotkanie w Jackson Hole, rentowności obligacji skarbowych oraz wygaśnięcie opcji na bitcoina 22 sierpnia.
Sesja przyniosła chwilę wytchnienia po trudnym okresie, w którym rosnące rentowności długoterminowych obligacji skarbowych wielokrotnie pchały akcje w dół. W piątek indeks Nasdaq Composite wzrósł o 104,12 punktów, NYSE Composite zyskał 194,68 punktów, Dow Jones Industrial Average poszybował w górę o 517,84 punktów, a S&P 500 przyrósł o 32,83 punktów.
Mimo tego odbicia prawdziwym punktem napięcia pozostał rynek obligacji. Rentowności długoterminowych obligacji skarbowych wzrosły do najwyższych poziomów od wielu lat, ponieważ inwestorzy zmagali się z uporczywą inflacją, nieustannym zaciąganiem pożyczek przez rząd oraz rosnącymi odsetkami związanymi z długiem federalnym. Wyższe rentowności są bolesne, ponieważ podnoszą koszty finansowania dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw, a jednocześnie sprawiają, że przyszłe zyski przedsiębiorstw są warte mniej w dzisiejszych dolarach.
Ulga ze strony Departamentu Skarbu nie zdołała rozwiać obaw
Plan sekretarza skarbu Scotta Bessenta dotyczący rozszerzenia skupu wyemitowanych obligacji rządowych o dłuższym terminie zapadalności początkowo nieco uspokoił rynki w ciągu tygodnia. Takie wykupy mogą podnieść ceny obligacji, a to z kolei obniżyć rentowności. Jednak ulga ta okazała się niewielka, ponieważ inwestorzy nadal skupiali się na czynnikach powodujących wzrost rentowności, w tym na ogromnych deficytach oraz ryzyku inflacji związanej z cenami ropy, wynikającym z napięć dotyczących Iranu i Cieśniny Ormuz. Rentowność 30-letnich obligacji skarbowych USA wynosi 5,273%.

Ta presja wyjaśnia, dlaczego piątkowe wzrosty prawie nie zniwelowały nerwowości panującej w ciągu tygodnia. Akcje spółek finansowych napędzały część wzrostów, podczas gdy akcje Ross Stores poszły w górę po ogłoszeniu lepszych od oczekiwań wyników kwartalnych. Akcje spółek związanych z kryptowalutami, w tym Coinbase, również zyskały na wartości dzięki gwałtownemu wzrostowi kursu bitcoina. Akcje spółek technologicznych pozostawały jednak zakładnikami rynku obligacji, ponieważ firmy o wysokim wzroście odczuwają szczególnie dotkliwie skutki wzrostu długoterminowych rentowności.
Bitcoin stanowił najostrzejszy kontrast w stosunku do ostrożnego nastroju na rynku akcji. Dane Bitstamp dotyczące pary BTC/USD w czterogodzinnym przedziale czasowym pokazują, że kryptowaluta gwałtownie wzrosła z wyraźnego minimum w pobliżu 62 653 USD do dziennego maksimum w pobliżu 79 461 USD, po czym ustabilizowała się na poziomie około 77 000 USD. Ten wzrost był jednym z najsilniejszych tygodni bitcoina od marca 2023 r. i sprawił, że rosnąca aktywność na rynku instrumentów pochodnych znalazła się pod lupą.
Hossa bitcoina ożywia rynek instrumentów pochodnych
Wartość otwartych pozycji kontraktów terminowych na bitcoina, czyli wartość nierozliczonych kontraktów terminowych, gwałtownie wzrosła wraz z ceną. Statystyki giełdowe zebrane z serwisu coinglass.com pokazują, że na giełdzie Binance wartość otwartych pozycji w bitcoinach wynosi około 10,92 mld USD, a na giełdzie CME – 9,45 mld USD. Wartość otwartych pozycji na CME wzrosła o 11,34% w ciągu 24 godzin, podczas gdy na Binance wzrosła o 4,64%, co wskazuje na przyspieszenie aktywności na obu głównych platformach.

Wartość otwartych pozycji nie jest automatycznie sygnałem hossy ani bessy. Chociaż pokazuje ona, ile pieniędzy jest zamrożonych w otwartych pozycjach, nie pozwala stwierdzić, czy inwestorzy zajmują pozycje z myślą o zyskach, czy o spadkach. W tym przypadku wzrost nastąpił po gwałtownym skoku cen, który wywołał masową likwidację lewarowanych pozycji krótkich, czyli zakładów na spadek ceny bitcoina. Tego rodzaju „short squeeze” może znacznie przyspieszyć hossę.
Szerszy obraz rynku kontraktów terminowych wyglądał na bardziej nieuporządkowany pomimo ogólnego wzrostu. Platformy Bybit, Gate, Kucoin i Hyperliquid odnotowały spadki otwartej pozycji w ciągu ostatnich 24 godzin, podczas gdy BingX odnotował duży procentowy wzrost przy niższym poziomie wyjściowym. Ta rozbieżność pokazuje, że hossa nie była po prostu paniką lewarowaną na wszystkich platformach. Zamiast tego aktywność wydawała się skoncentrowana na największych rynkach oraz w określonych segmentach rynku instrumentów pochodnych.

Z drugiej strony rynku instrumentów pochodnych dane dotyczące opcji wskazywały na umiarkowanie bycze nastawienie inwestorów. Opcje call, które zazwyczaj zyskują na wartości, gdy cena bitcoina rośnie, stanowiły 59,53% otwartych pozycji opcji na bitcoina przed weekendem, w porównaniu z 40,47% dla opcji put. Opcje call stanowiły również 54,31% 24-godzinnego wolumenu opcji. Największe notowane pozycje w otwartych kontraktach obejmowały opcje call z terminem realizacji w grudniu 2026 r. po cenach 80 000 USD i 120 000 USD, a także opcje call z terminem realizacji we wrześniu po cenach 70 000 USD, 78 000 USD, 82 000 USD i 100 000 USD. Sześciocyfrowe kwoty nadal pozostają w centrum uwagi.
Inwestorzy opcyjni dążą do wzrostu cen, ale zachowują zabezpieczenia
Pozycji tych nie należy mylić z jednoznacznymi celami cenowymi. Inwestorzy rutynowo kupują opcje call, aby uzyskać ekspozycję na wzrosty, jednocześnie nabywając opcje put w celu zabezpieczenia portfela przed odwróceniem trendu. Pojawienie się dużych pozycji opcji put przy cenach 60 000 USD i 66 000 USD wskazuje, że zabezpieczenie przed spadkami pozostaje obecnie istotne, nawet gdy inwestorzy zwiększają ekspozycję na wzrosty.
Wskaźnik „max pain” na rynku opcji, konkretnie z serwisu Deribit, również podkreślił przepaść między piątkową ceną bitcoina a kilkoma skupiskami cen wykonania w najbliższym czasie. „Max pain” to cena, przy której pozostające w obrocie opcje teoretycznie spowodowałyby największe łączne straty dla nabywców opcji w momencie wygaśnięcia. Dane Deribit wskazują, że poziom z 22 sierpnia wynosi blisko 74 000 USD, a kolejne to około 69 000 USD 23 sierpnia i 66 000 USD około 28 sierpnia.
Popyt ze strony inwestorów instytucjonalnych stanowił kolejny istotny czynnik napędzający wzrost. Amerykańskie fundusze typu ETF oparte na bitcoinie w obrocie spotowym są na dobrej drodze do osiągnięcia ponad 1 mld USD tygodniowych napływów, co stanowi najsilniejsze tempo od stycznia. Fundusze te zapewniają inwestorom ekspozycję na BTC za pośrednictwem tradycyjnego rachunku maklerskiego, ułatwiając instytucjom i osobom prywatnym uczestnictwo w rynku bez konieczności bezpośredniego posiadania lub zarządzania kryptowalutą.
Złoto i srebro odnotowują podobny wzrost
Bitcoin nie był jedynym aktywem, które zareagowało na zmiany rentowności i kursu dolara. W piątek, po zamknięciu sesji na Wall Street, cena złota wynosiła 4 617,50 dolarów za uncję, co oznacza wzrost o 2,15% w ciągu dnia, natomiast cena srebra wyniosła 69,52 dolarów, zyskując 1,92%. Według danych dotyczących cen spot platyna wzrosła o 2,85%, a pallad o 1,29%.
Złoto i srebro nie przynoszą odsetek, więc stają się stosunkowo bardziej atrakcyjne, gdy rentowności spadają lub gdy inwestorzy obawiają się, że inflacja i ryzyko walutowe zniwelują zyski z instrumentów o stałym dochodzie. Słabszy dolar sprawia również, że metale wyceniane w dolarach stają się tańsze dla nabywców posiadających inne waluty. Hossa na rynku metali odzwierciedlała zatem zarówno chwilowe złagodzenie napięć na rynku obligacji, jak i głębszy niepokój związany z zadłużeniem, inflacją i ryzykiem geopolitycznym.
Kolejnym sprawdzianem będzie to, czy rentowności pozostaną na niskim poziomie po interwencji Departamentu Skarbu oraz czy szef Rezerwy Federalnej Kevin Warsh wyśle wyraźniejsze sygnały podczas sympozjum w Jackson Hole. Inwestorzy będą również śledzić ceny ropy, rozwój sytuacji wokół Iranu i Cieśniny Ormuz, przepływy w funduszach ETF opartych na bitcoinie oraz to, czy ten wiodący kryptowalutowy aktywum zdoła utrzymać swoje zyski bez kolejnego agresywnego zwiększania lewarowanych pozycji w kontraktach terminowych.
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.











