Nie, firma Apple nie wspomniała o bitcoinie, kryptowalutach, stablecoinach ani aktywach tokenizowanych podczas prezentacji nowych produktów 9 września, ale ta wiadomość — a raczej jej brak — nadal ma pewne znaczenie dla branży opartej na technologii blockchain.
Najważniejsze wnioski dotyczące kryptowalut z premiery modeli iPhone 18 Pro, Pro Max i Duo firmy Apple

Najważniejsze wnioski
- Podczas premiery nowych modeli iPhone'ów Pro, Pro Max i Duo firma Apple nie przedstawiła żadnych nowych informacji dotyczących płatności za pomocą aktywów kryptograficznych.
- Bitcoin mógłby wzmocnić system weryfikacji autentyczności zdjęć firmy Apple dzięki znakowaniu czasem opartemu na technologii blockchain.
- Modele L402 i x402 mogłyby stanowić dla firmy Apple alternatywę dla subskrypcji w zakresie mikropłatności opartych na sztucznej inteligencji.
Była to pierwsza prezentacja produktów prowadzona przez nowego dyrektora generalnego Johna Ternusa, który zaprezentował iPhone'a 18 Pro, Pro Max oraz pierwszy składany smartfon Apple – model Duo. Firma zaprezentowała również nowe modele Apple Watch i AirPods 5.
Po wydarzeniu społeczność bitcoinowa i kryptowalutowa głównie żartowała na temat ceny nowych urządzeń mierzonej w BTC oraz tego, jak połowę ekranu Duo można by wykorzystać do handlu, a drugą połowę do wyjaśniania kryptowalut rodzinie. Jednak kilka innych kwestii zasługuje na bliższą uwagę. Zacznijmy od tego, o czym nie wspomniano.
Znowu nic o płatnościach, ale są powody do spekulacji
Po tym, jak Apple ogłosiło nowe funkcje Wallet i Apple Cash podczas WWDC w czerwcu 2026 r., ani Ternus, ani inni członkowie kierownictwa nie przekazali w środę żadnych innych wiadomości dotyczących płatności, co jest już normą podczas wrześniowych wydarzeń związanych z premierą sprzętu.
Płatności są prawdopodobnie najczęściej obserwowanym zagadnieniem związanym z Apple w branży aktywów kryptograficznych. Mogłoby to wskazywać, czy firma, dysponująca ponad miliardem aktywnych iPhone’ów, zmierza w kierunku natywnej obsługi płatności aktywami kryptograficznymi i dodania ich do swojego portfela. Biorąc pod uwagę światowe trendy, obecnie najbardziej prawdopodobne jest, że Apple będzie obsługiwać stablecoiny.
Na razie nowe usługi wprowadzone w czerwcu wskazują, że firma aktywnie rozbudowuje swoje możliwości w zakresie płatności. Rozszerzyła Apple Cash o funkcję dzielenia rachunków, udostępniła w aplikacji Wallet przepustki tworzone przez użytkowników, przeprojektowała proces realizacji transakcji w Apple Pay oraz dodała funkcję „Tap to Share”.
Tymczasem usługa Apple Cash działa za pośrednictwem Green Dot Bank, a Apple Payments Services LLC pełni rolę dostawcy usług. Biorąc pod uwagę strukturę tych usług, stablecoiny mogą być pierwszym wyborem firmy, gdyby na przykład zamierzała rozszerzyć funkcję „Split Bill” z wykorzystaniem Apple Cash poza granice Stanów Zjednoczonych. Ponadto struktura Apple przypomina to, czego od 2027 r. będzie się wymagać od licencjonowanego emitenta stablecoinów w Stanach Zjednoczonych — warstwy niebankowej działającej w oparciu o bank posiadający zezwolenie.
W obu przypadkach, jak donosi serwis Bitcoin.com News, strategia Apple dotycząca aktywów kryptograficznych może zależeć w równym stopniu od innych członków kierownictwa i trendów rynkowych, co od samego Ternusa.
Bitcoin może usprawnić system weryfikacji autentyczności zdjęć firmy Apple
Firma wprowadziła nową opcjonalną funkcję dla użytkowników iPhone’a 18 Pro i 18 Pro Max — Apple Reference Image. Pozwala ona użytkownikom udowodnić, że zrobione przez nich zdjęcie nie zostało zmodyfikowane.
Jednak funkcja ta działa poprzez wyświetlanie zdjęcia referencyjnego w aplikacji Zdjęcia obok zwykłego zdjęcia, a użytkownik musi wizualnie porównać te dwa zdjęcia. W związku z tym trzeba by zaufać firmie Apple, że wszystko jest tutaj poprawne.
Tymczasem publiczne łańcuchy bloków mogą posunąć tę weryfikację o krok dalej, ponieważ są w stanie dostarczyć kryptograficzny dowód potwierdzający autentyczność oryginalnego zdjęcia opatrzonego sygnaturą czasową. Oczywiście nie dowodzi to, że plik z sygnaturą czasową nie został w ogóle zmodyfikowany, a jedynie pozwala użytkownikom potwierdzić, co zostało opatrzone sygnaturą czasową.
Na przykład programista Bitcoin, Peter Todd, stworzył opartą na Bitcoinie rozproszoną usługę oznaczania datą i godziną – Opentimestamps. Pozwala ona użytkownikom na oznaczanie datą i godziną różnych plików, w tym zdjęć, w łańcuchu bloków Bitcoin, potwierdzając, że plik istniał w momencie powstania danego bloku Bitcoin lub wcześniej.
„Rządy z pewnością uzyskają specjalne możliwości fałszowania zdjęć za pomocą takich mechanizmów. Ponieważ mogą uzyskać tajny dostęp do kluczy podpisujących firmy Apple” – skomentował Todd na platformie X.
W związku z tym, gdyby firma Apple chciała ulepszyć swoją usługę Apple Reference Image, publiczne łańcuchy bloków mogłyby stać się jednym z możliwych sposobów na osiągnięcie tego celu.
Różne podejścia do pobierania opłat za AI
Firma Apple ponownie podkreśliła, że niektóre funkcje Apple Intelligence, takie jak sztuczna inteligencja Siri, inteligentne narzędzia do edycji zdjęć oraz Image Playground, podlegają dziennym limitom użytkowania.
„W przyszłości rozszerzony dostęp do takich funkcji będzie dostępny za opłatą” – poinformowała firma, nie precyzując jednak, jaka mogłaby być wysokość tej opłaty ani w jaki sposób byłaby naliczana.
Na razie firma wskazała na poziomy subskrypcji jako możliwy mechanizm, podobny do tego, z którego korzystają już giganci AI, tacy jak Anthropic i OpenAI.
Różniłoby się to od tego, co protokoły L402 (skupiające się na bitcoinie) i x402 (skupiające się na kryptowalutach i stablecoinach) mogą zaoferować dla gospodarki agentycznej – pobieranie mikropłatności za każde żądanie.
W branży aktywów kryptograficznych uważa się, że prawdopodobnie stanie się to standardem dla sztucznej inteligencji, ponieważ tradycyjne systemy płatnicze nie są w stanie obsługiwać mikropłatności w taki sam sposób, jak bitcoin i stablecoiny. Być może będzie to kolejna ścieżka rozwoju dla firmy Apple i jej usług opartych na sztucznej inteligencji.
Kradzież aktywów kryptograficznych poprzez wymianę kart SIM może stać się trudniejsza na iPhone’ach
Apple rezygnuje z fizycznych kart SIM w swoich nowych urządzeniach, twierdząc, że zapewnia to między innymi większe bezpieczeństwo. Modele iPhone Duo są dostępne na całym świecie wyłącznie z eSIM, natomiast iPhone 18 Pro i Pro Max są dostarczane w wersjach wyłącznie z eSIM na wielu rynkach, w tym w Stanach Zjednoczonych.
Ataki typu „SIM swap” zostały już powiązane z wieloma kradzieżami aktywów kryptograficznych, ponieważ przestępcy nakłaniają operatorów telekomunikacyjnych do przeniesienia numeru ofiary na urządzenie kontrolowane przez atakującego, uzyskując w ten sposób dostęp do kodów SMS służących do resetowania haseł na kontach e-mailowych i giełdach kryptowalut.
Jednak eksperci ds. bezpieczeństwa debatują, czy karta eSIM jest rzeczywiście bezpieczniejsza od fizycznej karty SIM.
„Karta eSIM jest fizycznie bezpieczniejsza, ale sama w sobie nie chroni przed zdalnym atakiem polegającym na podmianie karty SIM. Luka w zabezpieczeniach leży po stronie ludzkiego czynnika i proceduralnego procesu uwierzytelniania operatora, a nie w formie fizycznej karty SIM” – stwierdziła niedawno firma Deepstrike zajmująca się cyberbezpieczeństwem.
Osobno, wraz z systemem iOS 27, firma Apple wprowadzi w Stanach Zjednoczonych i Niemczech funkcję iPhone Handoff, umożliwiającą korzystanie z tego samego numeru telefonu na dwóch iPhone’ach, co teoretycznie może również stworzyć nowe wektory ataku.
Ponadto wraz z wprowadzeniem iPhone'a Duo firma przywróciła funkcję Touch ID w przycisku bocznym i usunęła Face ID – zmiana ta ma zarówno zalety, jak i wady pod względem bezpieczeństwa.
Misja możliwa
Podsumowując, choć Apple nie wspomniało nic o bitcoinie, aktywach kryptograficznych ani technologii blockchain, jego najnowsze osiągnięcia pokazują, że niektóre z problemów, które te aktywa i łańcuchy próbują rozwiązać, są problemami, z którymi ten technologiczny gigant zmaga się na swój własny sposób.
Wszystkie te technologie mogłyby jednak pomóc temu wartemu wiele bilionów dolarów gigantowi technologicznemu w dalszym ulepszaniu swoich produktów i usług. Czas pokaże, czy Apple zdecyduje się podjąć tę misję, choć obecnie wydaje się to coraz bardziej prawdopodobne.
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.












