W środę bitcoin nadal zmagał się z utrzymaniem tempa wzrostu, w wyniku którego od 17 sierpnia jego cena wzrosła o ponad 20%, a kurs kryptowaluty wahał się między 77 000 a 79 000 dolarów. Dane rynkowe wskazywały, że bitcoin wydawał się tracić impet w pobliżu poziomu 79 000 USD, jednak rosnąca presja kupna spowodowała powrót ceny w kierunku 78 000 USD.
Cena bitcoina uderza w barierę 79 tys. dolarów, a dynamika wzrostu zaczyna słabnąć

Najważniejsze wnioski
- Cena bitcoina oscylowała między 77 000 a 79 000 dolarów, a jego 20-procentowy wzrost wykazywał oznaki słabnięcia.
- Wartość likwidacji bitcoinów przekroczyła 88 mln USD, a wartość likwidacji w całym rynku kryptowalutowych przekroczyła 302 mln USD.
- Han Tan z Bybit twierdzi, że w obliczu narastających zagrożeń makroekonomicznych bitcoin musi odzyskać poziom 82 500–83 000 USD.
Ta dynamika cenowa wydawała się zgodna z zachowaniem aktywów od czasu osiągnięcia szczytu na poziomie 81 255 USD późnym wieczorem 24 sierpnia. Jednak mimo że początkowo kryptowaluta znalazła wsparcie powyżej 79 500 USD, poziom ten spadł do 79 000 USD.
Według danych rynkowych aktywum cyfrowe nie zdołało przebić tego progu po godz. 5:00 czasu wschodnioamerykańskiego (EST), osiągając jedynie poziom 78 830 dolarów. Z drugiej strony każda fala wyprzedaży powodowała, że cena bitcoina osiągała coraz niższe minima, co potwierdza tezę, że hossa traci na sile.
Liczba likwidacji pozycji na bitcoinie maleje, a największe straty ponoszą inwestorzy zajmujący długie pozycje
Tymczasem zmiany cen bitcoina w ciągu ostatniego dnia spowodowały znaczne zmniejszenie liczby likwidacji, przy czym większą część stanowiły lewarowane pozycje długie. Według danych Bitstamp likwidacje bitcoina osiągnęły poziom 88 mln dolarów, przy czym zlikwidowane pozycje długie wyniosły 77 mln dolarów. Tendencja ta była spójna na całym rynku kryptowalut, gdzie łączna wartość likwidacji przekroczyła 302 mln dolarów, z czego 247 mln dolarów stanowiły lewarowane pozycje długie, a 55 mln dolarów – pozycje krótkie.
Kilka dni po gwałtownym wzroście ceny wielu obserwatorów, w tym znane osobistości, takie jak założyciel BitMEX Arthur Hayes, powiązało wyniki kryptowaluty z działaniami Departamentu Skarbu USA. Nadal jednak nie ma zgody co do tego, jak długo wykup obligacji będzie podtrzymywał wzrostową trajektorię bitcoina. Podczas gdy Hayes postrzega to jako początek hossy, inni, tacy jak Han Tan, główny analityk rynkowy w Bybit, pozostają ostrożni.
Analityk Bybit wskazuje na ryzyka makroekonomiczne, które mogą zniweczyć hossę bitcoina
Chociaż Tan zgadza się z ogólnym poglądem, że ostatni gwałtowny wzrost bitcoina został wywołany ponownym ożywieniem handlu opartego na spadku wartości, a następnie wzmocniony przez „short squeeze”, podkreśla, że kryptowaluta wciąż musi pokonać poważne ryzyka makroekonomiczne, zanim ten ostatni skok naprawdę przekształci się w trwałą hossę.
„Patrząc wyłącznie na wykresy, byki BTC muszą teraz pokonać 50-tygodniową prostą średnią ruchomą, która dzisiaj stanowiła silny opór. Powrót do przedziału 82,5–83 tys. dolarów oznaczałby przekroczenie progu rentowności dla wielu inwestorów ETF i mógłby przyciągnąć więcej świeżych środków z boku” – powiedział Tan w rozmowie z Bitcoin.com News.
Niemniej jednak analityk z Bybit zwrócił uwagę na ryzyko związane z trendem wzrostowym bitcoina, który w dużym stopniu zależy od sygnałów makroekonomicznych. Ostrzegł, że hossa BTC może stracić impet, „jeśli sekretarz skarbu USA Scott Bessent przedstawi bardziej zniuansowaną wersję swojego tzw. »Treasury twist«, co z kolei złagodzi obawy dotyczące deficytu budżetowego w USA”.
Podobnie, jak argumentował Tan, wyraźnie jastrzębi sygnał płynący z przemówienia prezesa Fed Kevina Warsha w Jackson Hole w ten piątek może również zmusić bitcoina i inne kryptowaluty do utraty ostatnich zysków. W środę o godz. 16:30 czasu wschodnioamerykańskiego (EDT) cena BTC wynosiła nieco ponad 78 250 USD za monetę. W ciągu dnia, w momencie publikacji tego artykułu, wiodąca kryptowaluta straciła na wartości około jednego punktu procentowego.
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.












