Obsługiwane przez
Opinion & Analysis

Partner firmy ParaFi obstawia, że kapitał z branży AI ucieknie do bitcoina po krachu

Jeff Park z ParaFi podkreśla, że choć sztuczna inteligencja przyciąga uwagę i środki z ekosystemu kryptowalut, to ostatecznie, gdy bańka pęknie, kapitał będzie gotowy do ponownego zainwestowania w trudne do zignorowania, rzadkie i solidne aktywa, takie jak bitcoin.

UDOSTĘPNIJ
Partner firmy ParaFi obstawia, że kapitał z branży AI ucieknie do bitcoina po krachu

Najważniejsze wnioski

  • Sektor sztucznej inteligencji przyciągnął 80% funduszy venture capital w pierwszym kwartale 2026 r., co spowodowało spadek płynności na rynku kryptowalut i utrzymało ceny bitcoina na poziomie około 60 000 USD.
  • Analityk Arthur Hayes zauważył, że sektor sztucznej inteligencji pochłania środki pieniężne z rynku, ograniczając nowe inwestycje w kryptowaluty.
  • Jeff Park z ParaFi przewiduje, że w przypadku pęknięcia bańki majątek z sektora AI przepłynie do bitcoina, jednak krytycy obawiają się krachu.

Jeff Park: Bitcoin ostatecznie skorzysta na rozwoju sztucznej inteligencji

Chociaż raporty wykazały odwrotnie proporcjonalną zależność między sztuczną inteligencją (AI) a kryptowalutami – co oznacza, że inwestorzy wycofują środki z kryptowalut i lokują je w akcjach spółek z branży AI, w tym producentów chipów i firm programistycznych – niektórzy stawiają na odporność kryptowalut.

Analizując dane dotyczące inwestycji VC z 2026 r., widać, że sztuczna inteligencja pochłania środki dostępne dla wszystkich branż: według Crunchbase sztuczna inteligencja pobiła rekordy w pierwszym kwartale 2026 r., osiągając 80% wszystkich globalnych funduszy venture capital. I choć kryptowaluty i sztuczna inteligencja mogą się łączyć w niektórych projektach, to właśnie inwestycje czysto związane ze sztuczną inteligencją oraz firmy z branży obliczeniowej, takie jak NVIDIA, są głównymi beneficjentami tego trendu.

Przyczyniło się to do obecnej stabilności cen kryptowalut, które od pewnego czasu utrzymują się powyżej poziomu wsparcia wynoszącego 60 tys. dolarów, biorąc pod uwagę mniejsze zainteresowanie i mniejszą płynność, które można by wprowadzić na rynki kryptowalut.

Znany analityk kryptowalut i współzałożyciel BitMEX, Arthur Hayes, otwarcie poparł tę tezę. „Nie ma gotówki, która mogłaby trafić do kryptowalut. Sztuczna inteligencja pochłonęła wszystko i będzie to robić, dopóki bańka nie pęknie” – ocenił w czerwcowym wywiadzie dla podcastu New Era Finance z Michaëlem van de Poppe.

Niemniej jednak Jeff Park, partner w ParaFi Capital – firmie inwestycyjnej zarządzającej aktywami o wartości ponad 1,9 mld dolarów (AUM) – uważa, że po nieuniknionym pęknięciu bańki te środki przeniosą się do bitcoina.

„Trudno w to teraz uwierzyć, ale całe to tworzenie bogactwa przez sztuczną inteligencję jest bardzo korzystne dla BTC, ponieważ ilekroć dochodzi do rozbieżności między aktywami a zobowiązaniami (a zawsze tak się dzieje) i kapitał ucieka, aktywo o nieskończonym okresie trwania, jakim jest bitcoin, będzie czekało w cieniu pokoleniowej obojętności” – podkreślił Park w mediach społecznościowych.

Zakład Parka dotyczący powrotu nadwyżki płynności do bitcoina spotkał się z krytyką ze strony niektórych osób, które zwróciły uwagę na korelację między rynkiem akcji a branżą kryptowalutową. Krytycy argumentowali, że może nastąpić wzajemny spadek, jeśli sztuczna inteligencja w końcu upadnie, gdy zadłużenie zacznie oddziaływać na firmy ponoszące wysokie nakłady kapitałowe na centra danych i oprogramowanie, a technologia ta nie osiągnie znaczenia, jakiego oczekuje się od niej w celu wywołania zmiany w społeczeństwie, jakie znamy.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.