3 czerwca 2026 r. wskaźnik Crypto Fear and Greed Index spadł do poziomu 11, co stanowi jeden z najniższych odczytów nastrojów od miesięcy, podczas gdy cena bitcoina oscylowała w okolicach 65 853 USD, a inwestorzy publicznie debatowali, czy kolejnym poziomem będzie 50 000 USD.
Wskaźnik strachu dla bitcoina spadł do poziomu 11, podczas gdy inwestorzy debatują nad poziomem 50 tys. dolarów jako dolną granicą

Najważniejsze wnioski
- Indeks Crypto Fear and Greed Index spadł do poziomu 11 w dniu 3 czerwca 2026 r., gdy o godz. 13:00 czasu wschodnioamerykańskiego (EDT) cena bitcoina wynosiła 65 853 USD, co stanowi spadek o około 47% w stosunku do szczytowego poziomu z 2025 r., który przekraczał 126 000 USD.
- Fundusz IBIT firmy Blackrock był liderem wśród amerykańskich funduszy ETF opartych na bitcoinie, odnotowując wypływy przekraczające 2 mld USD w ostatnich sesjach, a w poszczególnych dniach przekraczające 600 mln USD.
- Inwestorzy bacznie obserwują poziom wsparcia 65 000 USD, przy czym 50 000 USD jest rozważane jako potencjalny poziom kapitulacji, a 200-tygodniowa średnia krocząca w przedziale od 60 000 do 61 000 USD jako kolejny kluczowy poziom.
Strach bierze górę
W ciągu ostatnich 24 godzin cena bitcoina spadła o około 2–3%, a w ciągu ostatniego tygodnia o około 8–12%. Szerszy rynek kryptowalut spadł w ciągu dnia o 2,88%, osiągając łączną kapitalizację rynkową na poziomie 2,27 bln dolarów. Kapitalizacja rynkowa samego bitcoina stanowi 1,3 bln USD tej kwoty.
Indeks Crypto Fear and Greed Index publikowany na stronie alternative.me wynosił wczoraj 23, w zeszłym tygodniu 25, a w zeszłym miesiącu 40. Jednodniowy spadek do poziomu 11 oznacza gwałtowne nasilenie pesymizmu na całym rynku. Jak dotąd, od czasu osiągnięcia historycznego maksimum w październiku 2025 r., cena bitcoina nie spadła poniżej 59 930 USD za monetę, co miało miejsce 5 lutego 2026 r.

Odpływy z funduszy ETF powodują ograniczanie ryzyka przez instytucje
Amerykańskie spotowe fundusze ETF oparte na bitcoinie odnotowały w ostatnich sesjach odpływy rzędu miliardów dolarów, a niektóre jednodniowe umorzenia przekroczyły 600 mln USD. Fundusz IBIT firmy Blackrock znalazł się wśród liderów pod względem umorzeń, co odzwierciedla szerszą rotację z kryptowalut do akcji, w szczególności akcji spółek z branży sztucznej inteligencji i technologii.
Odpływy mają miejsce w kontekście makroekonomicznym, który staje się coraz mniej sprzyjający aktywom ryzykownym. Lepsze od oczekiwań dane o zatrudnieniu w USA jeszcze bardziej oddaliły oczekiwania na obniżkę stóp procentowych, utrzymując wysokie rentowności obligacji skarbowych. Napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie również przyczyniły się do ostrożnego nastawienia dużych graczy instytucjonalnych.
Likwidacja pozycji lewarowanych
W ostatnim czasie zlikwidowano pozycje lewarowane o wartości ponad 1,8 mld dolarów, przy czym większość strat poniosły pozycje długie. Bitcoin przebił kilka technicznych poziomów wsparcia podczas spadku, a wśród inwestorów w mediach społecznościowych nadal krążą niedźwiedzie formacje wykresowe.
„BTC SPADNIE DO 50 TYSIĘCY DOLARÓW W CZERWCU” – napisał w środę Leshka.eth na X. „BTC zamyka drugą formację Bear Flag w tym cyklu. 65 000 dolarów to historycznie silne wsparcie, ale dane pokazują, jak kruche jest ono. RSI na poziomie 37 z potencjałem do spadku, pogłębiające się odpływy z ETF-ów i nadal duży wolumen sprzedaży – nic tutaj nie wskazuje na dno. Przewidziałem dokładny szczyt tej pułapki byków”.
Obecna cena znajduje się około 47% poniżej szczytu bitcoina z 2025 r., który wynosił ponad 126 000 USD, i testuje wsparcie w przedziale 65 000 USD. Niektórzy analitycy wskazują na strefę od 60 000 do 61 000 USD, w pobliżu 200-tygodniowej średniej ruchomej, jako kolejny znaczący poziom, jeśli 65 000 USD nie utrzyma się.
Dyskusja o 50 000 dolarów
Dyskusje na temat bitcoina za 50 000 USD zalały Crypto Twitter. Niektórzy inwestorzy postrzegają to jako strefę kapitulacji, poziom, który historycznie poprzedza odbicie. Inni wykorzystują analizę techniczną, aby argumentować, że obecna struktura wykresu pozostawia miejsce na dalszy spadek.
„Wszyscy chcieli kupić BTC za 100 000 dolarów” – napisał użytkownik X o pseudonimie Bon Voyage. „Większość będzie zbyt przerażona, by kupować za 50 000 dolarów”.
Zwolennik złota, Peter Schiff, publicznie nagłaśnia pesymistyczne scenariusze. Jego komentarze są zgodne z psychologią fazy strachu, która zwykle osiąga szczyt w momencie lub w pobliżu dna rynku, choć trudno jest przewidzieć, kiedy to dno nastąpi.
„W przypadku bitcoina panuje zbyt duża samozadowolenie, aby rynek był choćby blisko dna” – napisał Schiff we wtorek na X. „Kiedy cena bitcoina przekroczy 50 000 dolarów, nastąpi szybki spadek poniżej 20 000 dolarów, co powinno być wystarczająco dużym spadkiem, aby zachwiać przekonaniem długoterminowych inwestorów HODL, powodując, że wielu z nich ostatecznie się podda”.
Co mówi historia
Wskaźniki ekstremalnego strachu poniżej 20 historycznie działały jako kontrariańskie sygnały kupna w dłuższych horyzontach czasowych. Nie oznacza to, że indeks nie może spaść jeszcze niżej lub pozostać na niskim poziomie, a obecny okres wydaje się być bardziej napędzany czynnikami makroekonomicznymi niż poprzednie cykle strachu, które były wywoływane przez wydarzenia specyficzne dla kryptowalut.

Dane dotyczące akumulacji długoterminowych posiadaczy wykazały tendencję do rozbieżności w stosunku do szumu przepływów ETF podczas poprzednich korekt. Dynamika podaży po halvingu i rosnąca infrastruktura instytucjonalna pozostają na swoim miejscu, choć żaden z tych czynników nie zapobiega obecnie krótkoterminowej presji cenowej.
Co będzie dalej
Te skrajne nastroje zazwyczaj rozwiązują się na dwa sposoby. Albo sytuacja makroekonomiczna ulegnie zmianie, przepływy ETF ustabilizują się, a bitcoin znajdzie dno, albo sprzedaż będzie trwała, dopóki wystarczająca liczba uczestników nie wycofa się, aby całkowicie usunąć presję z rynku. Oba scenariusze miały już miejsce przy podobnych odczytach wskaźnika strachu i chciwości.
Obecnie jasne jest, że rynek znajduje się w fazie głębokiego ograniczania ryzyka. Inwestorzy detaliczni i korzystający z dźwigni finansowej już się wycofali, w dużej mierze pod przymusem. Pytanie brzmi, czy wykupy ETF-ów przez instytucje dobiegły końca, czy też nadal mają potencjał do spadku.
Poziom 65 000 USD to granica, którą inwestorzy obserwują najuważniej w najbliższym czasie. Poniżej tego poziomu tematem rozmów staje się przedział od 60 000 do 61 000 USD. Dla cierpliwych inwestorów długoterminowych tak niskie odczyty historycznie oferowały lepsze warunki wejścia niż większość punktów w cyklu. Nie oznacza to jednak, że czują się oni komfortowo. Rzadko tak jest.

















