Arthur Hayes sprzedał cały swój pakiet ZEC w następstwie ujawnienia luki w zabezpieczeniach kopalni Zcash Orchard, ogłaszając, że „Święta Trójca nie żyje”. To głośne wycofanie się z rynku pogłębiło falę wyprzedaży, która spowodowała spadek wartości ZEC o prawie 47% w ciągu ostatniej doby.
Arthur Hayes wyprzedał cały swój pakiet ZEC po wykryciu luki w zabezpieczeniach Orchard; ceny spadły o prawie 50%

Najważniejsze wnioski
Rozwiązanie transakcji o wysokim stopniu przekonania
Współzałożyciel BitMEX i jeden z najczęściej śledzonych ekspertów makroekonomicznych w świecie kryptowalut, Arthur Hayes, poinformował swoich obserwujących, że zlikwidował cały swój portfel ZEC w następstwie ujawnienia luki w zabezpieczeniach Orchard umożliwiającej fałszowanie monet. „Święta Trójca nie żyje” – napisał, dodając, że choć uważa, iż nowe fałszerstwa są „niezwykle mało prawdopodobne”, to „nie można formalnie udowodnić kryptograficznie, że są niemożliwe”.
Zasugerował, że w przypadku aktywów, które sprzedają pewność, ta niejasność jest dyskwalifikująca, dodając: „prywatność przed AI, rządem i narracją wielkich firm technologicznych wymaga perfekcji”.

Dlaczego wyjście z rynku jeszcze bardziej zaszkodziło rynkowi
W następstwie wyżej wymienionych wydarzeń ZEC, który był jednym z najlepszych graczy 2026 roku po przekroczeniu 600 dolarów i krótkotrwałym wyprzedzeniu Monero pod względem kapitalizacji rynkowej, stracił prawie połowę swojej wartości w miarę rozprzestrzeniania się wiadomości, spadając aż do 264,80 dolarów.

ZEC nie był jedyną pozycją, którą Hayes zlikwidował, ponieważ pozbył się również pakietów HYPE i NEAR, przechodząc na Worldcoin (jako powody tej zmiany podał falę debiutów giełdowych firm zajmujących się sztuczną inteligencją oraz zbliżające się wybory uzupełniające w USA).
Jednak zaledwie kilka dni wcześniej postawił 100 000 dolarów w zakładzie charytatywnym, że HYPE pokona każdą z 10 najlepszych monet do końca roku, po raz kolejny pokazując, jak szybko może zmienić swoje przekonania, nawet gdy twierdzi, że jego długoterminowa teza jest nadal aktualna.
Premia za prywatność ponosi straty
Głębsze szkody w całej tej sytuacji dotknęły rynek kryptowalut zapewniających prywatność, o czym niedawno pisał serwis Bitcoin.com News, opisując, jak aktywa zapewniające prywatność powróciły do łask w 2026 r. w obliczu globalnego sprzeciwu wobec nadzoru finansowego, a zwolennicy tacy jak Raoul Pal opisywali Zcash jako „młodszego brata” bitcoina.
Narracja ta opierała się na założeniu, że transakcje chronione zapewniają niezawodną, matematycznie gwarantowaną poufność, ale błąd umożliwiający fałszowanie (podobny do tego, który wystąpił w przypadku Zcash) zmienił status quo, dając krytykom wystarczającą amunicję do nieustannej krytyki w nadchodzących tygodniach i miesiącach.
Dla inwestorów odejście Hayesa jest zarówno sygnałem, jak i testem warunków skrajnych, ponieważ niektórzy będą postrzegać jego kapitulację jako ograniczenie ryzyka przez inwestora najwyższej klasy, podczas gdy inni uznają spadek za nadmierną reakcję na lukę w zabezpieczeniach, którą programiści już usunęli. Ożywienie ZEC będzie prawdopodobnie zależało od tego, jak przekonująco zespół Zcash wzmocni weryfikację podaży i uspokoi rynek, który właśnie obserwował odejście swojego najgłośniejszego zwolennika prywatności.
Jasne jest, że ten epizod zresetował nastroje, a dla posiadaczy ZEC ciekawie będzie zobaczyć, czy zmiany lub ulepszenia przywrócą zaufanie, czy też rynek po prostu przejdzie do kolejnej narracji, pozostawiając monetę zapewniającą prywatność w annałach mitów kryptowalutowych.














