Goldman Sachs wycofał się ze swojej prognozy, zgodnie z którą Rezerwa Federalna miała utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie do 2026 r., i obecnie spodziewa się podwyżki o 25 punktów bazowych w przyszłym tygodniu – kilka dni po tym, jak dane o inflacji, wyższe od oczekiwań, spowodowały wzrost prawdopodobieństwa podwyżki powyżej 86%.
Goldman Sachs zmienia stanowisko i przewiduje podwyżkę stóp procentowych, podczas gdy cena bitcoina utknęła poniżej 80 000 dolarów

Najważniejsze wnioski
- Goldman Sachs zmienił swoją prognozę z utrzymania stóp na podwyżkę o 25 punktów bazowych 16 września po tym, jak sierpniowy wskaźnik CPI w ujęciu bazowym osiągnął poziom 0,3%.
- Prawdopodobieństwo podwyżki we wrześniu według wskaźnika CME Fedwatch wzrosło z około 69% do 86,5% w ciągu kilku godzin od opublikowania danych.
- 50-dniowa średnia bitcoina przekroczyła 11 września linię 200-dniową, po czym jeszcze tego samego dnia spadła poniżej niej.
Odwrócenie trendu
Jeszcze 31 lipca Goldman Sachs był najbardziej zdecydowanym głosem wśród instytucji, argumentującym, że Fed nie podejmie żadnych działań. Bank spodziewał się, że stopy procentowe pozostaną na niezmienionym poziomie do końca roku, interpretując wypowiedzi prezesa Kevina Warsha jako mniej jastrzębie, niż sugerowała liczba głosów sprzeciwu, i zakładając, że miesięczna inflacja bazowa osłabnie na tyle, by decydenci byli w stanie tolerować roczne odczyty powyżej celu.
Ta prognoza jednak straciła na aktualności, ponieważ analitycy banku, na czele z głównym ekonomistą ds. USA Davidem Mericle’em, oczekują obecnie, że Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC) podniesie stopy o ćwierć punktu procentowego po zakończeniu dwudniowego posiedzenia 16 września, podnosząc docelowy przedział stóp funduszy federalnych z obecnego poziomu 3,50% do 3,75%.
Goldman nie jest w tym osamotniony, biorąc pod uwagę, że JPMorgan, Citigroup, Mitsubishi UFJ i TD Securities również podzielają tę opinię.

Co więcej, „Wall Street Journal” poszedł jeszcze dalej, donosząc, że inwestorzy praktycznie doszli do wniosku, iż Fed podniesie stopy procentowe w przyszłym tygodniu po raz pierwszy od trzech lat, a uwaga już teraz przenosi się z samej decyzji na to, co nastąpi później.
Co wynika z danych
Sierpniowa inflacja bazowa wskaźnika cen konsumpcyjnych (CPI), która nie uwzględnia cen żywności i energii, wzrosła o 0,3% w ujęciu miesięcznym, podczas gdy konsensus rynkowy wynosił 0,2%. Jedna dziesiąta punktu procentowego nie wydaje się zbyt wiele, a analitycy z góry stwierdzili, że wynik na poziomie 0,2% przemawiałby za utrzymaniem stóp, podczas gdy 0,3% – za podwyżką.
Narzędzie Fedwatch platformy CME wskazywało prawdopodobieństwo podwyżki o ćwierć punktu procentowego na poziomie około 69% bezpośrednio po opublikowaniu danych. Prawdopodobieństwo to wzrosło do 86,5% pod koniec sesji, a od tego czasu wyceny na rynku zbliżyły się do poziomu 90%.
Poprzeczka została obniżona już przed publikacją danych – w sierpniu Chase zauważył, że wolniejsza niż oczekiwano normalizacja łańcuchów dostaw w rejonie Cieśniny Ormuz, w połączeniu z wątpliwościami rynków co do wiarygodności Fed w walce z inflacją po lipcowym posiedzeniu, sprawiły, że wrześniowa decyzja stała się łatwiejsza do uzasadnienia.
Sygnał, który niemal zadziałał
Wykres bitcoina był bliski pokazania zupełnie innego obrazu tego samego dnia, gdy jego 50-dniowa wykładnicza średnia ruchoma (EMA) na krótko przekroczyła 200-dniową EMA – to skrzyżowanie inwestorzy nazywają „złotym krzyżem” i traktują jako potwierdzenie zmiany trendu. Do zamknięcia sesji cena ponownie spadła poniżej tej linii.
Wykres czterogodzinny utrzymuje swój własny „złoty krzyż” od końca sierpnia, a siła trendu na wykresie dziennym pozostaje stabilna, przy wskaźniku średniego kierunku (ADX) na poziomie 45. To, co zawiodło, to potwierdzenie, a nie sam trend.

Czas tego wydarzenia również nie był przypadkowy, ponieważ bitcoin osiągnął dziś rano śróddzienne maksimum na poziomie 79 505 USD, po czym spadł do obecnego przedziału 77 200 USD, a podwyżka stóp procentowych zazwyczaj poprzedza rotację w kierunku unikania ryzyka.
W tym miesiącu cena bitcoina wielokrotnie nie zdołała przebić poziomu 80 000 USD, a każda z tych porażek zbiegła się w czasie z jastrzębimi korektami wyceny, a nie z czynnikami specyficznymi dla rynku kryptowalut.
Droga, a nie sama decyzja
Bardziej istotnym pytaniem jest to, co nastąpi po 16 września, ponieważ prawie nikt w banku centralnym nie wierzy, że pojedyncza podwyżka o 25 punktów bazowych sama w sobie znacząco przyczyni się do ograniczenia inflacji – i właśnie dlatego podwyżka w przyszłym tygodniu byłaby sygnałem, że decydenci uważają obecne stopy za zbyt niskie i mogą podjąć kolejne działania.
Serwis Bitcoin.com News wskazał w tym miesiącu trzy daty jako punkty przełomowe stojące między ceną bitcoina a wyjściem z obecnego przedziału cenowego. Dwie z nich już minęły i w obu przypadkach nastąpiła jastrzębia korekta. Pozostało już tylko posiedzenie FOMC, a rynek wycenił prawdopodobieństwo takiego wyniku na blisko dziewięć na dziesięć.
Powstaje więc nietypowa sytuacja, biorąc pod uwagę, że sama podwyżka jest w dużej mierze uwzględniona w cenie. To, co nie jest uwzględnione, to ścieżka polityki pieniężnej, a Fed sygnalizujący serię podwyżek zamiast jednorazowej dałby „złotemu krzyżowi”, który zamigotał 11 września, bardzo niewielką szansę na ponowne pojawienie się w tym miesiącu. Przed nami interesujący tydzień!
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.












