Obsługiwane przez
Learning - Insights

Wydobycie ostatnich 929 465 BTC bitcoina zajmie ponad sto lat

Od momentu powstania w styczniu 2009 roku wyemitowano już około 20,07 mln BTC. Przy wysokości bloku 962 570 do limitu 21 milionów pozostało jeszcze około 929 465 bitcoinów, ale nie trafią one na rynek w najbliższym czasie. Dobre czasy łatwej emisji nowych bitcoinów już dawno minęły. Pozostało jedynie długotrwałe, powolne wyczerpywanie się zasobów, które co cztery lata będzie stanowić wyzwanie dla branży wydobywczej.

NAPISAŁ
UDOSTĘPNIJ
Wydobycie ostatnich 929 465 BTC bitcoina zajmie ponad sto lat

Najważniejsze wnioski

  • Wydano 20,07 mln BTC, co stanowi 95,57% nominalnej podaży.
  • Halving bitcoina w 2028 r. może ograniczyć nową emisję z około 450 BTC dziennie do 225 BTC.
  • Gdy dotacje za blok osiągną zero, około 2140 r. górnicy bitcoinów mogą polegać wyłącznie na opłatach.

To właśnie ten aspekt jest często pomijany w nagłówkach typu „BTC jest już prawie w całości wydobyty”. Tak, 95,57% nominalnej podaży jest już w obiegu. Jednak sieć Bitcoina została zbudowana tak, aby większość emisji miała miejsce w pierwszych latach jej funkcjonowania, a następnie pozyskiwanie pozostałych monet stało się trudniejsze i wolniejsze. Te ostatnie kilka punktów procentowych to nie krótkie odliczanie. Jest to zdecydowanie proces trwający całe pokolenie.

W momencie pisania tego tekstu, o godz. 8:00 czasu wschodnioamerykańskiego (EDT) 15 sierpnia 2026 r., górnicy bitcoinów otrzymują obecnie 3,125 BTC za każdy blok dodany do łańcucha bloków. Blok to po prostu partia transakcji, która została zweryfikowana i trwale zapisana. Bitcoin zakłada tworzenie jednego bloku mniej więcej co dziesięć minut, co oznacza, że obecna emisja wynosi około 450 BTC dziennie, czyli około 164 250 BTC rocznie, jeśli sieć będzie działać zgodnie z harmonogramem.

Podaż bitcoina staje się coraz bardziej ograniczona

Harmonogram emisji jest na stałe zakodowany w kodzie źródłowym. Żaden bank centralny nie może przegłosować jego zmiany, a żaden rząd nie może w sytuacji kryzysowej wyemitować dodatkowych bitcoinów. Co 210 000 bloków, czyli mniej więcej co cztery lata, nagroda wypłacana górnikom zostaje zmniejszona o połowę. Użytkownicy bitcoina nazywają to wydarzenie „halvingiem”.

Kiedy Satoshi po raz pierwszy uruchomił Bitcoin, nagroda początkowo wynosiła 50 BTC za blok, a następnie spadła do 25, 12,5, 6,25 i obecnych 3,125 BTC. Kolejny halving spodziewany jest około 2028 roku. W tym momencie nagroda spadnie do 1,5625 BTC za blok, co spowoduje zmniejszenie oczekiwanej dziennej emisji z około 450 BTC do około 225 BTC. Halving w 2028 roku będzie ostatnim, podczas którego górnicy otrzymają pełną monetę w ramach nagrody, ponieważ do 2032 roku jej wartość zmniejszy się do 0,78125 BTC.

Bitcoin halvings chart
Perspektywa szacowanej nagrody w BTC do 2060 roku. Dane źródłowe zarejestrowane przez timechainstats.com.

Właśnie dlatego pozostałe 4,43% ma większe znaczenie, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Bitcoin przeszedł od 25% wyemitowanych monet do 50% w mniej niż dwa lata. Osiągnięcie poziomu 75% zajęło niecałe cztery kolejne lata. Następnie tempo to gwałtownie spadło. Bitcoin przekroczył próg 95% około 3 grudnia 2025 r., a według prognoz osiągnie 99% około lutego 2035 r. Zadziwiające jest to, że ostatni 1% zajmie wówczas mniej więcej kolejny wiek.

Określenie „ostatni bitcoin” jest mylące

W 2140 r. nie pojawi się żaden spektakularny ostatni blok, z którego wypadnie ostatni cały BTC. Do tego czasu nagrody za wydobycie będą niezwykle niewielkie. Jeden bitcoin (BTC) dzieli się na 100 milionów satoshi, a nagroda za blok będzie się zmniejszać, aż górnicy będą otrzymywać wynagrodzenie w postaci zaledwie kilku satoshi zamiast całych monet.

Prognozowany harmonogram jasno pokazuje ten spadek. Zgodnie ze statystykami dotyczącymi halvingu opublikowanymi przez timechainstats.com oczekuje się, że nagroda wyniesie 74 satoshi w 2112 roku, 37 w 2116 r., 18 w 2120 r., dziewięć w 2124 r., cztery w 2128 r. i zaledwie dwa satoshi w 2132 r. Po ostatnim okresie, w którym za blok wypłacane będzie jedno satoshi, nagroda spadnie do zera około 2140 r. Jak dotąd wszystko przebiega zgodnie z planem.

Jednak nawet ta data jest jedynie szacunkowa. Halving jest wyzwalany przez liczbę wydobytych bloków, a nie przez datę w kalendarzu. Bitcoin dąży do średniego czasu 10 minut, ale bloki mogą pojawiać się szybciej lub wolniej, zanim sieć dostosuje poziom trudności wydobycia. Ogólny harmonogram jest jednak jasny: podaż nie ustaje nagle. Stopniowo maleje, o jedną niewielką nagrodę na raz.

Za liczbą 21 milionów kryje się również pewien drobny haczyk. Bitcoin nie może tworzyć ułamków satoshi. Ostatecznie halvingi powodują, że nagrody stają się zbyt małe, by je wypłacić, co sprawia, że teoretyczna maksymalna podaż wynosi około 20 999 999,9769 BTC. Różnica jest znikoma, ale stanowi przydatne przypomnienie, że słynny limit 21 milionów jest uproszczeniem, a nie dokładną matematyczną i ostateczną kwotą wypłaty.

Górnicy wkrótce znów to odczują

Halving sieci ma znaczenie, ponieważ górnicy otrzymują wynagrodzenie za utrzymywanie działania sieci Bitcoin. Obsługują oni wyspecjalizowane komputery, które weryfikują transakcje i zabezpieczają sieć. Ich przychody pochodzą z dwóch źródeł: nowo wygenerowanych BTC oraz opłat transakcyjnych uiszczanych przez użytkowników.

Obecnie nowo utworzone monety nadal stanowią większość przychodów. W ciągu 24-godzinnego okresu, którego dotyczą dane sieciowe, przychody z wydobycia wyniosły łącznie około 28,7 mln dolarów. Opłaty transakcyjne stanowiły zaledwie 0,69% tej kwoty. Opłaty mogą gwałtownie wzrosnąć w okresach dużej aktywności, ale ostatnio normą są niskie opłaty, co pokazuje, jak bardzo górnicy nadal polegają na dotacji.

Hashprice chart
Cena hashowania bitcoina, czyli szacowana wartość określonej ilości mocy obliczeniowej wytwarzanej dziennie (w przypadku tego wykresu jest to petahash na sekundę – PH/s), znacznie spadła od 2021 roku. Zrzut ekranu z wykresem „hashprice” wykonany 15 sierpnia 2026 r. za pośrednictwem serwisu hashrateindex.com.

Ta zależność staje się coraz bardziej uciążliwa po każdym halvingu. W 2028 r. górnicy będą otrzymywać o połowę mniej nowych bitcoinów za wykonywanie tej samej podstawowej pracy. Jeśli cena BTC wzrośnie, opłaty wzrosną, maszyny staną się bardziej wydajne lub energia stanie się tańsza, branża będzie w stanie zniwelować ten cios. Jeśli te czynniki równoważące zawiodą, najpierw z działalności wycofają się słabsi operatorzy.

W 2026 r., dwa lata po halvingu z 2024 r., górnicy zmagają się z bessą na rynku hashprice. Masowe wycofywanie się notowanych na giełdzie firm górniczych, które przeorientowały się na infrastrukturę sztucznej inteligencji (AI), tylko zaostrzyło sytuację.

Budżet bezpieczeństwa bitcoina ulega zmianie

Hashrate, czyli całkowita moc obliczeniowa przeznaczona na wydobywanie, stanowi pierwszą linię obrony Bitcoina. Wyższy hashrate sprawia, że atak na sieć jest bardziej kosztowny. Wynik z tego weekendu, wynoszący około 900 eksahashów na sekundę (EH/s), pokazuje, jak bardzo rozrosła się branża wydobywcza, ale nie gwarantuje, że ta moc obliczeniowa pozostanie w sieci na zawsze.

Wydobywanie to branża o niewielkich marżach i gwałtownych wahaniach. Gdy spadają przychody, mniej wydajne maszyny są wyłączane. Mechanizm dostosowania trudności Bitcoina zmniejsza wówczas ilość pracy potrzebnej do wydobycia bloków, pomagając przywrócić produkcję bloków do docelowego tempa. System nadal funkcjonuje, ale ekonomia stojąca za nim nieustannie się zmienia.

Dlatego prawdziwym pytaniem nie jest to, czy Bitcoin przetrwa do 2140 roku. Chodzi o to, czy opłaty transakcyjne staną się trwałym źródłem dochodów górników w miarę zmniejszania się dotacji. Sieć nie musi czekać na ostatniego satoshi, aby zmierzyć się z tym problemem. Już teraz radzi sobie z nim co cztery lata.

Niedobór jest potężny, ale nie ma w sobie nic magicznego

Dla inwestorów harmonogram podaży pozostaje jednym z najsilniejszych atutów bitcoina. Przy obecnym tempie każdego roku emitowanych jest około 164 250 BTC. Po kolejnym halvingu ten roczny przepływ spadnie do około 82 125 BTC. Cztery lata później spadnie ponownie. W miarę wzrostu popytu coraz trudniej jest ignorować nową podaż.

Jednak sama rzadkość nie determinuje ceny. Przy kursie nieco poniżej 63 000 USD za monetę o godz. 8:00 czasu wschodnioamerykańskiego (EDT) w sobotę, cena bitcoina nadal zależy od stopnia jego upowszechnienia, regulacji, apetytu inwestorów, płynności oraz, zasadniczo, od ogólnej sytuacji gospodarczej. Przewidywalny harmonogram podaży może odróżniać bitcoina od walut emitowanych przez rządy, ale nie może zmusić nabywców do wejścia na rynek.

Obecne 929 465 BTC pozostałych do wydobycia to nie to samo, co monety dostępne do kupienia. Część już wydobytych bitcoinów prawdopodobnie przepadła na zawsze z powodu utraty kluczy prywatnych, awarii urządzeń lub nieodwracalnych błędów popełnionych przez właścicieli. Nikt nie wie, ile ich jest. Portfel, w którym od lat nie odnotowano żadnej aktywności, może być utracony lub może należeć do kogoś, kto po prostu czeka.

Kolejny prawdziwy test nastąpi w 2028 roku, kiedy to oczekuje się kolejnego spadku dotacji. Cena bitcoina trafi na pierwsze strony gazet, ale przychody górników, opłaty i hashrate pokażą głębszy obraz sytuacji. Liczby te wskażą, czy sieć będzie w stanie nadal pokrywać koszty zabezpieczeń w miarę wyczerpywania się nowej podaży.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.