Ten artykuł redakcyjny pochodzi z najnowszego wydania biuletynu „Week in Review”, rozesłanego do subskrybentów w piątek. Zapisz się do biuletynu, aby otrzymywać ten cotygodniowy artykuł redakcyjny natychmiast po jego opublikowaniu. Biuletyn zawiera również najważniejsze wydarzenia tygodnia wraz z komentarzem do każdego z nich.
Jak potężni upadli. Ale tak właśnie jest z kryptowalutami, kochanie! – Podsumowanie tygodnia

W tym tygodniu rynek akcji ponownie odnotował wzrosty – indeksy S&P 500 i Nasdaq znalazły się na plusie, a indeks Dow Jones odnotował ogromny wzrost, osiągając w piątek rano nowe historyczne maksima. Dolar nadal wykazuje siłę. Luke Gromen uważa, że „zbyt silny” dolar spowoduje wyprzedaż amerykańskich aktywów przez inwestorów zagranicznych.
W świecie aktywów cyfrowych Bitcoin odrobił część strat, ale nadal znajduje się w wyraźnym tygodniowym trendzie spadkowym, a po zamknięciu rynków tradycyjnych notowany jest obecnie na poziomie 61 438 USD. Mimo że w zeszłym tygodniu cena Bitcoina osiągnęła najniższy poziom od października 2024 r., jest jeszcze nadzieja. Za każdym razem, gdy BTC zamykał dwie kolejne czerwone świece 6-miesięczne, następował trzyletni trend wzrostowy, a druga z nich zamknie się za kilka dni. A może warto zwrócić uwagę na to, że John Bollinger wskazuje na rozwijający się wzór „W” w BTC?
Głosy przewidujące dno stają się coraz głośniejsze. Bluntz twierdzi, że te same tygodniowe dywergencje niedźwiedzie, które trafnie wskazały szczyt SOL, teraz działają w drugą stronę, i że jeśli na tym poziomie jesteś nastawiony niedźwiedzio na Solanę, to nie masz racji. AltcoinPsycho, który w poprzednim cyklu publicznie kupował w pobliżu dna SOL, realizując jedną z najbardziej dochodowych transakcji w swojej karierze, twierdzi, że mamy kolejną szansę, by to powtórzyć, i intensywnie gromadzi aktywa na rynku spot. To wszystko dobrze dla Solany, ale co z Bitcoinem? Cóż, odnotowano największą w historii pojedynczą akumulację Bitcoina w łańcuchu bloków.
Dobrym sygnałem dla nastrojów było to, że miliarder Jeremy Grantham skrytykował Bitcoin i kryptowaluty w CNBC, mówiąc: „Do czego służą kryptowaluty? Jaki jest sens kryptowalut… Nie ma w tym nic konkretnego”. Później dodał: „dowód na niepotrzebną pracę nie powinien być wart nawet wiadra ciepłej śliny”. Joe Kernen, który do tego momentu zachowywał się serdecznie, sprowadził miliardera na ziemię, wskazując na jego fatalne wyniki z ostatnich kilku dekad.
Rynki dały również nauczkę czołowemu przedstawicielowi Bitcoina, Michaelowi Saylorowi, który boryka się z problemami od maja, kiedy to firma Strategy w niewytłumaczalny sposób wykupiła obligacje zamienne o oprocentowaniu 0% i terminie wykupu w 2029 r. o wartości 1,5 mld dolarów.
W tym tygodniu firma Strategy zaprezentowała nową strukturę kapitałową „Digital Credit Capital Framework”, która wreszcie rozwiązuje kwestię wypłaty dywidendy STRC. Osiąga to dzięki nowej polityce rezerwowej o wartości 2,55 mld USD. Ramy te zezwoliły również na wykup akcji uprzywilejowanych „Digital Credit” o wartości do 1 mld USD oraz wykup akcji zwykłych MSTR o wartości 1 mld USD, a także na program monetyzacji BTC, umożliwiający warunkową sprzedaż bitcoinów o wartości do 1,25 mld USD w celu sfinansowania rezerw, dywidend i wykupów. Dywidenda za akcje Stretch (STRC) wzrosła o 50 punktów bazowych do 12%, ze skutkiem od lipca, co, miejmy nadzieję, przywróci kurs STRC do poziomu nominalu 99–100 USD.
Reakcje były w większości pozytywne, głównie dlatego, że sytuacja STRC została uporządkowana, ale niektórzy są niezadowoleni z niektórych szczegółów. Na przykład z wykupów akcji. W rzeczywistości pan Saylor napisał w 2021 r., że firmy wykupujące akcje za gotówkę osłabiają swoją działalność, a te, które wykupują akcje za pomocą zadłużenia, w rzeczywistości doprowadzają do jej zubożenia. Największym problemem jest zapisana w strategii opcja sprzedaży bitcoinów. Light, długoletni użytkownik forum OG X, uważa, że firma już zaczęła to robić.
JPMorgan ostrzegł, że przekształcenie największego nabywcy kryptowalut w potencjalnego sprzedawcę wprowadza ryzyko dwukierunkowego przepływu, które rynek musi teraz wycenić. Gdy tylko określisz warunki, na jakich będziesz sprzedawać, inwestorzy będą spekulować na prawdopodobieństwie spełnienia tych warunków za każdym razem, gdy kurs STRC zbliży się do wartości nominalnej.
Miejmy nadzieję, że tak się nie stanie i (jak przewiduje Jordi Alexander) za sześć miesięcy nie będziemy już rozmawiać o panu Saylorze ani o Strategy.
A potem na CT (Crypto Twitter) pojawiły się pogłoski o nowym sezonie memecoinów. Ansem bierze udział w projekcie memecoina opartego na Solanie, inspirowanego jego osobą. Wielu to świętowało (niektórzy w nieprzyzwoity sposób, jak dawni francuscy miłośnicy memecoinów), zwłaszcza giełdy i platformy śledzące, które czerpią zyski z aktywności handlowej. Inni nie.
Jeden z prominentnych użytkowników napisał: „mamy jeszcze trochę inwestorów detalicznych do wykończenia, a może powinniśmy po prostu strzelić sobie w głowę”. Legendarna kaczka podsumowuje stanowisko przeciwników tego zjawiska: „KOL-owie wyczerpali całą przestrzeń do zera, a teraz ponownie wprowadzają monety celebrytów, aby wycisnąć z niej jeszcze trochę. To wygląda jak kryptowalutowa wersja filmu „Dzień świstaka”. Jeśli nadejdzie „sezon memecoinów” bez napływu płynności do tej przestrzeni głównie w celach produktywnych, oznacza to kolejne 6 tygodni (miesięcy, lat?) rynkowej katastrofy.
Historycznie rzecz biorąc, bycie głównym bohaterem memecoinów ma krótki okres przydatności. Jeśli ktokolwiek może przetrwać, to powinien być Ansem, ale szanse nie są wielkie.
Pojawiła się jeszcze jedna historia związana z memecoinami, mająca implikacje wykraczające poza świat kryptowalut. Trump ujawnił w swoim rocznym zeznaniu podatkowym ponad 1,2 miliarda dolarów zysków z kryptowalut. Zaskoczyło to nawet doświadczonych kryptowalutowych „degenów”, przyzwyczajonych do tego typu sytuacji. TXMC, od samego początku maksymalnie cyniczny, przyznał, że ten człowiek ma talent do przekraczania oczekiwań, podczas gdy Dyme, który był skłonny wybaczyć drobne oszustwa jako cenę za politykę sprzyjającą kryptowalutom, uznał to za „absurdalne”.
Żadna z tych memecoinowych bzdur nie pomaga instytucjom, ludziom w garniturach ani nikomu z kręgu tradycyjnych finansów (tradfi) traktować kryptowalut poważnie. Na szczęście te memecoinowe wybryki zostały zrównoważone przez prawdziwe projekty realizujące interesujące inicjatywy, co wywołało wartościowe dyskusje.
Najlepszym z nich była sprawa Venice, która pozyskała 65 milionów dolarów w ramach rundy finansowania serii A. Token VVV firmy Venice odnotował wzrost po ogłoszeniu tej wiadomości, ale spadł po tym, jak inwestorzy przetrawili dylemat podziału tokenów i udziałów kapitałowych. Czy projekt z tokenem reprezentatywnym może zyskać na wartości, gdy istnieją udziały kapitałowe i akcjonariusze?
Niektórzy uważają, że tego typu podziały między tokenami a udziałami kapitałowymi nie mają już uzasadnienia w świecie kryptowalut. Mówiąc bardziej dosadnie: tokeny powiązane z udziałami kapitałowymi nie działają. Dankrad dodał argument dotyczący asymetrii prawnej: posiadacze udziałów mają egzekwowalne zabezpieczenia; posiadacze tokenów mają tylko „zaufaj mi, stary, będziemy dalej kupować i spalać”. Nie wspominając już o tym, że firma ma obowiązek powierniczy maksymalizacji wartości dokładnie dla jednej z tych grup.
Algod zgodził się zasadniczo ze wszystkim: najpierw rozkręć projekt dzięki tokenom, a potem przekieruj wartość do udziałów. Voorhees, broniąc się w sieci, odwrócił krytykę: 99,9% tokenów zaprojektowanych do tej pory poniosło porażkę i nadal będzie ponosić porażki.
Niezależnie od tego, kto ma rację, ogólna zmiana nastrojów jest nie do pomylenia. Współzałożyciel NEAR, Illia Polosukhin, uznał spalanie tokenów za bardzo nieefektywny sposób generowania wartości i przygotowuje propozycję przejścia NEAR na stałą podaż. Uczestnicy rynku kryptowalut dojrzewają. Przeciwko Magic Eden toczy się pozew zbiorowy w związku z wprowadzającymi w błąd obietnicami dotyczącymi tokenów ME, a osoby od dawna związane z kryptowalutami tworzą pulpity nawigacyjne do śledzenia przychodów z tokenów w porównaniu z ich emisją. Przeprowadzamy przyspieszoną wersję tradfi, obecnie na nowo odkrywając analizę zdyskontowanych przepływów pieniężnych, zaczynając od podstaw!
Skoro mowa o tradycyjnej finansowości, w tym tygodniu pojawiło się kilka ważnych ogłoszeń związanych z kryptowalutami. Cała rzesza firm z tradycyjnego sektora finansowego i Web 2.0 połączyła siły, aby stworzyć nową stablecoin o nazwie Open USD (OUSD), charakteryzującą się zerowymi opłatami za emisję, brakiem limitów wolumenu oraz tym, że niemal cała rentowność rezerw jest dzielona między partnerów, a nie zatrzymywana przez pojedynczego emitenta.
Omid Malekan nie był pod wrażeniem. Scott Melker zwrócił uwagę, że te ponad 140 firm z branży finansowej połączyło siły tylko po to, by przejąć ten zysk dla siebie. Pledditor nazwał to „klubem starych kumpli”, który wkracza, by obalić bariery ochronne zbudowane przez Tether i Circle.
Elon Musk ogłosił X Money, finansową gałąź projektu X, która podobno ma zostać uruchomiona z oprocentowaniem 6% w skali roku (APY), ubezpieczeniem FDIC do 10 milionów dolarów, nieograniczonym 3-procentowym zwrotem gotówki oraz fizyczną kartą Visa z metalowym wykończeniem. Austin Campbell przedstawił trzeźwą ocenę: Roczna stopa zwrotu (APY) na poziomie 6% ma charakter promocyjny i nie wytrzyma konfrontacji z matematyką, ale 10 milionów dolarów gwarancji FDIC, wbudowana sieć P2P oparta na grafie społecznościowym X oraz 3% zwrotu gotówki to naprawdę poważny produkt fintechowy. Jak dotąd wyraźnie brakuje w nim jakichkolwiek elementów związanych z kryptowalutami.
X Money będzie miało trudności z dogonieniem innych superaplikacji fintechowych, takich jak Robinhood, które uruchomiło własny łańcuch – Arbitrum-Orbit L2 – stworzony specjalnie z myślą o aktywach tokenizowanych. Yano był pod wrażeniem tego, że to aplikacje płacą za dołączenie do łańcucha, a nie odwrotnie. Dystrybucja jest najważniejsza. Przykład: Dydx przeszedł drogę od wiodącej giełdy DEX typu „perp” przez łańcuch L2, aż do obecnej postaci aplikacji (pod nową nazwą Arcus) działającej w sieci Robinhood Chain.
Jakże upadli potężni. Ale tak właśnie jest w świecie kryptowalut, kochani!
-David Sencil
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.















