Oprócz wzrostu organicznego i schematów typu „pump-and-dump” istnieje jeszcze jeden coraz popularniejszy, a jednocześnie szkodliwy powód, dla którego cena Twojej kryptowaluty może gwałtownie rosnąć – ataki polegające na manipulacji cenami przekroczyły już wyniki odnotowane w całym 2025 roku. Sytuacja ta szkodzi również uczestnikom rozwijającego się rynku pożyczek zabezpieczonych kryptowalutami.
Coraz częstsze ataki polegające na manipulacji wzrostem cen powodują coraz większe straty wśród inwestorów kryptowalutowych i pożyczkodawców

Najważniejsze wnioski
- Ataki polegające na manipulacji cenami nabierają tempa – w 2026 r. odnotowano już 32 takie przypadki.
- Niepłynne tokeny oraz podatne na ataki orakule stwarzają rosnące ryzyko dla protokołów pożyczkowych opartych na aktywach kryptowalutowych.
- Nawet użytkownicy, którzy nie posiadają manipulowanych tokenów, mogą ponieść straty, gdy ataki pozostawiają w pulach pożyczkowych złe długi.
Ataki te mają miejsce, gdy osoba atakująca sztucznie zawyża cenę niepłynnego aktywa kryptograficznego, a następnie wykorzystuje je jako zabezpieczenie w celu pożyczenia innych aktywów z protokołu pożyczkowego. Ponieważ cena zabezpieczenia natychmiast gwałtownie spada, osoba atakująca po prostu ucieka z pożyczonymi aktywami, porzucając swoje bezwartościowe zabezpieczenie bez konieczności spłaty długu.
Dwa słabe ogniwa
Firma TRM Labs, zajmująca się analizą danych z łańcucha bloków, poinformowała, że w 2026 roku odnotowała dotychczas 32 tego typu ataki polegające na manipulacji ceną – więcej niż w jakimkolwiek poprzednim roku. Liczba ta rośnie trzeci rok z rzędu, podczas gdy w zeszłym roku odnotowano „tylko” 12 takich przypadków. Według badaczy manipulacja cenami stanowi obecnie około jednej na osiem operacji hakerskich, co oznacza wzrost z jednej na 17 w 2022 roku. Jednak udział skradzionej wartości pozostał na stosunkowo stałym poziomie, co sugeruje, że ataki te stały się prawdopodobnie tańsze i łatwiejsze do powtórzenia, a wymagany kapitał jest łatwo dostępny dzięki pożyczkom błyskawicznym.
„Atakujący, który potrafi przekonać protokół, że niemal bezwartościowy aktyw jest wartościowy, nigdy nie musi ingerować w jego kod. Wystarczy token o niewielkiej płynności rynkowej oraz oracle, które wycenia go na podstawie tego rynku” – stwierdziło TRM Labs.
Oprócz łatwej do manipulacji ceny kolejnym słabym ogniwem są tutaj wyrocznie, czyli specjalne programy, które pobierają wartość zabezpieczenia z rynku. Jednocześnie stosunkowo łatwo jest sztucznie zawyżyć cenę tokenu o niewielkim wolumenie obrotu.
Całkowity rynek podatny na ataki rośnie
Wzrost tego rodzaju manipulacji jest również wspierany przez ekspansję rynku pożyczek zabezpieczonych aktywami kryptograficznymi.
Według danych Defillama, które obejmują ponad 570 protokołów pożyczkowych, w ciągu ostatnich dwóch lat łączna wartość zablokowana na tych platformach, wyrażona w USD, wzrosła o około 56% do prawie 50 mld USD, podczas gdy wartość aktywnych pożyczek niemal się podwoiła, zbliżając się do 29 mld USD. Co więcej, ataki w tym roku nasiliły się pomimo faktu, że w ujęciu dolarowym rynek ten odnotował gwałtowny spadek w stosunku do rekordowych poziomów z października 2025 r., ale od sierpnia odnotowuje ożywienie w kontekście ogólnego wzrostu cen aktywów kryptograficznych.

Najnowszy i jeden z największych ataków miał miejsce zaledwie kilka dni temu. Jak donosi serwis Bitcoin.com News, protokół rynku pieniężnego Tectonic stracił ponad 70 milionów dolarów po tym, jak osoba atakująca sztucznie zawyżyła cenę tokenu TONIC. Według TRM Labs cena tokenu wzrosła 100-krotnie w ciągu około 20 minut. Jednak sieci Cronos, łańcuchowi bloków warstwy pierwszej (L1), na którym opiera się Tectonic, udało się cofnąć zmiany w łańcuchu, pozostawiając atakującemu aktywa o wartości „zaledwie” około 6 milionów dolarów.
Tymczasem zaledwie trzy dni przed incydentem z Tectonic hakerzy zmanipulowali ceny wyznaczane przez wyrocznię MAMO, aby wyprowadzić aktywa o wartości około 8,7 miliona dolarów z Moonwell, innego protokołu pożyczkowego.
Dlatego kupując podczas tego rodzaju manipulowanego wzrostu, wpadacie prosto w pułapkę, stając się drogą ucieczki dla atakującego – podobnie jak w przypadku kupowania podczas wzrostu w ramach schematu „pump-and-dump”.
Precedens z „Sour Mango”
Chociaż może być trudno rozróżnić, czy wzrost wartości tokenu wynika z naturalnego wzrostu, schematu „pump-and-dump” czy manipulacji cenami w oracle, posiadacz aktywów kryptograficznych może ponieść straty, nawet jeśli nie posiada zmanipulowanego aktywa, ale korzysta z zaatakowanego protokołu, który musi teraz radzić sobie z nieściągalnymi długami. W takim przypadku możliwość wypłaty środków zależałaby od aktywów, jakie nadal posiada dotknięta problemem pula pożyczkowa. Szanse te zależałyby również od tego, na ile operatorom zaatakowanych protokołów uda się zablokować adresy atakujących, cofnąć transakcje lub wynegocjować porozumienie z atakującym.
Tymczasem zwrócenie się do organów ścigania w celu odzyskania tych strat może również okazać się kłopotliwe. W maju ubiegłego roku, w sprawie dotyczącej podobnego ataku na Mango Markets, sędzia w Stanach Zjednoczonych orzekł, że platforma nie posiadała żadnych zasad, a nikt nie zeznał, że użytkownicy rozumieli, iż zaciągnięcie pożyczki odzwierciedla zamiar jej spłaty, podczas gdy sama platforma jest bezzezwoleniowa i automatyczna, a ponadto nie istniał żaden zakaz manipulacji. Tak czy inaczej, sędzia oddalił zarzuty oszustwa i manipulacji wobec Avrama Eisenberga, ponieważ prokuratorom nie udało się udowodnić, że sprawa powinna być rozpatrywana w Nowym Jorku. Prokuratorzy złożyli od tego czasu apelację.
Niewygodny fakt i szkody uboczne
Kolejnym niewygodnym faktem zarówno dla protokołów pożyczkowych, jak i ich użytkowników jest istniejący konflikt w zakresie zarządzania. Na przykład TONIC to własny token zarządzania firmy Tectonic, który jest akceptowany jako zabezpieczenie przez ten sam protokół. Jednocześnie parametry ryzyka są ustalane przez te same osoby, które czerpią korzyści ze wzrostu ceny tokenu. Jednak oni również odczuwają skutki załamania cen, jeśli nie zdołają wystarczająco szybko zlikwidować swoich pozycji.
W związku z tym, że inwestycje w aktywa kryptograficzne są w większości postrzegane jako hazard, zwiększające się ryzyko – zwłaszcza w przypadku małych, niepłynnych tokenów – może zapewnić jeszcze większy zastrzyk adrenaliny tym, którzy są tu dla szybkich zysków i dreszczyku emocji.
Ma to jednak również wpływ na tych, którzy nie zamierzali uprawiać hazardu, a jedynie pożyczają swoje aktywa rzeczywiste, próbując uzyskać znacznie mniejszy, ale bardziej przewidywalny zysk.
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.












