Bitcoin.com News
Obsługiwane przez

Brytyjscy lordowie domagają się zakazu reklam hazardu i rezygnacji z celu dotyczącego wzrostu branży

Międzypartyjna komisja Izby Lordów wezwała rząd Wielkiej Brytanii do wprowadzenia zakazu niemal wszystkich reklam hazardowych, gdy tylko będzie to „wykonalne”, oraz do rezygnacji z dążenia do rozwoju tej branży. Grupa lobbingowa reprezentująca branżę, Betting and Gaming Council, natychmiast określiła ten raport jako „głęboko błędny”.

NAPISAŁ
UDOSTĘPNIJ
Brytyjscy lordowie domagają się zakazu reklam hazardu i rezygnacji z celu dotyczącego wzrostu branży

Najważniejsze wnioski

  • Komisja Izby Lordów twierdzi, że niemal całkowity zakaz reklam hazardu jest najskuteczniejszym sposobem na ograniczenie szkód.
  • Wzywa również rząd do porzucenia celu, jakim jest rozwój branży hazardowej.
  • Betting and Gaming Council uznała raport za głęboko błędny, powołując się na istnienie nielegalnego rynku.

Zakaz mający na celu ograniczenie sektora

Komisja Łącznikowa Izby Lordów opublikowała w środę raport, w którym stwierdziła, że kompleksowy zakaz reklamy, marketingu i sponsoringu hazardu byłby najskuteczniejszym sposobem na ograniczenie szkód, w tym ruiny finansowej, rozpadu związków i samobójstw. Komisja stwierdziła, że rząd wykazał się „zbyt bierną postawą” w obliczu gwałtownego wzrostu liczby reklam cyfrowych oraz influencerów w mediach społecznościowych promujących sektor hazardowy. W zeszłym roku bukmacherzy, lokale z automatami do gier i kasyna zarobiły w Wielkiej Brytanii 16,9 mld dolarów (12,6 mld funtów) na klientach, a według oficjalnych statystyk liczba osób z problemami hazardowymi sięga nawet 1,4 miliona.

Oprócz zaleceń dotyczących reklamy w raporcie otwarcie sugeruje się również, że rząd powinien całkowicie zrezygnować z dążenia do stymulowania wzrostu w sektorze hazardowym. Komisja stwierdziła, że proponowany zakaz spowodowałby kurczenie się sektora, ale argumentowała, że w dłuższej perspektywie zostałoby to zrównoważone, ponieważ pieniądze wcześniej wydawane na hazard zostałyby przekierowane do innych gałęzi gospodarki. Lord Foster of Bath, jeden z autorów raportu, powiedział, że według szacunków badawczych 10-procentowe zmniejszenie wydatków na hazard mogłoby zwiększyć wartość dodaną brutto o 1,7 mld dolarów (1,25 mld funtów) i stworzyć ponad 22 000 miejsc pracy.

Komisja zwróciła się o całkowite usunięcie operatorów hazardowych z koszulek i strojów treningowych drużyn sportowych oraz z obiektów i aren sportowych, a także o wprowadzenie surowych ograniczeń dotyczących reklam hazardu w telewizyjnych transmisjach sportowych, w tym w programach na żądanie. Oznaczałoby to znacznie szerszy zakres niż dobrowolny zakaz branżowy obowiązujący „od gwizdka do gwizdka”, który obejmuje jedynie czas trwania transmitowanego meczu. Raport wzywa również do wprowadzenia kompleksowych zakazów marketingu bezpośredniego, marketingu treści i zachęt, a także zawiera inne zalecenia – w tym, aby cała reklama hazardu podlegała jednemu ustawowemu organowi regulacyjnemu, zamiast obecnego podziału między Urzędem ds. Standardów Reklamowych (Advertising Standards Authority) a Komisją ds. Hazardu (Gambling Commission).

Rada ds. Zakładów i Gier (BGC) odrzuciła raport, argumentując, że zakaz przyniósłby korzyści nielegalnemu rynkowi, który i tak kontynuowałby reklamowanie się. „Powszechny zakaz reklamy odebrałby kluczową przewagę konkurencyjną wynikającą z posiadania licencji i podległości regulacjom, nie przyczyniając się jednocześnie w żaden sposób do powstrzymania nielegalnych operatorów kierujących swoją ofertę do brytyjskich konsumentów” – powiedziała dyrektor generalna BGC, Grainne Hurst. Organizacja branżowa oszacowała, że połowa środków wydawanych obecnie na reklamę gier hazardowych skierowaną do brytyjskich konsumentów pochodzi od operatorów nielicencjonowanych – twierdzenie to przedstawiła w parlamencie w kwietniu wraz z szacunkami dotyczącymi nielegalnych zakładów na rozgrywki Premier League. W swoim oświadczeniu przed komisją BGC powołała się na badanie Światowego Centrum Badań Reklamowych (World Advertising Research Centre), według którego wydatki na reklamę w sektorze regulowanym wynoszą około 1,5 mld dolarów (1,1 mld funtów) w porównaniu z 1,07 mld do 1,2 mld dolarów (800 mln do 900 mln funtów) w sektorze nielicencjonowanym, oraz oświadczyła, że jej członkowie dobrowolnie ograniczą wydatki i skalę reklam o około 10%.

Vaughan Lewis z firmy Teise Advisory, występujący w tym samym panelu, powiedział komisji, że im bardziej rygorystyczne są ograniczenia, tym większy jest odpływ na czarny rynek, i oszacował wartość nielegalnych zakładów internetowych w tym roku na około 22,7 mld dolarów (17 mld funtów), która podwoi się w ciągu dwóch lat. Stwierdził on, że nielicencjonowane serwisy reklamują się, podkreślając brak weryfikacji tożsamości klientów, aby przyciągnąć graczy sfrustrowanych wymogami zgodności z przepisami na rynku regulowanym. Foster nazwał nielegalny rynek „uzasadnionym powodem do niepokoju”, ale dodał, że „nie powinno to odwracać naszej uwagi od konieczności zajęcia się szkodami wyrządzanymi przez rynek legalny”. Komisja stwierdziła, że nie otrzymała przekonujących dowodów na to, iż zakaz reklamy popchnąłby klientów w kierunku czarnego rynku, i przyznała, że ustalenie jednoznacznego związku przyczynowo-skutkowego między reklamą a szkodami wiąże się z poważnymi i nieodłącznymi wyzwaniami metodologicznymi – doszła jednak do wniosku, że żądanie rządu dotyczące dowodów przyczynowości wyznacza standard w dużej mierze nieosiągalny.

Minister ds. hazardu, baronowa Twycross, poinformowała komisję w czerwcu, że rząd nie planuje wprowadzać przepisów dotyczących ograniczeń reklamowych i prowadzi rozmowy z BGC na temat dobrowolnych środków, potwierdzając jednocześnie, że zależy mu na rozwoju sektora licencjonowanego. Sektor już przygotowuje się na zmiany podatkowe pod rządami premiera Andy’ego Burnhama, który jako burmistrz Greater Manchester oświadczył, że chce „przesłać sponsoring sportowy przez branżę hazardową do historii”, a po objęciu urzędu podjął działania zmierzające do zniesienia podatku od hazardu, przeciwko któremu wcześniej lobbował. Osobno Urząd Nadzoru Finansowego (FCA) ponownie rozpatruje wprowadzony w 2019 r. zakaz, który uniemożliwia funkcjonowanie rynków prognoz w Wielkiej Brytanii.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.