W związku z tym, że górnicy bitcoina w coraz większym stopniu wykorzystują przydzielone im zasoby energii i infrastrukturę chłodniczą do celów związanych ze sztuczną inteligencją, założyciel firmy Gomining, Kirill Solovev, twierdzi, że spółki zajmujące się wyłącznie infrastrukturą pozostają poważnie niedowartościowane.
Kirill Solovev z Gomining twierdzi, że akcje firm zajmujących się wydobywaniem bitcoinów są wyceniane poniżej wartości rynkowej, i apeluje o stworzenie nowych systemów płatniczych

Najważniejsze wnioski
- Publiczni górnicy bitcoinów podpisali umowy o wartości dziesiątek miliardów na centra danych AI w następstwie spadku zysków po halvingu w 2024 roku.
- Moc obliczeniowa sieci okresowo spadała po osiągnięciu historycznego maksimum powyżej 1 100 eksahashów na sekundę.
- Prezes Gomining, Kirill Solovev, spodziewa się, że duże korporacje będą skalować płatności detaliczne w warstwie pierwszej (Layer-1) za pośrednictwem protokołu GoBTC.
Zwrot w kierunku sztucznej inteligencji i odporność sieci
Przejście publicznych kopaczy bitcoinów w kierunku infrastruktury obliczeniowej o wysokiej wydajności (HPC) oraz sztucznej inteligencji (AI) przekształciło się z niewielkiej taktyki dywersyfikacyjnej w ogromny trend branżowy. W obliczu zmniejszających się marż zysku i gwałtownie rosnącego popytu na centra danych AI, kopacze notowani na giełdzie podpisali umowy na hosting chmurowy z wykorzystaniem procesorów graficznych (GPU) o wartości dziesiątek miliardów dolarów.
Co najważniejsze, kopacze nie wykorzystują specjalistycznych układów do wydobywania bitcoina (ASIC) do obsługi sztucznej inteligencji. Zamiast tego wykorzystują swoje najcenniejsze aktywa: zagwarantowane przydziały mocy, sieci energetyczne oraz infrastrukturę chłodzącą, na której budowę firmy technologiczne musiałyby w innym przypadku czekać od trzech do pięciu lat.
W rezultacie moc obliczeniowa zabezpieczająca sieć Bitcoin uległa zauważalnemu osłabieniu. Po osiągnięciu szczytowej wartości powyżej 1 100 eksahashów na sekundę w sieci odnotowano okresowe spadki łącznej mocy obliczeniowej oraz kolejne obniżki poziomu trudności. Mimo to bitcoin działa zgodnie z założeniami. Gdyby jutro połowa światowych górników przeszła do sektora sztucznej inteligencji, sieć po prostu dostosowałaby swoje algorytmy, utrzymała 10-minutowy czas tworzenia bloków i pozostała bezpieczna.
Niemniej jednak ta zmiana w kierunku sztucznej inteligencji wymaga refleksji ze strony górników zaangażowanych w realizację pierwotnych celów sieci. Podczas gdy konglomeraty technologiczne kuszą lukratywnymi kontraktami, niektórzy liderzy branży twierdzą, że infrastruktura poświęcona wyłącznie kryptowalutom jest poważnie niedoceniana.
Kirill Solovev, założyciel i prezes Gomining, postrzega tę dysproporcję rynkową jako okazję do akumulacji.
„Spójrzmy na skalę: dzisiejsza kapitalizacja rynkowa bitcoina jest mniejsza niż kapitalizacja samej firmy Nvidia” – powiedział Solovev. „Sugeruje to, że zarówno bitcoin, jak i – w jeszcze większym stopniu – wydobywanie są niedowartościowane w stosunku do roli, jaką mogą odegrać – choć przedstawiam to jako tezę, a nie gwarancję”.
Zamiast skupiać się na sztucznej inteligencji, Solovev sugeruje, aby górnicy ponownie skoncentrowali się na ewolucji sieci, zwracając uwagę, że infrastruktura wydobywcza zasadniczo ułatwia zdecentralizowane płatności. Bez górników określających skład bloków transakcje bitcoinowe nie mogą istnieć.
„Jeśli Bitcoin rozwinie się jako środek płatniczy, ułatwianie tych płatności stanie się pełnoprawnym biznesem, a nie tylko wydobyciem” – powiedział Solovev, zwracając uwagę, że wydobycie jest obecnie wyceniane ze znacznym dyskontem w stosunku do samego aktywa. „Jeśli nastąpi przejście do funkcji płatniczej, ta różnica logicznie się zmniejszy. Górnicy nie powinni wycofywać się z działalności, lecz nadal budować infrastrukturę i uczyć się obsługi przepływu płatności – właśnie tam pojawia się nowa gospodarka, wykraczająca poza dotacje za bloki”.
Zmiany geopolityczne i korporacyjne centra danych
W miarę jak sieć przechodzi na model oparty na opłatach transakcyjnych zamiast na dotacjach blokowych, zmienia się geograficzny rozkład kopalni. Kopalnie skoncentrowały się w znacznym stopniu w Stanach Zjednoczonych i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W wyniku wprowadzonego w 2021 roku zakazu kopania Chiny utraciły dominację, której odzyskanie będzie dla nich trudne, pozostawiając Ameryce Północnej wyraźną przewagę infrastrukturalną.
W miarę jak bitcoin staje się pełnoprawnym środkiem płatniczym, przestrzeń blokowa staje się zasobem strategicznym. „Kolejnym logicznym etapem będzie moment, w którym duże korporacje zaczną budować własne centra danych, między innymi w celu zapewnienia sobie własnego przepływu płatności” – powiedział Solovev, zaznaczając, że ogólny popyt na moc obliczeniową przyspiesza tę dynamikę.
Ta długoterminowa zmiana oznacza coś więcej niż tylko transformację strukturalną; wskazuje ona na potencjalną reorganizację globalnej gospodarki. Solovev ostrzega, że historia często zaprzecza optymistycznym prognozom, przypominając, że przed I wojną światową wielu wierzyło, iż międzynarodowe trybunały oznaczają, że ludzkość wyrosła już z wojen na wielką skalę.
„Pamiętam tę lekcję – dlatego staram się wypowiadać ostrożnie: nie mówię »tak właśnie będzie«, ale »taki scenariusz jest możliwy«” – wyjaśnił Solovev.
Sugeruje jednak, że współczesny postęp może zmienić historyczne schematy.
„Wydaje mi się, że technologia, a przede wszystkim sztuczna inteligencja, jest w stanie stopniowo przesuwać równowagę z logiki konfrontacji w stronę logiki interakcji gospodarczej i konkurencji” – powiedział Solovev. „Jeśli tak się stanie, neutralna warstwa monetarna, taka jak Bitcoin, okaże się naturalną częścią takiego świata. Przedstawiam to jednak właśnie jako możliwość, w którą wierzymy i na którą się przygotowujemy, a nie jako z góry ustalony wynik”.
Aby rozwijać tę koncepcję, Solovev poinformował serwis Bitcoin.com News, że firma Gomining wdrożyła protokół umożliwiający użytkownikom płacenie prawdziwymi bitcoinami. W przeciwieństwie do sieci Lightning Network, protokół ten nie „opakowuje” bitcoinów w struktury zewnętrzne ani nie kieruje ich przez węzły stron trzecich.
Protokół GoBTC firmy Gomining charakteryzuje się opłatą handlową w wysokości 0,2%, natychmiastową akceptacją transakcji detalicznych oraz ostatecznym rozliczeniem w łańcuchu bloków w ciągu 12 godzin. Architektura opiera się na schemacie wielopodpisowym 2 z 3, podzielonym między użytkownika, Gomining oraz regulowanego powiernika odzyskiwania środków. Chociaż odchodzi to od czystej samodzielnej przechowalności z jednym kluczem, Solovev broni tego rozwiązania jako niezbędnego kompromisu w handlu detalicznym.
„Nasze rozwiązanie nie wymaga powierzenia kluczy, ale jest to celowy kompromis inżynieryjny” – powiedział Solovev. „Aby transakcje były natychmiastowe i tanie, naprawdę potrzebujemy jednego z trzech kluczy jako współpodpisującego”.
Gomining uzyskuje dostęp do środków dopiero wtedy, gdy transakcja trafi do mempoolu. Ponieważ do autoryzacji przelewu wystarczą dowolne dwa podpisy, firma nie może samodzielnie wydawać środków, a użytkownicy zawsze mogą niezależnie wypłacać aktywa.
„Nie twierdzę, że jest to równoznaczne z czystą samodzielną przechowalnością opartą na jednym kluczu — bo tak nie jest” – powiedział Solovev. „Jednak termin »bezpowiernicze« oznacza tutaj dokładnie to, co powinien: ani my, ani nikt inny nie może dysponować twoimi satoshi bez twojej zgody. Jest to kompromis na rzecz szybkości i wygody w warstwie 1 i uważam, że jest on uzasadniony w przypadku płatności detalicznych”.
Oprócz szybkości, utrzymywanie transakcji całkowicie w łańcuchu bloków przynosi konkretne korzyści w zakresie prywatności poprzez oddzielenie momentu płatności od momentu realizacji w mempoolu. Chroni to użytkowników posiadających duże salda przed utratą anonimowości.
„Każdy znaczący krok naprzód spotyka się z krytyką i to jest normalne” – powiedział Solovev. „Wolę jednak uczciwie opisać nasz kompromis, zamiast go nadmiernie wyolbrzymiać”.
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.
















