Obsługiwane przez
News

Finansowanie IREN o wartości 3,65 mld dolarów: klient stanowi zabezpieczenie

Spółka $IREN zapewniła sobie 96% z 5,81 mld dolarów nakładów inwestycyjnych na procesory graficzne w ramach kontraktu z Microsoftem, przy całkowitym koszcie finansowania na niskim, jednocyfrowym poziomie. Było to możliwe dzięki samej umowie leasingowej zawartej z Microsoftem, która posiada rating kredytowy na poziomie inwestycyjnym.

NAPISAŁ
UDOSTĘPNIJ
Finansowanie IREN o wartości 3,65 mld dolarów: klient stanowi zabezpieczenie

Najważniejsze wnioski

  • IREN pozyskał 3,65 mld dolarów 1 czerwca; wsparcie Microsoftu obniżyło koszty finansowania do 6,00%.
  • Agencja Fitch przyznała kredytowi IREN rating A; dostęp do kapitału emerytalnego może zmienić sposób finansowania infrastruktury AI.
  • Transakcja CoreWeave o wartości 8,5 mld dolarów stworzyła precedens; TeraWulf i Cipher dążą obecnie do uzyskania podobnego wsparcia.

Poniższy wpis gościnny pochodzi z BitcoinMiningStock.io, platformy analitycznej rynku publicznego dostarczającej dane na temat firm związanych z wydobywaniem bitcoinów, sztuczną inteligencją i strategiami skarbowymi w zakresie kryptowalut. Pierwotnie opublikowany 3 czerwca 2026 r. przez Cindy Feng.

Jeśli od jakiegoś czasu śledzisz akcje spółek zajmujących się wydobywaniem bitcoinów, pewnie zauważyłeś, że firmy mają tendencję do emitowania większej liczby akcji, gdy potrzebują gotówki, a Twój udział się zmniejsza. Od lat ten schemat stał się niemal normą: rozmyć udziały posiadaczy i iść dalej.

Właśnie to sprawiło, że najnowszy ruch finansowy IREN zwrócił moją uwagę. Firma, która obecnie pozycjonuje się bardziej jako dostawca chmury AI niż kopacz bitcoinów, właśnie pozyskała 3,65 mld dolarów długu z ratingiem inwestycyjnym, nie emitując ani jednej nowej akcji. Musiałem przeczytać warunki dwa razy. Sposób realizacji jest ciekawszy niż sam nagłówek i wiele mówi o tym, które z tych firm faktycznie warto mieć w portfelu.

Co faktycznie zrobiła firma IREN

1 czerwca IREN (NASDAQ: IREN) sfinalizował transakcję o wartości 3,65 mld dolarów na zakup procesorów graficznych (GPU) w ramach umowy z Microsoftem dotyczącej chmury AI. Warunki są interesujące: łączny koszt 6,00%, zorganizowany przez Goldman Sachs i J.P. Morgan, zabezpieczony procesorami graficznymi oraz środkami pieniężnymi, które Microsoft ma zapłacić zgodnie z umową.

Dalej jest jeszcze lepiej dla IREN. Microsoft zapłacił również z góry 1,94 mld dolarów z kwoty do zapłaty. Dzięki kredytowi i tej przedpłacie firma pokryła około 96% kosztów procesorów graficznych wynoszących 5,81 mld dolarów bez sięgania do własnej kieszeni, a wszystko to w ramach realizacji kontraktu o wartości 9,7 mld dolarów na pięć lat.

Kierownictwo twierdzi, że „w zasadzie otrzymało procesory graficzne za grosze” i podaje całkowity koszt na poziomie 3,31%, choć ja podchodziłbym do tej liczby z pewną ostrożnością. Traktuje ona przedpłatę Microsoftu jako darmowe pieniądze, podczas gdy w rzeczywistości jest to zaliczka, którą IREN spłaci później w postaci mocy obliczeniowej. Rzeczywisty koszt finansowania wynosi 6,00%. Rodzi to prawdziwe pytanie: w jaki sposób firma taka jak ta pożycza miliardy przy oprocentowaniu 6%, skoro sektor ten przez lata był całkowicie wykluczony z rynków długu? Odpowiedzią jest rating kredytowy.

Jak transakcja uzyskała rating inwestycyjny

Kredyt otrzymał rating A od agencji Fitch i A (niski) od agencji DBRS. Rating kredytowy to po prostu ocena prawdopodobieństwa spłaty zadłużenia przez kredytobiorcę, a każda agencja stosuje własne skale. Oto jak wygląda skala ratingowa „A”:

Wszystko na poziomie BBB (górna część skali B) lub wyższym jest ratingiem inwestycyjnym. Poniżej tej granicy dług jest uważany za wysokodochodowy lub spekulacyjny. Kategoria „A” mieści się w strefie ratingu inwestycyjnego.

A teraz najważniejsza część. IREN, jako samodzielna firma rozwijająca się, nie ma szans na ocenę A. Jednak kredytodawcy tak naprawdę nie stawiają na IREN. Stawiają na Microsoft, który posiada długoterminowy rating kredytowy AAA przyznany przez główne agencje ratingowe. To tak bezpieczne, jak tylko może być dla pożyczkobiorcy. Ponieważ dług jest zabezpieczony umownymi płatnościami Microsoftu, agencje pominęły IREN i szybko starzejące się chipy, a zamiast tego oceniły siłę obietnicy Microsoftu. Mówiąc wprost, IREN zaciągnął pożyczkę pod bilans Microsoftu.

Ten jeden stopień poniżej ideału, ocena A zamiast AAA Microsoftu, to cena, jaką agencje żądają za to, czego nie obejmuje obietnica Microsoftu: szybko tracące na wartości procesory graficzne oraz ryzyko, że IREN nie dotrzyma terminów dostaw.

Dlaczego ten rating zapewnia najtańsze pieniądze

Ocena inwestycyjna nie tylko dobrze wygląda. Decyduje ona o tym, kto może udzielać pożyczek. Rynek, z którego korzysta IREN, to miejsce, w którym ubezpieczyciele i fundusze emerytalne lokują swoje pieniądze. Posiadają oni ogromne długoterminowe rezerwy na przyszłe roszczenia i wypłaty, chcą stabilnego dochodu o niskim ryzyku, a przepisy w dużej mierze zabraniają im posiadania aktywów poniżej poziomu inwestycyjnego.

Przekrocz próg ratingu inwestycyjnego, a otworzysz drzwi do najgłębszego i najtańszego dostępnego kapitału. Nie uda ci się to, a zostaniesz z funduszami kredytów prywatnych pobierającymi opłaty sięgające prawie dwucyfrowych wartości, czyli tam, gdzie sektor ten znajdował się rok temu. Rating jest drzwiami. Kredyt Microsoftu jest kluczem.

IREN nie jest pierwszym

CoreWeave uzyskało w marcu finansowanie GPU o ratingu inwestycyjnym, finalizując transakcję o wartości 8,5 mld USD zabezpieczoną GPU przy niemal identycznym ratingu.

Rating IREN jest o jeden stopień wyższy, a firma jest właścicielem swoich centrów danych, podczas gdy CoreWeave w większości je wynajmuje. Można by się spodziewać, że przełoży się to na tańszy kapitał. Tak się nie stało. Oba projekty zostały wycenione przy niemal identycznym spreadzie, wynoszącym około SOFR plus 2,13% (SOFR to aktualna stopa referencyjna). Przewaga ratingowa i posiadane budynki były miłym dodatkiem. Tym, co faktycznie doprowadziło do zawarcia obu transakcji, była ta sama rzecz: klient o wystarczającej wiarygodności kredytowej, aby uzyskać rating. To jest bramka. Wszystko inne to czynniki rozstrzygające.

Końcowe przemyślenia

Co zatem powinien z tego wszystkiego wywnioskować akcjonariusz IREN?

Korzyści są realne. Sfinansowanie rozbudowy o wartości 5,81 mld dolarów za pomocą długu i środków pieniężnych klienta, zamiast emisji nowych akcji, jest odwrotnością typowego scenariusza w tym sektorze. Brak rozwodnienia i kapitał tańszy niż ten, który firma mogłaby pozyskać gdzie indziej.
Haczyk tkwi w dźwigni finansowej. Akcjonariusze stoją teraz za tymi kredytodawcami, którzy mają pierwszeństwo w zaspokojeniu roszczeń z tytułu GPU i płatności od Microsoftu. Jeśli umowa ta przyniesie gorsze wyniki, dług zostanie spłacony, zanim akcjonariusze zobaczą choćby centa.

Następnie spójrzmy na to z szerszej perspektywy, ponieważ zasada, którą to ustanawia, wykracza poza IREN. To, co obecnie decyduje o tym, które z tych firm mogą się tanio finansować, to nie ich portfel megawatów. Chodzi o to, czy podpisały umowę z klientem, którego zdolność kredytowa pozwala na uzyskanie ratingu. Zarówno TeraWulf, jak i Cipher mają wspierany przez Google Fluidstack (Cipher ma również AWS); Applied Digital, Core Scientific i Hut 8 walczą o tę samą nagrodę. Zdobądź kluczowego klienta o ratingu inwestycyjnym, a będziesz mógł pożyczać tak jak IREN. Jeśli ci się to nie uda, będziesz musiał sprzedawać akcje, aby przetrwać.

Jednak nadal podchodzę do tego z pewnym sceptycyzmem. Te procesory graficzne (GPU) starzeją się w ciągu trzech do pięciu lat, podczas gdy dług jest długoterminowy, więc agencje zakładają, że umowy przetrwają dłużej niż sprzęt. A znaczna część tego popytu pochodzi od hiper-skalerów finansujących właśnie tę moc obliczeniową, którą planują wynająć. Jak dotąd to działa. Jednak pytanie, które warto zadać przed zakupem akcji którejkolwiek z tych spółek, to pytanie, na które IREN właśnie sam sobie odpowiedział: kim są ich klienci i jaka jest ich zdolność kredytowa?