Prezes zarządu Strategy Inc. (Nasdaq: MSTR) Michael Saylor twierdzi, że wystarczy, by wartość bitcoina rosła szybciej niż o 3,3% rocznie, aby zyski kapitałowe spółki mogły w nieskończoność finansować dywidendy z programu STRC, nazywając wskaźnik leżący u podstaw tych obliczeń jednym z najczęściej błędnie interpretowanych w kontekście tej akcji.
Saylor: Bitcoinowi wystarczy zaledwie 3,3% rocznego wzrostu, aby strategia ta mogła „w nieskończoność” finansować dywidendy STRC

Najważniejsze wnioski
- Saylor twierdzi, że zyski z BTC mogą finansować dywidendy STRC w nieskończoność, jeśli wartość bitcoina będzie rosła szybciej niż 3,3% rocznie.
- Próg rentowności ARR firmy Strategy w odniesieniu do BTC wzrósł z około 2,05%, ponieważ zobowiązania z tytułu dywidendy uprzywilejowanej sięgają 1,5 mld USD rocznie.
- Na początku lipca Strategy sprzedała 3 588 BTC za 216 mln dolarów, aby pokryć wypłaty dywidend – była to największa transakcja sprzedaży od czasu porzucenia zasady „nigdy nie sprzedawać”.
Mówi to, co myśli, jak zawsze
Michael Saylor po raz kolejny wciela się w rolę profesora, dzieląc się wczoraj na X swoimi przemyśleniami na temat MSTR:
„Jednym z najbardziej niezrozumiałych wskaźników MSTR jest wskaźnik progu rentowności ARR w BTC. Jeśli wartość BTC będzie z czasem rosła szybciej niż 3,3%, zyski kapitałowe z BTC będą mogły finansować dywidendy STRC w nieskończoność”.

Krytycy twierdzą, że rosnąca pula dywidend z akcji uprzywilejowanych ostatecznie zmusi firmę do likwidacji jej rezerw bitcoinowych. Odpowiedź Saylora opiera się na arytmetyce, tzn. dopóki długoterminowy roczny wzrost wartości bitcoina przekracza próg na poziomie niskiej jednocyfrowej wartości, wzrost wartości ponad 840 000 BTC generuje większą wartość niż pochłaniają dywidendy.
Co faktycznie mierzy próg rentowności ARR
Wskaźnik progu rentowności ARR dla BTC (roczna stopa zwrotu) to minimalny średni roczny wzrost wartości bitcoina niezbędny do tego, by zyski firmy z bitcoina pokryły jej zobowiązania z tytułu dywidend uprzywilejowanych bez konieczności emisji nowych akcji zwykłych.
Saylor spojrzał na to inaczej, mówiąc klientom, aby traktowali to jako wskaźnik zrównoważonego rozwoju całego modelu, zaznaczając wcześniej, że firma śledzi tę wartość w czasie rzeczywistym na swojej stronie internetowej. W jednym z wcześniejszych wpisów ustalił ten próg na poziomie około 2,05%, pisząc, że powyżej tego poziomu Strategy mogłaby pokrywać swoje dywidendy „w nieskończoność bez emisji nowych akcji MSTR”.

Próg ten wzrósł do 3,3%, ponieważ zobowiązania Strategy z tytułu akcji uprzywilejowanych wzrosły, a cena bitcoina spadła. Spółka stoi obecnie w obliczu rocznych wypłat dywidend w wysokości około 1,5 mld dolarów z tytułu pięciu instrumentów uprzywilejowanych, co znacznie przewyższa przychody z działalności w zakresie oprogramowania, które w 2025 r. wyniosły około 477 mln dolarów – wynika z analizy Grayscale, w której sytuację tę opisano jako wyzwanie związane z przepływami pieniężnymi, a nie z samym bitcoinem.
STRC (akcje uprzywilejowane serii A o zmiennym oprocentowaniu, bezterminowe i z opcją przedłużenia) stanowią centralny element tej struktury i zostały zaprojektowane tak, by ich cena rynkowa utrzymywała się na poziomie zbliżonym do wartości nominalnej 100 dolarów. Stały się one największymi na świecie akcjami uprzywilejowanymi pod względem wartości rynkowej, wynoszącej ponad 8,5 mld dolarów (oferując zmienną miesięczną dywidendę, która stanowi największe pojedyncze cykliczne obciążenie środków pieniężnych Strategy).
Między matematyką a rzeczywistością rynkową
W tym miesiącu matematyka Saylora przeszła swój pierwszy test w realnym świecie, gdy firma Strategy sprzedała 3 588 BTC za około 216 mln dolarów w okresie od 29 czerwca do 5 lipca, aby sfinansować dywidendy uprzywilejowane, zmniejszając tym samym swoje zasoby do około 843 775 BTC. Sprzedaż ta nastąpiła po ostrzeżeniu samego Saylora, że firma prawdopodobnie sprzeda bitcoiny, aby pokryć wypłaty STRC, i oznaczała ostateczny koniec jego wieloletniej mantry „nigdy nie sprzedawać”.
Następnie założyciel Cryptoquant, Ki Young Ju, ostrzegł, że znudzenie inwestorów może doprowadzić do upadku STRC, jeśli popyt na akcje uprzywilejowane osłabnie. Jednocześnie analitycy JPMorgan stwierdzili, że sformalizowanie sprzedaży bitcoinów wprowadza ryzyko w obu kierunkach na rynki kryptowalut.
Sam Saylor wyjaśnił, że likwidacja około 1,4% aktywów rocznie mogłaby sfinansować dywidendy nawet na rynku bez zmian.
Niemniej jednak obie strony zgadzają się co do jednego: próg 3,3% jest niezwykle niski w porównaniu z historycznymi standardami bitcoina. W każdym wieloletnim okresie swojej historii aktywo to przynosiło dwucyfrowe roczne stopy zwrotu, choć po drodze odnotowywało również spadki przekraczające 70% (i to właśnie te okresy, kiedy zyski znikają, a dywidendy nadal są wymagalne, zmuszają do sprzedaży po niekorzystnych cenach).
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.
















