Według firmy zarządzającej aktywami Bitwise inwestorzy indywidualni posiadają 66,1% całkowitej podaży bitcoinów, co znacznie przewyższa 7,8% należące do przedsiębiorstw oraz 7,2% znajdujące się w funduszach i funduszach typu ETF.
Kto tak naprawdę jest właścicielem bitcoinów? Nie Wall Street ani instytucje — według Bitwise 66% należy do osób prywatnych

Najważniejsze wnioski
- Dane Bitwise pokazują, że osoby fizyczne kontrolują 66,1% podaży BTC, w porównaniu z 7,8% w przypadku przedsiębiorstw i 7,2% w przypadku funduszy.
- Udział inwestorów instytucjonalnych wzrósł od czasu wprowadzenia amerykańskich ETF-ów na rynku kasowym w styczniu 2024 r., jednak dominacja inwestorów detalicznych utrzymuje się.
- Amerykańskie fundusze ETF oparte na bitcoinie i etherze właśnie przerwały trwającą 8 tygodni passę odpływu środków, w wyniku której z funduszy wypłynęło 9,46 mld dolarów.
Rynek nadal należy do inwestorów detalicznych
Analiza, opublikowana w poniedziałek przez Bitwise i rozpowszechniona przez media kryptowalutowe, opiera się na publicznie dostępnych danych dotyczących portfeli, analizie łańcucha bloków oraz informacjach ujawnionych przez spółki notowane na giełdzie i zarządzających funduszami. Zarządca aktywów cyfrowych, który prowadzi jeden z amerykańskich ETF-ów spotowych na bitcoina, sporządził mapę znanych portfeli powiązanych z giełdami, depozytariuszami i dużymi posiadaczami, aby uzyskać pełny obraz sytuacji.
Wynik ten przeczy dominującej narracji ostatnich lat i pomimo nieustannych doniesień o korporacyjnych rezerwach, gromadzeniu bitcoinów przez państwa oraz wprowadzaniu na rynek funduszy ETF na Wall Street, około dwie trzecie wszystkich bitcoinów nadal znajduje się w rękach osób fizycznych. Przedsiębiorstwa posiadają 7,8%, a instrumenty inwestycyjne 7,2%, co oznacza, że cały sektor instytucjonalny kontroluje łącznie 15% podaży.
Pozostała część, około 19%, obejmuje rządy, górników, portfele nieujęte w statystykach oraz inne kategorie. Bitwise przyznało jednak, że metodologia ta ma pewne luki, zwracając uwagę, że portfele z wieloma podpisami oraz wspólne rozwiązania w zakresie przechowywania mogą utrudniać ustalenie, kto faktycznie jest właścicielem monet przypisanych do danego adresu.
Udział instytucji jest większy niż wcześniej, ale wciąż niewielki
Portfele instytucjonalne znacznie wzrosły od czasu debiutu spotowych funduszy ETF opartych na bitcoinie w Stanach Zjednoczonych w styczniu 2024 r., a zasięg tej kategorii wciąż się rozszerza dzięki korporacyjnym programom skarbowym i rządowym rezerwom. Niektóre z tych pozycji są ogromne, jeśli rozpatrywać je osobno; największe adresy bitcoinowe śledzone w łańcuchu bloków obejmują portfele typu cold wallet na giełdach oraz rządowe rezerwy zawierające setki tysięcy BTC.
Jednak przepływy stojące za tym 7,2-procentowym udziałem funduszy pozostają zmienne. Amerykańskie fundusze ETF oparte na bitcoinie i etherze na rynku kasowym przerwały w zeszłym tygodniu ośmiotygodniową passę odpływów (najdłuższy okres umorzeń od momentu wprowadzenia tych produktów na rynek), odnotowując łączny napływ środków w wysokości 282 mln dolarów. Fundusze bitcoinowe przyciągnęły 197,4 mln dolarów, a fundusze etherowe – 84,4 mln dolarów, co stanowiło niewielkie odwrócenie trendu po tym, jak poprzednia seria odpływów spowodowała utratę około 9,46 mld dolarów z tych dwóch klas produktów.
Środki w funduszach ETF zmieniają się w zależności od nastrojów rynkowych, danych makroekonomicznych oraz kwartalnego zrównoważenia portfeli. Natomiast większość inwestorów indywidualnych wykazuje historycznie większą stabilność (analitycy analizujący dane z łańcucha bloków przypisują tej grupie inwestorów zasługę za absorpcję podaży w okresach znaczących spadków).
Dlaczego podział ten ma teraz znaczenie
Na rynku, który tak głęboko pogrążył się w spadkach, to właśnie to, kto posiada monety, kształtuje przebieg kolejnego etapu, ponieważ baza podaży zdominowana przez inwestorów detalicznych oznacza, że marginalnym sprzedawcą jest raczej gospodarstwo domowe niż dział funduszu, co osłabia powszechną krytykę, że Wall Street po cichu przejęła kontrolę nad siecią.
Dla argumentu na rzecz decentralizacji branży dane te stanowią amunicję. Posiadanie bitcoinów pozostaje rozproszone wśród dziesiątek milionów osób po siedemnastu latach istnienia tej waluty, nawet jeśli produkty podlegające regulacjom sprawiają, że dostęp instytucji jest banalnie łatwy.
Liczbą, na którą należy teraz zwrócić uwagę, jest udział funduszy, ponieważ jeśli fundusze ETF ponownie nabiorą rozpędu, ten 7,2-procentowy udział może wzrosnąć i sprawdzić, na ile trwała jest faktycznie dwu trzecina przewaga inwestorów detalicznych. Jednak na razie dane Bitwise wyraźnie pokazują, że pionierzy nadal rządzą na rynku.
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.
















