Clem Chambers, dyrektor generalny serwisu Online Blockchain, uważa, że rynki amerykańskie wkroczyły w początkową fazę dwuletniej bańki na giełdzie Nasdaq, napędzanej wydatkami na infrastrukturę sztucznej inteligencji (AI), drukowaniem pieniędzy finansowanym z deficytu oraz reindustrializacją przemysłu.
Ekspert ostrzega przed początkiem dwuletniej fazy bańki na Nasdaq i zachęca inwestorów do podjęcia odpowiednich działań już teraz

Najważniejsze wnioski
- W tym tygodniu Clem Chambers powiedział Kitco, że dwuletnia bańka na Nasdaq będzie napędzana wydatkami na AI i drukowaniem pieniędzy w ramach deficytu w USA.
- Cena złota na poziomie 4700 USD stanowi kluczowy sygnał dotyczący wyników szczytu Trumpa w Pekinie oraz ryzyka związanego z Tajwanem. Po wywiadzie z Chambersem 17 maja złoto kosztowało 4540 USD za uncję.
- Według prezesa Online Blockchain, miedź, baterie przemysłowe i przepustowość sieci energetycznej to główne wąskie gardła, na które inwestorzy powinni teraz zwracać uwagę.
Clem Chambers przewiduje dwuletnią bańkę na Nasdaq, ponieważ wydatki na sztuczną inteligencję i deficyt w USA napędzają hossę
W tym tygodniu Chambers rozmawiał z prezenterem Kitco News, Jeremym Szafronem, podczas wywiadu, który dotyczył globalnych aktywów i gospodarki. W trakcie rozmowy cena złota utrzymywała się na poziomie 4700 USD za uncję, podczas gdy srebro straciło ponad 3%, platyna spadła o ponad 3%, a pallad o prawie 4%. Chambers stwierdził, że ta rozbieżność ma znaczenie, ponieważ złoto pełni rolę sygnału w czasie rzeczywistym dla ryzyka geopolitycznego, szczególnie w kontekście stosunków między USA a Chinami.
„Złoto jest jak termostat” – zauważył Chambers. Jeśli wizyta prezydenta Trumpa w Pekinie zaowocuje znaczącymi prywatnymi porozumieniami, cena złota będzie spadać w nadchodzących dniach i tygodniach. Jeśli rozmowy za zamkniętymi drzwiami zakończą się fiaskiem, cena złota wzrośnie. Stabilna cena, jak powiedział, oznacza, że niewiele udało się rozwiązać. Od czasu wywiadu z Chambersem cena złota spadła o trzy punkty procentowe w ciągu ostatniego tygodnia sesji giełdowych.
Chambers odrzucił pogląd, że wzrost wartości złota wraz z akcjami sygnalizuje sprzeczność. Powiedział, że złoto drożeje w okresie poprzedzającym konflikt, ponieważ państwa gromadzą je w oczekiwaniu na niego, a spadek ryzyka konfliktu powoduje jego spadek. Dodał, że wizyta Trumpa w Pekinie jest odwrotnością otwarcia się na Chiny przez Nixona w 1972 r., kiedy to Stany Zjednoczone dążyły do włączenia Chin do światowego handlu. Trump próbuje teraz zresetować warunki tych relacji.
Sekretarz skarbu Scott Bessent ogłosił w Pekinie, że oba kraje omawiają mechanizm inwestycyjny mający na celu przyspieszenie transakcji i obniżenie ceł na towary niekluczowe. Chambers nazwał to podejściem transakcyjnym, a nie antagonistycznym, i stwierdził, że zainteresowanie Chin stabilnym handlem umożliwia zawarcie porozumienia, o ile obie strony unikną eskalacji. Zaznaczył, że kwestia Tajwanu pozostaje główną nierozwiązaną zmienną.
Jeśli chodzi o handel w dziedzinie sztucznej inteligencji, Chambers powiedział Szafronowi, że inwestorzy nadal zbytnio koncentrują się na półprzewodnikach i oprogramowaniu, ignorując fizyczny łańcuch dostaw, który spaja całą konstrukcję. Jako główne wąskie gardło wskazał moce energetyczne, a następnie miedź, baterie przemysłowe, infrastrukturę sieciową i systemy zasilania awaryjnego.
„Po prostu brakuje miedzi” – powiedział. Jako dowód na to, że popyt na generatory rezerwowe już przewyższył podaż, a kolejki na dostawy są bardzo długie, wskazał na wzrost ceny akcji firmy Caterpillar. Cisco, na które zwrócił uwagę publicznie, zanim cena akcji wzrosła o 20% z dnia na dzień, to kolejny przykład firmy, której wyniki poprawia popyt na infrastrukturę AI.
Wyróżnił również firmę Nokia, która obecnie współpracuje z firmą Nvidia w celu wbudowania sztucznej inteligencji w zaplecze sieci 6G, jako przykład pomijanej firmy, która zyskuje na zaostrzeniu się sytuacji w fizycznym łańcuchu dostaw.
Chambers opisał obecną sytuację jako przejście od boomu do bańki. Powiedział, że historia pokazuje, iż osoby, które wychodzą z rynku na początku bańki, tracą większość zysków. Jego zdaniem właściwym posunięciem jest utrzymanie pozycji i rotacja w kierunku firm, które fizycznie umożliwiają rozbudowę, takich jak producenci kabli, producentów płytek krzemowych oraz firmy zajmujące się magazynowaniem energii, takie jak Enersys.
Ryzyko inflacji jest realne, stwierdził podczas rozmowy, ale inwestycje w aktywa produkcyjne generują aktywność gospodarczą, podatki i miejsca pracy w sposób, w jaki nie robią tego transfery konsumenckie. To rozróżnienie sprawia, że obecna runda drukowania pieniędzy nie prowadzi do hiperinflacji, choć spowoduje ogólny wzrost cen.
Jeśli chodzi o płynność, Chambers powiedział, że Rezerwa Federalna zarządza rynkiem, obserwując indeks S&P 500 i podejmując działania, gdy indeks zbliża się do poziomów ryzyka systemowego. Bazooka użyta podczas spadku rynku związanego z Iranem oraz upadku Silicon Valley Banku przebiegały zgodnie z tym schematem. To właśnie takie podejście do zarządzania, powiedział, daje obecnej bańce przestrzeń do rozwoju.
Deficyt fiskalny Stanów Zjednoczonych pozostaje długoterminowym ryzykiem, które Chambers obserwuje najuważniej. Stwierdził, że deficyt rośnie szybciej niż jakiekolwiek wiarygodne środki kompensacyjne i choć nie doprowadzi to do upadku dolara, utrzyma inflację na wysokim poziomie i przyniesie zyski inwestorom zajmującym pozycje w aktywach trwałych oraz spółkach z sektora infrastruktury produkcyjnej.
Na zakończenie Chambers powiedział inwestorom, że najbliższe dwa lata niosą ze sobą realne możliwości, ale tylko dla tych, którzy rozumieją, że handel związany ze sztuczną inteligencją dotyczy w równym stopniu kopalń miedzi, sieci energetycznych i fabryk kabli, co projektantów chipów.

















