Bitcoin.com News
Obsługiwane przez

Czy sytuacja opisana w książce „This Time Is Different” naprawdę ma inne znaczenie dla ceny bitcoina?

Ponieważ istniejący od prawie 18 lat rynek bitcoina słynie z powtarzania tych samych twierdzeń, które jak dotąd się nie sprawdziły, po raz kolejny nie ma wielkiej różnicy w stwierdzeniach typu „tym razem jest inaczej”, ponieważ zaobserwowana zmiana po prostu wpisuje się w długoterminowy schemat.

UDOSTĘPNIJ
Czy sytuacja opisana w książce „This Time Is Different” naprawdę ma inne znaczenie dla ceny bitcoina?

Najważniejsze wnioski

  • Narracja „tym razem jest inaczej” w odniesieniu do bitcoina wciąż powraca, ale ogólny wzorzec cyklu pozostaje niezmieniony.
  • Spadki kursu BTC stają się coraz mniejsze, a zyski od cyklicznych minimów również maleją.
  • Szersze przyjęcie bitcoina mogłoby zmienić długoterminową dynamikę cenową bitcoina, wykraczając poza dotychczasowe wzorce.

Od połowy sierpnia analitycy ponownie coraz częściej zaczęli mówić o różnicach w obecnym cyklu bitcoina (BTC), szukając tego, co zmieniło się na rynku. Po raz kolejny te dyskusje wpisują się w typowy schemat, obserwowany w całej historii BTC oraz w próbach zrozumienia tego wciąż dojrzewającego rynku. Za każdym razem, gdy słyszeliśmy, że „tym razem jest inaczej”, zazwyczaj chodziło o nowy typ nabywcy, który utrzymałby pozycję i powstrzymał kolejny krach cen bitcoina, ostatecznie kończąc historię czteroletniego cyklu.

Wielkie nadzieje związane z ceną bitcoina za każdym razem zderzały się z surową rzeczywistością

W 2014 roku użytkownik serwisu X napisał, że czuje, iż w końcu osiągnięto masę krytyczną i „coś wydaje się teraz inne”. W tym cyklu BTC stracił na wartości około 85%. Następnie, w 2017 roku, „Wall Street” wkroczyło na rynek poprzez kontrakty terminowe, co „postrzegano jako duży krok w kierunku finansowej legitymizacji waluty cyfrowej”. BTC spadł o około 84%. W latach 2020–2021 Strategy (wówczas MicroStrategy), Tesla i inne firmy kupowały bitcoiny.

„Instytucjonalna adopcja #Bitcoin wzmacnia się wraz z wejściem Goldman Sachs na rynek. Ta wiadomość powinna przyspieszyć plany innych dużych banków dotyczące oferowania usług związanych z Bitcoinem” – napisał Michael Saylor z Strategy w marcu 2021 r. Cena spadła o około 77%.

W latach 2024–2025 nastąpiła fala zakupów bitcoina przez fundusze ETF typu spot oraz firmy zarządzające aktywami w bitcoinie. Cena bitcoina spadła o około 53%. Jak dotąd.

Obecnie, gdy cena wzrosła o około 25% w ciągu miesiąca, znów coraz częściej pojawiają się posty typu „tym razem jest inaczej”, a powtarzającym się trendem jest to, że spadki stają się za każdym razem mniej gwałtowne, co widać na powyższych przykładach.

Cena mniejszych spadków kursu BTC

W tym tygodniu Alex Thorn, dyrektor ds. badań w firmie Galaxy Digital, opublikował wykres, na którym cena bitcoina została zindeksowana do poziomu 100 w momencie każdego szczytu cyklu, pokazujący, że obecny cykl charakteryzuje się znacznie mniejszym spadkiem niż poprzednie cykle.

Spadki cen bitcoina w poszczególnych cyklach. Źródło: Galaxy Research

Tymczasem analityk BTC, Willy Woo, argumentował, że bitcoin przechodzi z cyklu czteroletniego do cyklu trwającego 6–8 lat, ponieważ szoki podażowe związane z halvingiem słabną, co sprawia, że cykl ten coraz bardziej zbliża się do krótkoterminowych cykli zadłużenia w tradycyjnym sektorze finansowym (TradFi).

Chociaż tego ostatniego twierdzenia nie da się jeszcze udowodnić, to gdyby BTC zdołał utrzymać się powyżej tegorocznych minimów, rzeczywiście potwierdziłoby to, że spadki cen stały się mniej dotkliwe. Jest jednak druga strona tego samego medalu — hossy BTC również stały się mniejsze.

Jak dotąd, w poprzednich cyklach wzrosty od najniższego poziomu do kolejnego historycznego maksimum wynosiły odpowiednio około 580-krotności, 130-krotności, 22-krotności i 8-krotności. Stąd, jeśli nabywcy instytucjonalni i fundusze ETF są powodem, dla którego BTC za każdym razem spada coraz mniej, mogą oni również być przyczyną tego, że w każdym cyklu będzie on rósł w mniejszym stopniu, o ile cykle na rynku bitcoina nadal istnieją.

Inny analityk zajmujący się bitcoinem, James Check, analizując koszty produkcji BTC ponoszone przez górników, zwrócił ostatnio uwagę, że podczas gdy dolna granica ceny bitcoina rośnie w każdym cyklu, górna granica pozostaje bardziej stabilna.

„Szczyty zbliżyły się do 32-krotności (obecnie 313 tys. dolarów), ale jeśli ta tendencja wzrostu dolnej granicy będzie się utrzymywać, w końcu dolna granica spotka się z szczytem… i wtedy zrobi się naprawdę dziwnie!” – powiedział Check.

Tym razem jest inaczej i tak samo

Podsumowując, to, co nie uległo zmianie w przypadku ceny bitcoina, to wzorzec obserwowany w całej historii tego rynku: pojawiają się nowi nabywcy, cena rośnie, a następnie spada, ale zarówno spadki, jak i wzrosty stają się coraz mniejsze. W związku z tym, w pewnym sensie, z perspektywy struktury rynku i zmian cen, tym razem rzeczywiście jest inaczej, ale schemat pozostał zasadniczo ten sam.

Ponadto jak dotąd wszystko działo się mniej więcej zgodnie z tym samym czteroletnim harmonogramem, podczas gdy rynek nie może dojść do porozumienia co do tego, czy cykl czteroletni przestał istnieć, czy też istnieją za nim jakieś twarde powody poza legendą, która stała się samospełniającą się przepowiednią. Z każdym halvingiem Bitcoina, kiedy podaż nowych BTC zmniejsza się o połowę, ten „szok podażowy” stał się tak niewielki, że ledwo wpływa na rynek.

Na przykład analityk bitcoina Jesse Myers twierdzi, że BTC mógł właśnie rozpocząć 2–3-letnią hossę, co byłoby zgodne z legendą o cyklu czteroletnim. Myers przyznaje, że trudniej jest przewidzieć, gdzie może znajdować się kolejny szczyt (o ile w ogóle do niego dojdzie).

„Ostatnia hossa przyniosła 8-krotny wzrost w stosunku do minimum bessy. 8-krotność obecnego minimum bessy (58 tys. USD) wyniosłaby 464 tys. USD, ale nawet 4-krotność dałaby 232 tys. USD za BTC” – podsumował analityk.

Bóle wzrostowe bitcoina i powracające „hopium”

Jednak absolutna większość obecnych analiz dotyczących bitcoina opiera się na analizie rynku – kupujących i sprzedających, rotacji kapitału, wykresów, zmian globalnej płynności itp. – czyli na czynnikach, które mają niewiele wspólnego z bitcoinem jako siecią i bitcoinem jako aktywem.

W związku z tym, w miarę jak obie te sfery dojrzewają, a zrozumienie i akceptacja ulegają poprawie (wykraczając poza postrzeganie BTC jako aktywów inwestycyjnych), może to stać się dodatkowym katalizatorem, który mógłby pchnąć cenę bitcoina wyżej, niż sugerują to obecne, historycznie słabe wzrosty. W każdym razie skala zrozumienia i adopcji pozostaje nadal nieznana, a wiele kwestii pozostaje nierozwiązanych. Należą do nich między innymi odporność na technologie kwantowe, konkurencja płatności BTC z innymi systemami płatniczymi oraz zachęty dla górników do kontynuowania wydobywania bitcoina.

W międzyczasie, podczas gdy rynek i cała branża bitcoina przechodzą przez swoje „bóle wzrostowe” (jak to ujął Myers, „monetyzując się cykl po cyklu”), my będziemy nadal znosić uciążliwość czytania tych samych, odgrzewanych tematów z ostatnich prawie 18 lat.

Dlatego już teraz można zignorować posty zawierające stwierdzenia typu „to ostatnia szansa na tani zakup / okno możliwości się zamyka”, „BTC jako powszechny środek płatniczy na co dzień jest tuż za rogiem”, „bitcoin wkrótce wyprzedzi złoto”, „załamanie walut fiducjarnych jest nieuchronne”, „nadchodzi supercykl”, „przyjęcie bitcoina przez państwa nastąpi lawinowo”, „to ostatnia szansa, by wyprzedzić instytucje”. Żadna z tych prognoz się jeszcze nie sprawdziła i w tym sensie nic się nie zmieniło.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.