Obsługiwane przez
Markets and Prices

Byki na rynku bitcoina tracą kontrolę po tym, jak odrzucenie poziomu 78 000 dolarów zniweczyło nocne odbicie

Bitcoin stracił ostatnie zyski, nie zdołał utrzymać się powyżej poziomu 78 000 dolarów i spadł do poziomu nieco powyżej 77 000 dolarów.

UDOSTĘPNIJ
Byki na rynku bitcoina tracą kontrolę po tym, jak odrzucenie poziomu 78 000 dolarów zniweczyło nocne odbicie

Najważniejsze wnioski

  • 21 maja cena bitcoina spadła poniżej 78 000 USD, tracąc ostatnie zyski i zamykając się nieco powyżej 77 000 USD.
  • Utrzymujące się odpływy z ETF-ów na bitcoiny oraz spadek o 0,3% spowodowały likwidacje o wartości 44,3 mln dolarów.
  • Analitycy ostrzegają, że jeśli indeks Nasdaq ulegnie korekcie, kapitał ucieknie z kryptowalutowych aktywów wysokiego ryzyka.

Bitcoin traci zyski w miarę narastania odpływów z funduszy ETF

Bitcoin przeżył kolejną rozczarowującą sesję, nie utrzymując poziomu 78 000 USD i tracąc wcześniejsze zyski, by zamknąć 24-godzinny okres tuż powyżej 77 000 USD. Zmiany cen odwróciły dynamikę obserwowaną między środowym popołudniem a wczesnym czwartkiem. Dane rynkowe pokazują, że w tym okresie najpopularniejsza kryptowaluta systematycznie rosła z poziomu nieco powyżej 77 200 USD, aby tuż przed północą po raz pierwszy przekroczyć próg 78 000 USD.

Chociaż bitcoin chwilowo utrzymał ten poziom, pierwsza z dwóch fal wyprzedaży spowodowała jego krótkotrwały spadek do poziomu nieco poniżej 77 500 USD. Gwałtowny wzrost trwający niecałą godzinę ponownie wyniósł go powyżej 78 000 USD, ale okazało się, że był to ostatni moment, w którym notowano go na tym poziomie. Przez cały poranek cena stopniowo spadała, osiągając poziom nieco poniżej 76 700 USD około godziny 9:44 czasu wschodnioamerykańskiego (EST).

W momencie pisania tego tekstu kurs bitcoina nieznacznie się poprawił i wynosił około 77 200 USD, co oznacza spadek o 0,3% w porównaniu z tym samym czasem 24 godziny wcześniej. Ten niewielki spadek sprawił, że kapitalizacja rynkowa pozostała praktycznie bez zmian na poziomie około 1,55 bln USD, choć zmienność wywołała likwidacje pozycji długich i krótkich o wartości 44,3 mln USD.

Od czasu gwałtownego spadku w weekend — wywołanego obawami, że Stany Zjednoczone planują wznowić działania zbrojne przeciwko Iranowi — bitcoin z trudem odzyskuje impet, który 6 maja pozwolił mu przekroczyć poziom 82 000 USD. Nawet odłożenie ataków przez administrację Trumpa i późniejsze doniesienia o postępach dyplomatycznych nie pobudziły kryptowaluty.

W rzeczywistości od 14 maja cena bitcoina spadła o ponad 4 500 dolarów, czyli prawie 6%, co skutecznie zniwelowało większość zysków od początku miesiąca. Trudności kryptowaluty pojawiają się w kontekście przedłużającego się odpływu środków z funduszy ETF opartych na bitcoinie.

Według raportu Bloomberga, ten odpływ kapitału jest w dużej mierze napędzany przez posiadaczy ETF, którzy wykorzystują niewielkie ożywienia na rynku jako okazję do sprzedaży i zmniejszenia ryzyka, traktując odbicia cen jako okazję do wyjścia z inwestycji, a nie sygnał do gromadzenia aktywów.

To ostrożne nastawienie odzwierciedla szerszą, dramatyczną zmianę dynamiki rynku, na którą zwrócił uwagę komentator mediów społecznościowych The Great Martis, zauważając, że niegdyś ścisła korelacja między Bitcoinem a indeksem Nasdaq dobiegła końca. Podczas gdy Bitcoin odnotował zdecydowany spadek o 40% w stosunku do ostatnich szczytów cyklu, indeks Nasdaq zanotował imponujący wzrost o 26% od momentu rozdzielenia się tych dwóch trendów.

Według tej analizy rozbieżność ta wskazuje, że większość inwestorów po cichu opuściła rynek aktywów cyfrowych lub całkowicie z niego zrezygnowała, decydując się zamiast tego na przeniesienie kapitału do dobrze prosperujących akcji spółek z branży półprzewodników. To stawia kryptowaluty w niepewnej sytuacji, w dużym stopniu opartej na nadziei i szumie medialnym, a nie na fundamentach rynkowych.

Ostrzeżenie o załamaniu sugeruje, że gdy Nasdaq nieuchronnie przejdzie korektę, słabe wyniki Bitcoina zostaną boleśnie ujawnione, co potencjalnie wywoła epicką ucieczkę kapitału z wysokiego ryzyka, nieprzynoszących zysków aktywów spekulacyjnych. Aby wywołać znaczące ożywienie, sektor prawdopodobnie musiałby przyciągnąć zupełnie nową falę uczestników detalicznych.