Film fabularny o budżecie 70 milionów dolarów zatytułowany „Bitcoin”, z Gal Gadot, Caseyem Affleckiem, Pete’em Davidsonem i Islą Fisher w rolach głównych oraz w reżyserii Douga Limana, wszedł w fazę postprodukcji.
Film o bitcoinie, którego budżet wynosi 70 mln dolarów, przedstawia Craiga Wrighta jako Satoshiego

Najważniejsze informacje
- Film reżysera Douga Limana o budżecie 70 milionów dolarów, zatytułowany „Bitcoin”, wszedł w fazę postprodukcji w 2026 roku.
- Przedstawienie Craiga Wrighta jako Satoshi Nakamoto grozi podziałem społeczności Bitcoin i wprowadzeniem zamieszania wśród widzów.
- Twórca treści Terence Michael zauważył, że ten „film niezależny” nie ma przed premierą żadnego dużego krajowego dystrybutora.
Film o Bitcoinie wkracza w fazę postprodukcji
Najnowsze doniesienia sugerują, że film o bitcoinie, w którym występuje kilku czołowych hollywoodzkich aktorów, znajduje się w fazie postprodukcji, czyli zazwyczaj piątym etapie siedmiostopniowego procesu tworzenia filmu. Na tym etapie surowy materiał filmowy jest montowany i dopracowywany w gotowy film, co pozwala producentom rozpocząć proces sprzedaży i publicznej premiery filmu.
Według autora i podcastera Terence’a Michaela, film o budżecie 70 milionów dolarów, w którym występują Gal Gadot, Casey Affleck, Pete Davidson i Isla Fisher, wyreżyserował Doug Liman, którego dotychczasowe hity to m.in. „Tożsamość Bourne’a” oraz „Pan i Pani Smith”. Profil Limana, w połączeniu z wykorzystaniem przez producentów sztucznej inteligencji do tworzenia scenerii filmu, może sprawić, że film zatytułowany „Bitcoin” stanie się projektem najwyższej klasy.
Chociaż film prawdopodobnie spodoba się szerokiej publiczności, Michael ostrzega, że sposób przedstawienia Craiga Wrighta, samozwańczego wynalazcy bitcoina, prawdopodobnie wzburzy zwolenników bitcoina i podzieli branżę.
„Biorąc pod uwagę założenia filmu, fabuła będzie sugerować, że Craig Wright jest Satoshim. Jak mógłby nie być Satoshim, skoro koalicja technologicznych miliarderów, rządów i organizacji kryptowalutowych wydała setki milionów tylko po to, by go zdyskredytować? Taka będzie narracja” – wyjaśnił Michael w poście na X.
Dodał, że sposób przedstawienia tej postaci w filmie będzie stanowił poważne wyzwanie dla punktu widzenia społeczności: „Szeroka publiczność obejrzy ten film i przyjmie go jako prawdę objawioną, co zmusi społeczność bitcoinową do ciągłej obrony przed wspieraną przez Hollywood rewizją historii”.
Ożywienie dawnych kontrowersji
Jak wcześniej informował serwis Bitcoin.com News, pod koniec lutego rozpoczęła się produkcja filmu, którego scenariusz napisał Nick Schenk, a producentami są Ryan Kavanaugh i Lawrence Grey. Promując dawne twierdzenia Wrighta, że jest on twórcą bitcoina, Satoshim Nakamoto, film wydaje się zmierzać do ożywienia starej kontrowersji, która pozornie ucichła po tym, jak brytyjski sąd odrzucił to twierdzenie. Później na stronie internetowej Wrighta pojawiła się informacja wyjaśniająca, że w rzeczywistości nie jest on Satoshim Nakamoto.
Oprócz scenariusza, udział Calvina Ayre’a – znanego zwolennika i promotora twierdzeń Wrighta – nadaje wiarygodności teorii, że zwolennicy tego informatyka wykorzystują gwiazdy Hollywood pierwszej wielkości, aby obejść orzeczenie sądu. Odnosząc się do udziału Ayre’a w produkcji filmu, Michael napisał:
„Więc choć mamy do czynienia z ogromnym budżetem i gwiazdami z pierwszej ligi… to tak naprawdę jest to niezależny film nakręcony przez Calvina Ayre’a o Craigu Wrightcie. W chwili publikacji tego wpisu nie ma żadnego dużego krajowego dystrybutora poza kilkoma umowami na sprzedaż międzynarodową”.
Jak można było przewidzieć, wpis Michaela wywołał natychmiastową falę sceptycyzmu i debaty w społeczności kryptowalutowej. Podczas gdy wielu wyrażało frustrację z powodu tego, że Hollywood daje przestrzeń dla dawno obalonych twierdzeń, inni sprzeciwiali się temu, wzywając osoby z branży do sfinansowania konkurencyjnego filmu, który odpowiednio uhonoruje prawdziwą spuściznę Satoshiego Nakamoto.
Źródło zdjęcia głównego: Bitcoin Movie
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.












