Bitcoin praktycznie nie zareagował na dwa potencjalnie przełomowe wydarzenia, utrzymując się na poziomie bliskim 65 000 dolarów, mimo narastających strat związanych z luką w zabezpieczeniach portfela sprzętowego Coldcard oraz niemal natychmiastowego zastoju łańcucha mniejszościowego BIP-110 po odłączeniu się od sieci głównej.
Cena bitcoina praktycznie nie uległa zmianie pomimo akcji przeciwko Coldcard i fiaska BIP-110

Najważniejsze wnioski
- Cena bitcoina utrzymała się na poziomie około 65 000 USD, podczas gdy straty związane z Coldcard potencjalnie zbliżyły się do 130 milionów dolarów.
- Łańcuch BIP-110 utknął po 2 blokach, ponieważ około 99,85% mocy obliczeniowej pozostało przy Bitcoinie.
- Inwestorzy bitcoinowi obserwują w tym tygodniu poziom wsparcia na 64 000 USD oraz opór na 66 000 USD.
W ciągu ostatnich 48 godzin kurs BTC oscylował głównie w przedziale od 64 500 do 65 250 dolarów. W niedzielę rano, 9 sierpnia, cena bitcoina oscylowała w przedziale od 64 800 do 64 900 dolarów, przy czym żadne z tych wydarzeń nie wywołało gwałtownej wyprzedaży, jaka często następuje po poważnych awariach zabezpieczeń lub kontrowersyjnych sporach sieciowych.
Kryzys związany z Coldcard nie zdołał przełamać przedziału cenowego bitcoina
Wydarzeniem powodującym większe straty finansowe jest sprawa Coldcard, portfela sprzętowego produkowanego przez firmę Coinkite. Błąd oprogramowania sprzętowego ujawniony w marcu 2021 r. osłabił losowość stosowaną do generowania niektórych kluczy początkowych portfela, narażając niektóre urządzenia na ataki offline umożliwiające odtworzenie kluczy prywatnych.
Ataki rozpoczęły się 30 lipca. Pierwsza duża fala spowodowała utratę około 594–1 196 BTC z ponad 1 100 adresów w mniej niż godzinę. Kolejne kradzieże spowodowały wzrost szacunków strat o wysokim stopniu pewności do około 1 596–1 719 BTC, a podejrzane działania mogą podnieść łączną kwotę do około 2 055 BTC, co przy aktualnych cenach stanowi wartość około 133 mln dolarów.

Firma Coinkite wydała poprawione oprogramowanie sprzętowe i zaleciła poszkodowanym użytkownikom utworzenie zupełnie nowych fraz seed oraz przeniesienie swoich środków. Sama aktualizacja podatnego na atak urządzenia nie pozwala naprawić starego klucza siewnego, ponieważ luka została wbudowana w momencie jego pierwotnego wygenerowania. Incydent ten stał się zatem poważną awarią systemu samodzielnego przechowywania, ale nie awarią łańcucha bloków bitcoina, zasad monetarnych ani sieci wydobywczej.
To rozróżnienie wydaje się mieć znaczenie dla inwestorów. Zamiast traktować kradzież jako systemowy problem bitcoina, rynek w dużej mierze wycenił ją jako naruszenie bezpieczeństwa dotyczące konkretnego produktu. Skradzione monety stanowiły jedynie niewielką część podaży w obiegu, a szersza sieć nadal działała normalnie.
Podział BIP-110 niemal natychmiast napotkał przeszkodę
Bitcoin stanął następnie przed kolejnym wyzwaniem, gdy około bloku 961632 rozpoczęto egzekwowanie BIP-110. Propozycja ta miała na celu tymczasowe ograniczenie niektórych form danych niefinansowych przechowywanych w sieci Bitcoin i opierała się na progu 55% sygnalizacji przez górników, który nigdy nie został nawet zbliżony do osiągnięcia. Poparcie oscylowało wokół 2,53% pod koniec okresu sygnalizacji.
Kiedy węzły egzekwujące zaczęły odrzucać bloki, które nie sygnalizowały poparcia dla BIP-110, powstał łańcuch mniejszościowy. Roughnecks wygenerowali dwa bloki zgodne z BIP-110, ale gałąź ta szybko utknęła w martwym punkcie, podczas gdy dominujący łańcuch Bitcoina nadal dodawał bloki. Gałąź mniejszościowa odziedziczyła pełną trudność wydobywczą Bitcoina, mimo że dysponowała jedynie niewielką częścią mocy obliczeniowej sieci, co sprawiło, że generowanie kolejnych bloków przebiegało niezwykle powoli.
Do 9 sierpnia alternatywny łańcuch został praktycznie odcięty. Statystyki pokazują, że około 99,85% mocy obliczeniowej pozostało w głównym łańcuchu Bitcoina, co sprawiło, że gałąź BIP-110 stanęła w obliczu niezwykle długiego oczekiwania na osiągnięcie korekty trudności przy 2 016 blokach, która mogłaby ułatwić wydobywanie. Dyskusje na temat zmiany algorytmu proof-of-work skutkowałyby w praktyce utworzeniem odrębnej sieci i aktywów, a nie modyfikacją samego Bitcoina.
Inwestorzy bitcoinowi obserwują poziom 64 000 USD
Przez cały czas trwania obu wydarzeń cena bitcoina pozostawała niezwykle stabilna. Ostatnie 24 godziny charakteryzowały się niewielkimi wahaniami w ciągu dnia, z maksymalnymi wartościami w przedziale od 65 000 do 65 150 USD oraz minimalnymi w górnej części przedziału 64 000 USD. Nie odnotowano żadnego znaczącego wzrostu wolumenu ani świecy kierunkowej bezpośrednio powiązanej z wydarzeniami dotyczącymi Coldcard lub podziałem BIP-110.
Wskaźniki dynamiki również wskazywały w niedzielę rano na brak zdecydowania. 14-okresowy wskaźnik siły względnej (RSI) oscylował w przedziale od 53 do 55, co stanowi odczyt neutralny, podczas gdy wskaźnik konwergencji i dywergencji średnich ruchomych (MACD) pozostawał w dużej mierze na stałym poziomie w krótszych przedziałach czasowych. Najbliższe wsparcie znajduje się w przedziale od 64 000 do 64 500 USD, przy czym silniejszy popyt występuje w przedziale od 62 000 do 63 000 USD. Poziomy oporu nadal skupiają się w przedziale od 65 000 do 65 500 USD, a następnie od 66 000 do 67 000 USD.
Nadchodzący tydzień może zadecydować o tym, czy ten spokój się utrzyma. Trwały ruch powyżej przedziału 65 500–66 000 USD przy większym wolumenie mógłby otworzyć drogę do przedziału 67 000–69 000 USD, podczas gdy przebicie poniżej 64 000 USD mogłoby ponownie wprowadzić do gry przedział 62 000–63 000 USD. Inwestorzy będą również obserwować przepływy w amerykańskich ETF-ach na bitcoina na rynku kasowym, dane makroekonomiczne, przepływy na giełdach oraz to, czy po weekendowym zastoju powróci wolumen obrotu charakterystyczny dla dni roboczych.
Na razie najbardziej uderzającym elementem tej historii jest to, czego nie miało miejsca. W tym samym tygodniu doszło zarówno do ataku na portfel sprzętowy, jak i do podziału na mniejszościowy łańcuch, a mimo to kurs BTC utrzymał się w bardzo wąskim przedziale. Kolejny znaczący ruch może zależeć nie tyle od tych kontrowersji, co od płynności, przepływów instytucjonalnych oraz tego, czy kupujący, czy sprzedający w końcu przełamią przedział cenowy od 64 000 do 66 000 dolarów.
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.











