We wtorek amerykańskie akcje ponownie odnotowały spadki, ponieważ rentowności obligacji skarbowych nadal rosły, ceny ropy utrzymywały się na wysokim poziomie, a sektor półprzewodników ugiął się pod ciężarem rynku, który zbyt mocno wycenił pozytywne wiadomości. Decyzja Zjednoczonych Emiratów Arabskich o wstrzymaniu handlu i relacji finansowych z Iranem tylko dodała kolejny element napięcia do sytuacji rynkowej charakteryzującej się awersją do ryzyka.
Zjednoczone Emiraty Arabskie wstrzymują handel z Iranem, a kryzys w Cieśninie Ormuz wstrząsa światowymi rynkami

Najważniejsze wnioski
- 18 sierpnia indeks S&P 500 spadł o około 0,7%, a akcje spółek z branży półprzewodników przewodziły wyprzedaży w sektorze technologicznym.
- Zjednoczone Emiraty Arabskie wstrzymały handel z Iranem, zwiększając presję na kanał powiązany z regionalnym handlem i przepływami ropy.
- W najbliższych tygodniach rynki będą obserwować rozmowy w sprawie Cieśniny Ormuz, cenę ropy zbliżającą się do 90 USD oraz sygnały ze strony Rezerwy Federalnej.
Słabość amerykańskich indeksów z poniedziałku utrzymała się również następnego dnia, a wtorkowe spadki skupiły się na sektorze technologicznym w związku z ponowną wyceną duration. Indeks S&P 500 stracił około 0,6% do 0,7%, zamykając się na poziomie od 7 690 do 7 700 punktów, podczas gdy indeks Nasdaq Composite spadł o ponad 1,2%. Indeks Dow Jones Industrial Average zachował się stosunkowo stabilnie, tracąc około 0,15% do 0,22% i osiągając poziom w połowie przedziału 53 300 punktów.
Wyprzedaż akcji spółek półprzewodnikowych uderza w akcje spółek technologicznych
Ściśle obserwowany indeks półprzewodników PHLX spadł o około 5%, a akcje kilku znanych producentów pamięci i chipów straciły od 7% do 9%. Tak właśnie się dzieje, gdy rynek przestaje traktować wydatki na sztuczną inteligencję (AI) jako inwestycję jednokierunkową i zaczyna z dużo większą intensywnością zastanawiać się, ile warte są te przyszłe przepływy pieniężne.
Rentowności długoterminowych obligacji nie tylko sprawiają, że arkusz kalkulacyjny wygląda gorzej. Zmuszają one inwestorów do ponownego przemyślenia premii płaconej za przedsiębiorstwa, których zyski są odłożone na odległą przyszłość. Przeładowane transakcje związane ze sztuczną inteligencją sprawiają, że ta ponowna ocena przeradza się w wymuszoną wyprzedaż.
Korek nastąpił po silnym wzroście w 2026 roku. Indeks S&P 500 nadal odnotowuje wzrost o ponad 13% w skali roku, jednak spadł o około 0,7% do 1% poniżej rekordowego poziomu z połowy sierpnia, wynoszącego blisko 7 799 punktów. Sektor energetyczny utrzymał się na wysokim poziomie, ponieważ ceny ropy pozostawały wysokie. Sektory technologii, usług komunikacyjnych i dóbr pierwszej potrzeby nie miały w tym tygodniu takiej poduszki bezpieczeństwa.
Długoterminowe rentowności obligacji skarbowych sygnalizują zagrożenie dla wycen
We wtorek sygnały ostrzegawcze migotały przede wszystkim na rynku obligacji, a doświadczeni inwestorzy obserwowali nasilanie się tych sygnałów już od kilku tygodni. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych oscylowała w przedziale od 4,70% do 4,74%, zbliżając się do najwyższych poziomów od wielu miesięcy. Rentowność 30-letnich obligacji na krótko osiągnęła poziom około 5,32%–5,33%, najwyższy od 2007 r., po czym przed zamknięciem sesji spadła do 5,28%–5,30%.

Nie jest to tylko techniczna ciekawostka. Rentowności obligacji skarbowych to cena, jaką inwestorzy żądają za pożyczanie pieniędzy rządowi federalnemu, a długoterminowe rentowności wyznaczają kierunek dla kredytów hipotecznych, finansowania przedsiębiorstw i wycen aktywów. Kiedy cena ta rośnie, ostatecznie odczuwają to kredytobiorcy, a akcje i inne aktywa muszą konkurować z rynkiem obligacji oferującym wyższy dochód.
Inwestorzy rozważają tę samą trudną mieszankę czynników: wysokie koszty energii, duży deficyt federalny oraz stale rosnące zadłużenie. Duży deficyt budżetowy w lipcu wywiera dodatkową presję na obligacje o dłuższym terminie zapadalności. Rentowności obligacji krótkoterminowych, które ściślej odzwierciedlają oczekiwania Rezerwy Federalnej, utrzymały się w przedziale od niskiego do średniego poziomu 4% i ulegały znacznie mniejszym wahaniom.
Zakłócenia w Cieśninie Ormuz utrzymują napięcie na rynku ropy
Ropa naftowa pozostaje w centrum uwagi w tym tygodniu, ponieważ żegluga przez Cieśninę Ormuz wciąż jest daleka od normy. Cena ropy West Texas Intermediate (WTI) oscylowała w przedziale od 84 do 85 dolarów za baryłkę, podczas gdy cena ropy Brent utrzymywała się powyżej 90 dolarów. Około 20% ropy będącej przedmiotem światowego obrotu przepływa zazwyczaj przez tę wąską cieśninę, więc każde zakłócenie szybko staje się globalnym problemem inflacyjnym.
60-dniowe porozumienie między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, mające na celu przywrócenie swobodnej żeglugi, wygasło bez zawarcia trwałego porozumienia. Ruch statków pozostawał czasami znacznie ograniczony, a nowe incydenty sprawiały, że w cenach ropy utrzymywała się premia geopolityczna. Rynek nie wycenia teoretycznego wąskiego gardła. Wycenia baryłki, które mogą nie dotrzeć do odbiorców w momencie, gdy będą ich potrzebować. Ponadto marże rafinacyjne oleju napędowego w USA (spread crack) osiągnęły historyczne maksima, przekraczając 102 USD za baryłkę.
„Olej napędowy wyraźniej niż ropa WTI czy Brent ujawnia fizyczne napięcia w globalnym systemie energetycznym” – napisał w tym tygodniu na koncie X użytkownik Endgame Macro. „Benchmarki ropy naftowej są hamowane przez słaby globalny popyt, oczekiwania dotyczące ostatecznej normalizacji sytuacji, alternatywne trasy eksportowe z regionu Zatoki Perskiej oraz ciągłe uwalnianie zapasów ze strategicznych rezerw.”
Konto dodało:
„Olej napędowy ma mniej możliwości uniknięcia presji. Musi być rafinowany z odpowiedniej ropy naftowej w sprawnie działających rafineriach, transportowany po zakłóconych szlakach żeglugowych i dostarczany na rynki transportu ciężarowego, rolnictwa, produkcji przemysłowej oraz ogrzewania. To wąskie gardło ujawnia się obecnie w bardzo gwałtowny sposób”.
Presja ta wykracza daleko poza ceny na stacjach benzynowych. Wyższe ceny ropy powodują wzrost kosztów transportu i nakładów, co następnie przekłada się na ceny płacone przez gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa. Ogranicza to również Rezerwie Federalnej pole manewru w zakresie łagodzenia polityki pieniężnej, nawet jeśli inne sektory gospodarki ulegają spowolnieniu. Dlatego właśnie akcje spółek energetycznych znalazły nabywców, podczas gdy większość rynku nie odnotowała takiego zainteresowania.
Zjednoczone Emiraty Arabskie zrywają kluczowe powiązania handlowe z Iranem
Zjednoczone Emiraty Arabskie pogłębiły następnie podziały, ogłaszając, że do odwołania wstrzymały wszelki handel, wymianę gospodarczą i transakcje finansowe z Iranem. Afra Al Hameli z Ministerstwa Spraw Zagranicznych ZEA powiązała ten krok z eskalacją napięć w regionie, które zagrażają pokojowi i bezpieczeństwu.
To coś więcej niż tylko dyplomatyczny nagłówek. Zamknięcie tego kanału może utrudnić Iranowi pozyskiwanie twardej waluty, import oraz dostęp do zagranicznych sieci handlowych, podczas gdy sankcje i konflikt nadal dają się we znaki.
ZEA wyjaśniły, że pozostają zaangażowane w dialog, współpracę regionalną oraz integralność międzynarodowego systemu finansowego. Jednak wstrzymanie tych działań znacznie wyraźniej wyznacza granicę ryzyka handlowego i pokazuje, że państwa Zatoki Perskiej na nowo kalkulują koszty prowadzenia działalności gospodarczej w miarę przedłużania się konfrontacji.
Złoto i kryptowaluty nie przeszły testu warunków skrajnych
Złoto i srebro nie spełniły oczekiwań wielu inwestorów, którzy w okresie paniki rynkowej liczyli na te aktywa jako bezpieczną przystań. Cena złota spot wahała się w przedziale od około 4 300 USD za uncję, podczas gdy srebro kosztowało od 63 do 64 USD. Rosnące rentowności obligacji skarbowych zwiększyły utracony zysk wynikający z posiadania metali, a presja ze strony stóp procentowych przeważyła nad pewnym popytem na zabezpieczenie.
Cena bitcoina oscylowała w przedziale od 64 200 do 65 000 dolarów, a ethereum w pobliżu 1 900 dolarów. Kryptowaluty wykazywały mieszane wyniki lub nieznaczny wzrost w niektórych wskaźnikach, ale pozostawały w wąskim przedziale cenowym. Bitcoin nie zdołał rozpocząć trwałego wzrostu jako aktywa schronienia w obliczu napięć geopolitycznych i nadal znajduje się znacznie poniżej swojego rekordowego poziomu z października 2025 r., wynoszącego nieco ponad 126 000 USD. Niemniej jednak bitcoin i kryptowaluty wyraźnie oddzieliły się od akcji, co stanowi nietypowe rozbieżność, która uniemożliwiła utrzymanie się zwyczajowych korelacji rynkowych.
Rynki przygotowują się na kolejny test
Kolejny ruch zależy w dużej mierze od tego, czy rozmowy dotyczące Cieśniny Ormuz doprowadzą do zawarcia trwałego porozumienia. Zerwanie stosunków między Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi a Iranem wprowadza kolejną zmienną: silniejszą presję na Teheran oraz szybsze rozdrobnienie handlu i finansów wzdłuż linii geopolitycznych. Narracja o łatwym pieniądzu ustąpiła miejsca trudniejszemu pytaniu: kto pokryje rachunek, gdy stopy procentowe, ceny ropy i ryzyko regionalne wzrosną jednocześnie?
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.











