W kalendarzu na rok 2026 zaplanowano dwa forki Bitcoina. Programista Paul Sztorc planuje celowy hard fork o nazwie eCash, który ma zostać uruchomiony przy wysokości bloku 964 000, co przewiduje się na około 21 sierpnia. Osobno kontrowersyjna propozycja „soft forka” o nazwie BIP-110 niesie ze sobą ryzyko przypadkowego podziału łańcucha podczas sierpniowego okna sygnalizacyjnego. Oba wydarzenia rodzą to samo pytanie dla każdego posiadacza BTC: dlaczego podział łańcucha skutkuje powstaniem drugiej monety i dlaczego kurs wymiany wynosi zawsze 1:1 w momencie, gdy to nastąpi.
Wyjaśnienie rozgałęzień łańcucha Bitcoin: dlaczego każdy posiadacz BTC otrzymuje nowy aktyw w stosunku 1:1

Najważniejsze wnioski
- Podział łańcucha Bitcoin powoduje powielenie zestawu UTXO, dając posiadaczom po jednej monecie w stosunku 1:1 w obu rejestrach.
- Fork eCash autorstwa Paula Sztorca zostanie aktywowany w bloku Bitcoin nr 964 000 około 21 sierpnia 2026 r.
- O tym, czy rozgałęziona moneta utrzyma się na rynku, decydują mechanizmy ochrony przed powtórzeniem transakcji, trudność wydobywania oraz sytuacja rynkowa, a nie hojność twórców.
Odpowiedź nie ma nic wspólnego z hojnością, a wszystko z tym, w jaki sposób Bitcoin faktycznie śledzi własność.
Bitcoin nie śledzi sald, śledzi dane wyjściowe
Bitcoin nie posiada księgi rachunkowej z nazwiskami i bieżącymi sumami. Zamiast tego śledzi niewydane wyjścia transakcji, znane jako UTXO. Każdy UTXO to odrębna porcja bitcoinów przypisana do konkretnego klucza. Saldo portfela to po prostu suma wszystkich UTXO, które można odblokować za pomocą klucza prywatnego. Ten szczegół ma znaczenie, ponieważ wyjaśnia, co faktycznie jest kopiowane podczas forka.
Kiedy hard fork powoduje trwałe rozdzielenie, dwie sieci zaczynają stosować różne zasady, zaczynając od tego samego wspólnego punktu w historii. Każdy blok przed tym punktem oraz każde UTXO, które istniało chwilę przed nim, jest identyczne w obu łańcuchach.

Nie ma potrzeby odtwarzania ani ponownego wydawania niczego. Obie sieci dysponują już tymi samymi zapisami, ponieważ do momentu rozłamu stanowiły ten sam łańcuch.
Dlaczego stosunek 1:1 nie jest prezentem, a jedynie duplikacją
Wyobraźmy sobie posiadacza 1 BTC w pojedynczym UTXO tuż przed rozgałęzieniem. Ten output istnieje we wspólnej historii, którą dziedziczą obie sieci. Sieć Bitcoin go rozpoznaje. Nowa, rozgałęziona sieć również go rozpoznaje, ponieważ do tego momentu akceptowała te same bloki. Klucz prywatny nie został skopiowany przez jakiś proces sieciowy. Już wcześniej był jedyną rzeczą umożliwiającą wydatkowanie tego wyjścia, a teraz dwa oddzielne zestawy węzłów niezależnie od siebie zgadzają się co do tego faktu.

Dlatego właśnie stosunek ten wynosi zawsze 1:1 w momencie wykonania migawki. Nie jest to airdrop w tradycyjnym sensie, gdzie projekt emituje nowe tokeny i wysyła je na listę adresów. Nikt nie tworzy takiej listy. Żadna nowa transakcja niczego nie przenosi. Sieć powstała w wyniku rozgałęzienia po prostu oblicza ten sam zestaw UTXO sprzed rozgałęzienia, który już istniał, a następnie zaczyna stosować do niego własne zasady w przyszłości.
Jedna zasada nie gwarantuje dwóch identycznych przyszłości
Stosunek 1:1 opisuje jedynie moment podziału. Po tym momencie oba łańcuchy przestają być zsynchronizowane. Posiadacz może wydać swoje bitcoiny w oryginalnym łańcuchu, pozostawiając monetę z rozgałęzienia nietkniętą, lub odwrotnie. Nowe bitcoiny wydobyte po rozgałęzieniu łańcucha istnieją wyłącznie w łańcuchu Bitcoin. Nowe monety wydobyte w rozgałęzionym łańcuchu istnieją wyłącznie tam. Podaż, cena i historia transakcji rozchodzą się od momentu rozgałęzienia.
Samodzielne przechowywanie sprawia, że przejęcie obu części jest w zasadzie proste, ponieważ osoba kontrolująca klucz w momencie migawki zazwyczaj może podpisywać transakcje w obu łańcuchach. W przypadku aktywów przechowywanych przez podmiot zewnętrzny sytuacja wygląda inaczej. Jeśli bitcoiny znajdują się w portfelu giełdy, to w momencie wykonania migawki to giełda kontroluje klucz, a nie indywidualny klient. To, czy klient otrzyma monetę powstałą w wyniku rozgałęzienia, zależy wyłącznie od polityki platformy, a nie od samego protokołu.
Wspólna historia stwarza ukryte ryzyko: powtórka
Ponieważ oba łańcuchy zaczynają się od identycznych zasad podpisywania, transakcja stworzona dla jednego łańcucha może czasami być ważna również w drugim. Aby to wykorzystać, nie potrzeba klucza prywatnego. Wystarczy skopiować już podpisaną transakcję z jednej sieci i ponownie ją nadać w drugiej. Jeśli transakcja przejdzie, posiadacz traci możliwość samodzielnego decydowania, kiedy i jak przenieść swoją monetę powstałą w wyniku forka.
Właśnie dlatego poważne forki w przeszłości miały wbudowaną ochronę przed replayem, zazwyczaj poprzez osadzenie identyfikatora specyficznego dla danego łańcucha w podpisywanym obiekcie. Transakcja zawierająca ten identyfikator zostanie zatwierdzona w docelowym łańcuchu, a w drugim łańcuchu zakończy się niepowodzeniem, co eliminuje lukę bez konieczności podejmowania przez użytkowników żadnych dodatkowych działań. Forki bez silnej ochrony pozostawiają tę decyzję posiadaczowi, który może być zmuszony do celowego utworzenia transakcji przeznaczonej wyłącznie dla danego łańcucha, zanim będzie można bezpiecznie swobodnie przenosić środki po obu stronach.
Trudność wydobycia to kolejna przeszkoda dla nowego łańcucha
Wytworzony w wyniku rozgałęzienia łańcuch dziedziczy również trudność wydobycia Bitcoina, która została skalibrowana pod kątem mocy obliczeniowej sieci przed rozgałęzieniem. Liczba ta rzadko odpowiada rzeczywistej mocy obliczeniowej, jaką przyciąga nowy łańcuch. Jeśli po rozgałęzieniu pozostaje znacznie mniejsza moc obliczeniowa, bloki pojawiają się powoli, dopóki następna zaplanowana korekta nie nadrobi zaległości, pozostawiając nową sieć w tymczasowym okresie, w którym generuje bloki nierównomiernie i pozostaje łatwiejsza do zakłócenia niż łańcuch, z którego się wywodzi.
Moc obliczeniowa decyduje, za którym łańcuchem faktycznie podąża węzeł
Jeszcze jeden szczegół zapobiega przenikaniu się obu sieci. Węzły Bitcoin wybierają prawidłowy łańcuch zawierający największą skumulowaną ilość dowodów pracy (PoW), ale wyłącznie spośród łańcuchów przestrzegających własnych zasad konsensusu. Węzeł stosujący oryginalne zasady Bitcoina nie zaakceptuje bloku z rozgałęzienia tylko dlatego, że górnicy z rozgałęzienia wygenerowali za nim większą skumulowaną ilość pracy. Moc obliczeniowa rozstrzyga spory między prawidłowymi, konkurującymi blokami w ramach tego samego zestawu reguł. Nie ma ona mocy, by zmusić węzeł do zaakceptowania bloku, który narusza zasady, których ten węzeł już przestrzega. To jeden z powodów, dla których hard fork skutkuje powstaniem dwóch trwałych łańcuchów, zamiast sytuacji, w której jeden łańcuch po prostu wygrywa bezapelacyjnie.
Nic z tego nie zmienia podstawowego mechanizmu leżącego u podstaw zarówno eCash, jak i BIP-110. Podział łańcucha nie tworzy wartości z niczego. Powiela on uznanie istniejącego zapisu własności w dwóch rejestrach, które następnie podążają własnymi ścieżkami, pozostawiając ochronę przed powtórzeniem transakcji (replay protection) oraz stabilność wydobycia, aby określić, na ile nowy zasób stanie się użyteczny.
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.
















