Bitcoin.com News
Obsługiwane przez

Brian Armstrong twierdzi, że „WSJ” obwini Coinbase za upadek CLARITY

Prezes Coinbase, Brian Armstrong, twierdzi, że „Wall Street Journal” przygotowuje artykuł, w którym obarcza go winą za odrzucenie ustawy CLARITY Act przez Senat, i przed jej opublikowaniem publicznie przedstawił swoją obronę.

UDOSTĘPNIJ
Brian Armstrong twierdzi, że „WSJ” obwini Coinbase za upadek CLARITY

Najważniejsze informacje

  • 19 września Brian Armstrong poinformował, że „Wall Street Journal” przygotowuje artykuł obarczający Coinbase winą za odrzucenie ustawy CLARITY Act.
  • 15 września ustawa nie przeszła głosowania w Senacie nad zamknięciem debaty, a fundusze ETF oparte na bitcoinie straciły tego samego dnia 450 milionów dolarów.
  • Armstrong twierdzi, że SEC i CFTC mogą teraz ustanawiać przepisy dotyczące kryptowalut w ramach istniejących uprawnień, bez udziału Kongresu.

Udar prewencyjny

Armstrong nie czekał na publikację rzekomego artykułu; zamiast tego zwrócił się do użytkowników X i podzielił się swoimi przemyśleniami, stwierdzając:

„Znowu to samo! WSJ pracuje nad artykułem obwiniającym Coinbase i mnie osobiście za nieprzyjęcie ustawy CLARITY Act”.

Następnie poszedł o krok dalej, oskarżając gazetę o „powtarzanie argumentów lobby bankowego” i twierdząc, że „Journal” „kieruje się wskazówkami lobbystów bankowych zamiast relacjonować prawdę”.

Do soboty gazeta nie opublikowała artykułu, o którym mówił Armstrong, więc jego rzeczywista treść pozostaje nieznana. Wiadomo natomiast, na jakich danych gazeta miałaby się opierać, a Armstrong przedstawił swoją wersję wydarzeń w czymś, co nazwał „nudnym TLDR”.

Co wydarzyło się w styczniu?

Sprawa przeciwko Armstrongowi rozpoczęła się 14 stycznia, kiedy to w przeddzień zaplanowanego posiedzenia Senackiej Komisji Bankowej ogłosił on, że Coinbase nie może poprzeć projektu ustawy, pisząc, że „brak ustawy jest lepszy niż zła ustawa”. Komisja niemal natychmiast odroczyła posiedzenie, a jego termin nie został wyznaczony przez kolejne miesiące.

Zastrzeżenia Armstronga dotyczyły przede wszystkim zysków ze stablecoinów – drażliwego tematu dla banków, które argumentują, że wynagrodzenia o charakterze odsetkowym z stablecoinów mogą spowodować odpływ depozytów z systemu bankowego. W sobotnim poście stwierdził, że sprzeciwił się styczniowemu projektowi, ponieważ „wymagał on znacznej pracy w zakresie DeFi, tokenizacji, uprawnień CFTC oraz wynagrodzeń ze stablecoinów”.”

Innymi słowy, zanim Coinbase zgodziło się poprzeć projekt, konieczne były zmiany w zakresie zdecentralizowanych finansów (DeFi), tokenizowanych papierów wartościowych, zakresu kompetencji Komisji ds. Handlu Kontraktami Terminowymi Towarowymi (CFTC) oraz zysków ze stablecoinów.

Od przeciwnika do zwolennika

Według relacji Armstronga opóźnienie przyniosło oczekiwany skutek:

Wszystkie cztery kwestie, na które zwróciłem uwagę, zostały poprawione w projekcie, który następnie trafił do komisji około cztery miesiące później.

Na początku maja branża poparła kompromis w sprawie rentowności, a 14 maja Senacka Komisja Bankowa przyjęła projekt ustawy stosunkiem głosów 15 do 9, przy czym demokratyczni senatorowie Angela Alsobrooks i Ruben Gallego zagłosowali za.

„Ostateczny projekt ustawy CLARITY, który trafił do Senatu, był świetny i zdecydowanie go poparłem” – powiedział Armstrong. Coinbase intensywnie lobbowało na jego rzecz przez całe lato, a na kilka dni przed głosowaniem plenarnym Armstrong przewidział, że jasność w kwestii kryptowalut zostanie zapewniona niezależnie od wyniku głosowania.

Dlaczego właśnie teraz zaczyna się wzajemne obwinianie?

Ponieważ projekt ustawy na razie upadł, a wynik głosowania był na tyle wyrównany, że każdy mógł znaleźć sobie winnego.

Głosowanie nad zamknięciem debaty, które odbyło się 15 września, nie osiągnęło 60 głosów potrzebnych do kontynuowania prac, nawet po tym, jak autorzy projektu poszli na 126 ustępstw. Pakiet ten obejmował „mechanizm zabezpieczający” Ministerstwa Skarbu, mający na celu powstrzymanie sytuacji, w której nagrody za stablecoiny powodowałyby odpływ depozytów z banków społecznościowych – była to ta sama kwestia, którą Armstrong poruszył w styczniu.

Warto wspomnieć, że Alsobrooks i Gallego, którzy poparli projekt ustawy w komisji, zagłosowali przeciwko zamknięciu debaty.

Rynki odczuły skutki tej porażki – amerykańskie fundusze ETF oparte na bitcoinie straciły 15 września 450 milionów dolarów, a cena bitcoina spadła poniżej 76 000 dolarów. W Waszyngtonie natychmiast rozpoczęły się wzajemne oskarżenia. Kongresmenka Maxine Waters obwiniła brak zabezpieczeń etycznych wokół przedsięwzięć prezydenta związanych z kryptowalutami, podczas gdy kongresman Tom Emmer nazwał tę porażkę jedynie opóźnieniem.

Co będzie po CLARITY?

Armstrong już poszedł dalej i po głosowaniu stwierdził: „Ustawa CLARITY nie przeszła dziś w Senacie, co było rozczarowaniem”, argumentując, że Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) oraz CFTC dysponują narzędziami pozwalającymi na samodzielne opracowywanie przepisów. Przewodniczący SEC Paul Atkins zobowiązał się do „decyzyjnego działania w ramach uprawnień ustawowych SEC”, a przewodniczący CFTC Mike Selig stwierdził, że jego agencja jest „gotowa do wprowadzenia swoich przepisów”.

Droga legislacyjna nie jest całkowicie zamknięta, ponieważ 16 września siedmiu demokratycznych senatorów zobowiązało się do dalszego forsowania projektu ustawy.

To, czy prewencyjna obrona Armstronga się sprawdzi, zależy od tego, co faktycznie opublikuje „Journal”, ale w sobotnim wpisie zakończył on swoją wypowiedź własną prognozą: „ludzie są dziś na tyle mądrzy, by to przejrzać, a takie posunięcia za każdym razem obracają się przeciwko nim”.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.