Podczas gdy zwolennicy twierdzą, że propozycja ta zapobiega „cichemu wyciekaniu” aktywów przez podmioty dysponujące technologią kwantową, krytycy tacy jak Frederic Fosco utrzymują, że rozwiązanie to jest bardziej niebezpieczne niż samo zagrożenie. Twierdzą oni, że wdrożenie mechanizmu zamrażania monet narusza podstawową zasadę bitcoina, jaką jest absolutne prawo własności.
„Pompowanie niedoboru” czy „monetarne samobójstwo”? Radykalny argument przeciwko BIP-361

Najważniejsze wnioski:
- BIP-361 ma na celu ochronę bitcoina przed komputerami kwantowymi, które według ostrzeżeń firmy McKinsey mogą pojawić się w latach 2027–2030.
- Frederic Fosco ostrzega, że zamrożenie 35% podaży zniweczyłoby premię monetarną bitcoina i jego status złota.
- Programiści rozważają obecnie narzędzia BIP-360 oparte na zasadzie opt-in, aby zapewnić użytkownikom 100% suwerenności zamiast obowiązkowego wycofywania monet.
Mit niedoboru
Społeczność bitcoina jest obecnie uwikłana w ideologiczną walkę o BIP-361, kontrowersyjną propozycję mającą na celu ochronę sieci przed zbliżającym się cieniem komputerów kwantowych. Na pierwszy rzut oka matematyka wydaje się przekonująca: w miarę jak sprzęt kwantowy zbliża się do możliwości złamania podpisów opartych na algorytmie ECDSA (Elliptic Curve Digital Signature Algorithm), sieć musi przejść na kryptografię odporną na kwantowe ataki lub ryzykować „ciche wyczerpanie” swoich najbardziej znanych adresów.
Krytycy twierdzą jednak, że proponowane lekarstwo – obowiązkowe zamrożenie monet, które nie przeszły migracji – jest znacznie bardziej niebezpieczne niż sama choroba. U podstaw tej debaty leży fundamentalne pytanie: czy bitcoin jest protokołem zapewniającym absolutne prawa własności, czy też systemem rządzonym przez zmieniający się konsensus jego twórców?
Mimo to niektórzy zwolennicy wskazują na jasną stronę: ogromny szok podażowy. Gdyby 30–35% bitcoinów znajdujących się obecnie na nieaktywnych lub utraconych starych adresach zostało trwale zablokowanych, pozostała podaż w obiegu stałaby się znacznie rzadsza. W próżni arkusza kalkulacyjnego wygląda to na gwarantowaną „pompę niedoboru”.
Frederic Fosco, współzałożyciel OP_NET, nie kupuje tego. Postrzega argument niedoboru jako psychologiczny trik mający na celu zamaskowanie radykalnej zmiany w umowie społecznej bitcoina.
„Ramy pompy niedoboru to sposób, w jaki sprzedaje się konfiskatę ludziom, którzy powinni wiedzieć lepiej” – argumentuje Fosco. „Gdyby rząd jutro przejął 6 milionów BTC i wyrzucił klucze, byłoby to również „bycze dla niedoboru”. Nikt by tego nie świętował, ponieważ mechanizm ma większe znaczenie niż matematyka”.
Według sceptyków prawdziwym zagrożeniem nie są techniczne trudności związane z obliczeniami kwantowymi, ale zniszczenie premii monetarnej bitcoina. Bitcoin jest obecnie wyceniany z premią właśnie dlatego, że jest postrzegany jako pieniądz, którego nie da się zatrzymać. Jeśli ta niezmienność zostanie naruszona – nawet w „szlachetnym” imieniu bezpieczeństwa, jak to przedstawiają zwolennicy BIP-361 – postrzeganie tego aktywa przez rynek może ulec fundamentalnej zmianie.
Fosco ostrzega, że konsekwencje takiego posunięcia są obecnie niedoceniane przez rynek. Dzień, w którym sieć bitcoin udowodni, że może lub zamrozi portfele, będzie dniem, w którym przestanie być „cyfrowym złotem” w oczach instytucjonalnych i suwerennych posiadaczy.
„Konsekwencją, której nikt nie uwzględnia, jest załamanie się premii monetarnej” – mówi Fosco. „Bitcoin jest notowany na obecnym poziomie, ponieważ rynek wierzy, że zasady są niezmienne, a prawa własności są absolutne. W dniu, w którym bitcoin udowodni, że może konfiskować monety w wystarczająco przekonujących okolicznościach, nie sprawisz, że stanie się on rzadszy; sprawisz, że stanie się innym aktywem. Takim, które posiada warstwę zarządzania”.
Suwerenność ponad bezpieczeństwem
Fosco sugeruje, że rozwiązanie już istnieje w postaci technologii opcjonalnej. Protokoły takie jak BIP-360 i schematy podpisów postkwantowych, takie jak ML-DSA, oferują ścieżkę naprzód, która zachowuje wybór użytkownika.
Z tego punktu widzenia rolą programistów jest zapewnienie zbroi, a nie zmuszanie żołnierzy do jej noszenia. Jeśli posiadacz zdecyduje się pozostać przy starym adresie pomimo dostępności alternatyw odpornych na kwantowe ataki, korzysta ze swojego prawa do podjęcia osobistego ryzyka – co stanowi kamień węgielny filozofii „suwerennej jednostki”.
„Przestańcie próbować ratować ludzi przed nimi samymi za pomocą zasad konsensusu” – nalega Fosco. „Rozwiązania odporne na ataki kwantowe istnieją już teraz. … Wprowadźcie opcjonalne typy adresów postkwantowych, edukujcie posiadaczy, twórzcie lepsze portfele, sprawcie, by migracja stała się oczywistą ścieżką. Ale nigdy nie sprawiajcie, by czyjeś bitcoiny stały się niewydatkowalne, ponieważ nie zaktualizowali ich zgodnie z waszym harmonogramem”.
Istnieje obawa, że gdy raz przekroczy się granicę bezpieczeństwa kwantowego, precedens zamrażania monet stanie się furtką dla tradycyjnych form cenzury finansowej. Jeśli protokół można zmodyfikować w celu zamrożenia monet „zagrożonych”, można go również zmodyfikować w celu zamrożenia monet „objętych sankcjami” lub „niepoprawnych politycznie”.
„Jeśli jutro kwantowa technologia złamie ECDSA, to posiadacze, którzy nie dokonali migracji, poniosą to ryzyko. To ich suwerenna decyzja. Zadaniem Bitcoina jest oferowanie narzędzi, a nie wymuszanie ich użycia” – ostrzega Fosco. „Przekrocz tę granicę, a zbudujesz system, który może zamrozić dowolne monety z dowolnego powodu uznanego za wystarczająco ważny. Dzisiaj jest to kwantowa technologia. Jutro będą to sankcje lub podatki od nieaktywności. Ta sama zasada”.

Programiści Bitcoina proponują zamrożenie monet, które nie przeszły migracji zapewniającej bezpieczeństwo kwantowe zgodnie z BIP-361
Standard BIP-361 przewiduje zamrożenie środków w bitcoinach na starszych adresach w ciągu 5 lat, o ile posiadacze nie przejdą na formaty odporne na ataki kwantowe. Oto, co to oznacza. read more.
Czytaj teraz
Programiści Bitcoina proponują zamrożenie monet, które nie przeszły migracji zapewniającej bezpieczeństwo kwantowe zgodnie z BIP-361
Standard BIP-361 przewiduje zamrożenie środków w bitcoinach na starszych adresach w ciągu 5 lat, o ile posiadacze nie przejdą na formaty odporne na ataki kwantowe. Oto, co to oznacza. read more.
Czytaj teraz
Programiści Bitcoina proponują zamrożenie monet, które nie przeszły migracji zapewniającej bezpieczeństwo kwantowe zgodnie z BIP-361
Czytaj terazStandard BIP-361 przewiduje zamrożenie środków w bitcoinach na starszych adresach w ciągu 5 lat, o ile posiadacze nie przejdą na formaty odporne na ataki kwantowe. Oto, co to oznacza. read more.
Wybór zero-jedynkowy
Debata na temat BIP-361 uwypukla rosnącą przepaść w narracji dotyczącej cyfrowego złota. Jeśli bitcoin przyjmie warstwę zarządzania zdolną do unieważniania niewydanych wyjść transakcji (UTXO) na podstawie ich wieku lub statusu technicznego, zbliży się do świata tradycyjnych finansów, gdzie „przypadki skrajne” pozwalają na zamrożenie aktywów.
W miarę jak branża spogląda na okno 2027–2030 r. jako okres znaczenia technologii kwantowej, społeczność staje przed dylematem. Jak bez ogródek ujął to Fosco:
„Każdy krótkoterminowy wzrost spowodowany szokiem podażowym blednie w porównaniu z długoterminową zmianą wyceny tego, czym faktycznie jest bitcoin. Nie można być jednocześnie cyfrowym złotem i systemem, który zamraża nieaktywne portfele. Wybierzcie jedno”.
Chociaż zagrożenie ukrytym atakiem kwantowym jest uzasadnionym problemem technicznym, debata ujawniła, że największą zaletą bitcoina w zakresie bezpieczeństwa jest nie tylko jego kod, ale także jego przewidywalność. Jeśli ceną za odporność kwantową jest śmierć zasady „nie masz kluczy, nie masz monet”, wielu uważa, że jest to po prostu zbyt wysoka cena.
Walka o przyszłość bitcoina będzie toczyć się nie tylko w laboratoriach badaczy kwantowych, ale także w umysłach posiadaczy, którzy muszą zdecydować, czy bardziej cenią matematykę niedoboru niż świętość zasad.








