Według Nigela Greena, dyrektora generalnego firmy Devere, wieloletni wzrost wartości akcji spółek z sektora sztucznej inteligencji spowodował wzrost ekspozycji na sektor technologiczny w funduszach indeksowych, pracowniczych programach emerytalnych i innych popularnych portfelach inwestycyjnych. Poniedziałkowa wyprzedaż pokazała, w jaki sposób inwestorzy mogą uzyskać skoncentrowaną ekspozycję na tym sektorze bez celowego kupowania akcji spółek technologicznych.
Jak osoby regularnie oszczędzające mogą nieświadomie stworzyć portfele oparte w dużej mierze na sztucznej inteligencji

Najważniejsze wnioski
- Wzrosty związane ze sztuczną inteligencją zwiększyły udział sektora technologicznego w portfelach funduszy głównego nurtu.
- Osoby oszczędzające na emeryturę mogą pośrednio posiadać znaczną ekspozycję na sektor sztucznej inteligencji.
- Wyprzedaż z 14 września ujawniła ryzyko niezamierzonej koncentracji.
Jak powstaje ekspozycja na AI w ramach zwykłych oszczędności
Osoby oszczędzające na co dzień mogą zgromadzić portfele o wysokim udziale AI, nawet nie kupując akcji spółek z branży sztucznej inteligencji. Nigel Green, dyrektor generalny Devere Group, firmy zajmującej się doradztwem finansowym, wydał ostrzeżenie 14 września. Twierdził on, że długotrwały wzrost zysków napędzany przez sztuczną inteligencję przeniósł ten sam motyw do funduszy i funduszy emerytalnych, co nigdy nie zostało przedstawione oszczędzającym jako skoncentrowane udziały w spółkach technologicznych.
Szeroko zakrojone produkty inwestycyjne mogą obejmować setki spółek, pozostając jednocześnie pod silnym wpływem swoich największych składników lub dominującego motywu zysków. Fundusz typu ETF (exchange-traded fund) posiada koszyk aktywów, ale o jego faktycznej ekspozycji decydują składniki portfela, metoda ważenia i strategia. Taka struktura pozwala na narastanie koncentracji w sektorze AI, nawet jeśli oszczędzający nigdy nie wybiera pojedynczych akcji spółek technologicznych.
Koncentracja ta może narastać stopniowo, w miarę jak aktywa o dobrych wynikach zajmują coraz większy udział w portfelu inwestycyjnym. W analizie z 2 września dotyczącej historycznej ekspozycji gospodarstw domowych na akcje oraz koncentracji portfela akcji przytoczono dane Rezerwy Federalnej wskazujące, że akcje spółek posiadane bezpośrednio i pośrednio stanowiły 46,71% aktywów finansowych gospodarstw domowych w Stanach Zjednoczonych na koniec 2025 r. Zgodnie z korektą Rezerwy Federalnej z 11 września wartość ta dla IV kwartału 2025 r. wynosi obecnie 45,42%, natomiast najnowszy odczyt za II kwartał 2026 r. to 48,23%.
Green stwierdził:
„Ktoś, kto nigdy w życiu nie kupił akcji spółek technologicznych, może mimo to posiadać skoncentrowaną pozycję w sektorze sztucznej inteligencji poprzez swój fundusz emerytalny”.
Ostrzeżenia dotyczące sztucznej inteligencji ujawniają ryzyko koncentracji
14 września akcje spółek technologicznych w Azji, Europie i Stanach Zjednoczonych spadły, ujawniając, jak szybko pojedynczy motyw inwestycyjny może wpłynąć na oszczędności ogółu społeczeństwa. Indeks Nasdaq Composite spadł aż o 1,3%, by ostatecznie zamknąć się na poziomie niższym o 0,6%, podczas gdy Nvidia, spółka o największej wadze w indeksie, straciła 3,4%. W Tokio SoftBank zamknął się spadkiem o 10,7%, południowokoreański indeks Kospi stracił 3,3%, a holenderski producent sprzętu do produkcji chipów ASML odnotował spadek o 6%.
Wyprzedaż nastąpiła po opublikowaniu 12 września eseju, w którym dyrektor generalny Anthropic, Dario Amodei, zaproponował spowolnienie tempa rozwoju sztucznej inteligencji na najnowocześniejszych obszarach, aby dać pracom nad dostosowaniem i bezpieczeństwem więcej czasu na nadążenie za postępującymi możliwościami. Amodei podkreślił, że spowolnienie nie wstrzymałoby szkolenia modeli ani postępu technicznego. Dyrektor generalny OpenAI, Sam Altman, poparł następnie tę propozycję.
Green zinterpretował reakcję rynku jako ostrzeżenie przed nadmierną koncentracją portfela, a nie jako odrzucenie długoterminowych perspektyw sztucznej inteligencji, stwierdzając: „Rynki traktują to jako po prostu złą wiadomość dla wszystkiego, co wiąże się z wydatkami na sztuczną inteligencję. To całkowicie błędne podejście”.
Wolniejszy rozwój nie eliminuje zapotrzebowania na moc obliczeniową
Nowe środki kontroli bezpieczeństwa nie eliminują automatycznie zapotrzebowania na moc obliczeniową, sądząc po informacjach ujawnionych przez samą firmę OpenAI. Firma poinformowała 6 września, że przydział procesorów graficznych (GPU) do jednej z klas modeli objętych ograniczeniami spadł o kolejne 59,2% w tygodniu po wejściu w życie ograniczeń bezpieczeństwa 7 sierpnia, podczas gdy przydział do innych klas wzrósł o 17,2%, kompensując około 85% spadku.
Skala rozbudowy infrastruktury AI dodatkowo ilustruje, jak szeroki zasięg ma ten temat inwestycyjny na rynkach finansowych. Firma Nvidia oraz sześć instytucji finansowych podpisały protokoły ustaleń w celu utworzenia platform mających na celu pozyskanie z czasem ponad 500 mld dolarów kapitału zewnętrznego na infrastrukturę sztucznej inteligencji. Proponowane porozumienia obejmują firmy Blackrock, Blackstone, Goldman Sachs, Apollo, Brookfield i KKR i pozostają uzależnione od zawarcia ostatecznych umów.
Popyt na moc obliczeniową połączył również górników bitcoinów, dostawców energii, operatorów centrów danych i firmy produkujące półprzewodniki w ramach tego samego cyklu inwestycyjnego. Lipcowy wzrost cen przyniósł dwucyfrowe zyski wielu akcjom spółek zajmujących się wydobywaniem kryptowalut oraz infrastrukturą sztucznej inteligencji. „Spowolnienie wyścigu w tworzeniu inteligentniejszych modeli nie spowalnia popytu na uruchamianie modeli, które już istnieją” – wyjaśnił Green. Podsumował:
„Przegląd tego zaangażowania nie wymaga przewidywania, w jakim kierunku pójdzie rozwój sztucznej inteligencji. Wymaga natomiast uczciwego spojrzenia na to, w jaki sposób zbudowano portfel, oraz na to, czy koncentracja w jego obrębie była kiedykolwiek świadomą decyzją”.
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.












