Binance przekazało rosyjskim organom ścigania dokumenty tożsamości klientów oraz dane dotyczące transakcji związanych z darowiznami na rzecz ukraińskich sił zbrojnych. Ujawnione informacje pomogły władzom w przygotowaniu sprawy o terroryzm przeciwko rosyjskiemu specjaliście ds. technologii informacyjnych.
Binance udostępniło dane klientów Rosji po wycofaniu się z rynku

Najważniejsze wnioski
- Binance udostępniło rosyjskim śledczym dane dotyczące transakcji oraz dokumenty tożsamości klienta.
- Władze wykorzystały dane dotyczące kryptowalut do poparcia zarzutów o terroryzm.
- Prezes Richard Teng powiedział, że Binance współpracuje z władzami nawet tam, gdzie nie prowadzi działalności komercyjnej.
Dane Binance wspierają sprawę o terroryzm
Rosyjska Komisja Śledcza wykorzystała dane dotyczące kont dostarczone przez Binance do zbudowania sprawy o terroryzm przeciwko 49-letniemu specjaliście ds. technologii informacyjnych Jurijowi Belenkiemu, zgodnie z dokumentami przeanalizowanymi przez agencję Reuters. Sprawa dotyczy kwoty ponad 700 dolarów w kryptowalutach, którą Belenki rzekomo przekazał na rzecz ukraińskich kampanii zbierania funduszy.
Śledczy twierdzą, że Belenkiy przekazał środki od stycznia 2023 r. do marca 2024 r. w odpowiedzi na apele internetowe wysłane przez przebywającego na wygnaniu rosyjskiego dziennikarza Arkadego Babczenko. Władze stwierdziły, że darowizny te wspierały siły ukraińskie, w tym Brygadę Azowską, którą Rosja uznała za organizację terrorystyczną.
Rosyjskie organy ścigania otrzymały dokumenty weryfikacyjne klienta zawierające numer telefonu Belenkiego, adres, skan paszportu oraz bułgarskie zezwolenie na pobyt. Dokumentacja sprawy zawierała również dwie wiadomości e-mail wysłane do śledczych z adresu należącego do platformy Binance. Belenkiy został aresztowany we wrześniu 2025 r. i pozostaje w areszcie w oczekiwaniu na proces.
Rzecznik Binance oświadczył, że giełda rozpatruje formalne wnioski organów ścigania zgodnie z obowiązującymi wymogami prawnymi, dotyczącymi prywatności oraz regulacyjnymi. „Binance nie tworzy ani nie egzekwuje przepisów żadnej jurysdykcji, nie ustala zarzutów ani nie decyduje o tym, w jaki sposób jakikolwiek rząd wykorzystuje informacje w postępowaniach sądowych” – stwierdził rzecznik, dodając:
„Podobnie jak inne globalne instytucje finansowe, współpracujemy w zakresie zgodnych z prawem wniosków o udzielenie informacji kierowanych przez organy ścigania na całym świecie, z zastrzeżeniem obowiązujących wymogów prawnych, dotyczących prywatności oraz regulacyjnych. Decyzje te należą wyłącznie do właściwych organów”.
Wycofanie się z Rosji rodzi pytania o zobowiązania prawne
Odpowiedź Binance ponownie wywołała pytania dotyczące jej dalszych zobowiązań w Rosji po tym, jak firma ogłosiła wycofanie się z tego kraju we wrześniu 2023 r. Prawnik specjalizujący się w kryptowalutach, Mike Bystrov, stwierdził, że po opuszczeniu rynku giełda nie ma obowiązku stosowania się do wniosków rosyjskich władz.
Prezes Binance, Richard Teng, odniósł się do sporu w wątku opublikowanym 17 sierpnia na platformie X, stwierdzając, że giełda przestrzega zgodnych z prawem, ustrukturyzowanych procedur na całym świecie i współpracuje z organami nawet w krajach, w których nie prowadzi działalności komercyjnej. Dodał, że współpraca nie powinna być interpretowana jako stronniczość wobec jakiegokolwiek rządu, oraz zaznaczył, że Binance analizuje wnioski pod kątem zgodności z obowiązującymi sankcjami oraz wymogami prawnymi, dotyczącymi prywatności i regulacyjnymi. Teng stwierdził:
„Działalność na skalę globalną oznacza współpracę z organami we wszystkich jurysdykcjach, w tym w miejscach, gdzie nie prowadzimy działalności komercyjnej. Na przykład nie działamy w Stanach Zjednoczonych, ale odpowiadamy na wnioski amerykańskich organów ścigania”.
Giełda była wcześniej przedmiotem szczegółowej kontroli w zakresie swoich mechanizmów zapewniania zgodności w innych jurysdykcjach. W 2023 roku Binance przyznała się do zarzutów federalnych i zgodziła się na ugodę w wysokości 4,3 mld dolarów z Departamentem Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych, dotyczącą naruszeń przepisów w zakresie przeciwdziałania praniu pieniędzy, sankcji oraz transferu środków.
Departament Skarbu USA osobno wyszczególnił uchybienia Binance w zakresie zapobiegania i zgłaszania zabronionych transakcji dotyczących jurysdykcji i osób objętych sankcjami. Środki egzekucyjne dotyczyły monitorowania transakcji i zabronionej działalności finansowej, a nie sposobu, w jaki Binance rozpatrywała wnioski rosyjskich organów ścigania.
We wrześniu 2023 r. Binance ogłosiło wycofanie się z Rosji i sprzedaż lokalnej działalności firmie Commex. Giełda poinformowała, że całkowite wycofanie się może potrwać do jednego roku, ponieważ klienci są przenoszeni na nową platformę.
Ujawnienie danych budzi obawy dotyczące prywatności w Europie
Specjaliści prawni stwierdzili, że przekazywanie rosyjskim władzom informacji dotyczących osoby posiadającej zezwolenie na pobyt w Unii Europejskiej może budzić wątpliwości co do zgodności z ogólnym rozporządzeniem o ochronie danych (RODO). Bystrow stwierdził, że bułgarskie zezwolenie na pobyt Belenkiego może sprawić, że informacje o jego klientach będą objęte ochroną wynikającą z tego rozporządzenia.
RODO nie zabrania kategorycznie przekazywania danych do krajów, w odniesieniu do których nie wydano decyzji o adekwatności, jednak organizacje muszą ustanowić ważny mechanizm przekazywania danych lub spełnić warunki kwalifikującego wyjątku. Wszelkie oceny zależałyby od podstawy prawnej, na której Binance opiera przetwarzanie danych, oraz od okoliczności związanych z ich ujawnieniem.
Giełda zmagała się już z podobnymi zarzutami dotyczącymi rosyjskich władz. We wcześniejszym opisie praktyk Binance w zakresie udostępniania danych stwierdzono, że regionalna jednostka wywiadowcza firmy utrzymywała kontakty z rosyjską agencją wywiadu finansowego, podczas gdy rząd poszukiwał informacji o przeciwnikach politycznych. Binance zakwestionowało niektóre elementy tego opisu.
Organizacja praw człowieka First Department skrytykowała Binance za utrzymywanie kanałów komunikacji z rosyjskimi organami ścigania po ogłoszeniu wycofania się z rynku. Babczenko również sprzeciwił się ujawnieniu tych informacji, stwierdzając:
„Nie jest właściwe, aby giełdy kryptowalut udostępniały rosyjskim organom ścigania szczegóły dotyczące darowizn rosyjskich klientów”.
Scentralizowane giełdy przechowują szczegółowe dane klientów
Scentralizowane giełdy kryptowalut zazwyczaj gromadzą dokumenty tożsamości i informacje o transakcjach, aby spełnić wymogi dotyczące identyfikacji klientów (KYC) oraz przeciwdziałania praniu pieniędzy. Dokumentacja ta może obejmować dokumenty tożsamości wydane przez władze, adresy, dane kontaktowe, historię aktywności na koncie oraz informacje o źródle lub przeznaczeniu środków.
Komitet Śledczy zwrócił się również do Binance z prośbą o zidentyfikowanie innych klientów, którzy przekazali darowizny na portfele powiązane z kampaniami Babczenki. Binance ograniczyło wcześniej usługi dla niektórych rosyjskich klientów po tym, jak Unia Europejska rozszerzyła sankcje wobec Rosji.
Dokumentacja w sprawie Belenkiego wskazuje, że Binance zachowała informacje o klientach po ogłoszeniu wycofania się z Rosji. Dostępne dokumenty nie precyzują, jak długo giełda planuje przechowywać dane rosyjskich klientów.
Sprawa ta uwydatnia również różnicę między kontami scentralizowanymi a portfelami samodzielnie zarządzanymi. W przypadku samodzielnego przechowywania kluczy użytkownicy kontrolują klucze prywatne niezbędne do autoryzacji transakcji, podczas gdy platformy scentralizowane kontrolują infrastrukturę kont i przechowują dane klientów. Obrońcy praw człowieka stwierdzili, że dziesiątki Rosjan stanęły przed sądem w związku z darowiznami w kryptowalutach przekazanymi organizacjom popierającym Ukrainę.
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.











