Inwestor działający na rynku prognoz zarobił 8,47 mln dolarów w ciągu jednego dnia, obstawiając mecze Mistrzostw Świata FIFA. Zakłady dotyczyły spotkań Szwecja–Japonia oraz Ekwador–Niemcy.
Key Takeaways
Inwestor zamienił zakłady na Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej FIFA na zysk w wysokości 8,47 mln dolarów w ciągu jednego dnia

- </span></p>
- <p><span style="font-weight: 400;">Najważniejsze wnioski: </span></p>
- <ul>
- <li><span style="font-weight: 400;">Inwestor zarobił 8,47 mln dolarów w ciągu jednego dnia dzięki zakładom na mecze Szwecja–Japonia i Ekwador–Niemcy. </span></li>
- <li><span style="font-weight: 400;">Mecz Szwecja–Japonia zakończył się wynikiem 1:1, co przyniosło inwestorowi około 4,38 mln dolarów zysku przy pozycji o wartości 7,19 mln dolarów. </span></li>
- <li><span style="font-weight: 400;">Zmienność na rynku związana z Mistrzostwami Świata w ostatnim czasie przyczyniła się do powstania i utraty fortun przez wielu inwestorów – w zeszłym tygodniu jeden z nich zarobił 4,7 mln dolarów, a inny stracił 4,2 mln dolarów.</span></li>
- </ul>
- <p><span style="font-weight: 400;">
Dwa portfele, zakłady warte wiele milionów dolarów
Według serwisu Lookonchain inwestor utworzył nowy portfel dzień wcześniej i postawił 7,19 mln dolarów na zwycięstwo Szwecji oraz na to, że Japonia nie wygra swojego meczu. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, co oznaczało wygraną i przyniosło inwestorowi około 4,38 mln dolarów. Ten sam inwestor postawił następnie 2,26 mln dolarów na zwycięstwo Ekwadoru nad Niemcami, dzięki czemu łączny dzienny zysk wyniósł 8,47 mln dolarów.

Takie kwoty nie są wcale niezwykłe, biorąc pod uwagę, że rynki prognoz oparte na kryptowalutach stały się w ostatnich miesiącach areną wysokich stawek, gdzie mecze rozstrzygają się w czasie rzeczywistym, a inwestorzy zarabiają lub tracą miliony na jednej bramce.
W zeszłym tygodniu jeden z graczy o pseudonimie „fishalive” zamienił zakład o wartości 400 000 dolarów na wygraną w wysokości 4,7 mln dolarów, trafnie obstawiając, że Hiszpania nie pokona Wysp Zielonego Przylądka – wynik ten był wyceniany na zaledwie 9% przed rozpoczęciem meczu. Obie drużyny zremisowały w meczu, który obserwatorzy uznali za jeden z najbardziej zaskakujących wyników turnieju.
Z drugiej strony, inwestor stracił około 4,2 mln dolarów na dwóch pozycjach w ciągu niecałych 24 godzin – najpierw stawiając miliony na zwycięstwo Holandii nad Japonią, które zakończyło się wynikiem 2:2, a następnie na zwycięstwo Belgii nad Egiptem, które przepadło po bramce samobójczej. Ta sama niespodziewana porażka Wysp Zielonego Przylądka, która przyniosła zysk fishalive, kosztowała innego tradera prawie 1 milion dolarów w wyniku pojedynczego zakładu na Hiszpanię.Platforma stojąca za boomem
Większość akcji związanych z mistrzostwami świata skupiała się na Polymarket, największym rynkowym serwisie prognozującym działającym w łańcuchu bloków, gdzie zakłady sportowe stały się główną atrakcją obok polityki i ekonomii. Platforma ta oraz jej konkurent Kalshi przyczyniły się do rekordowego okresu dla sektora na początku tego roku, kiedy to rynki prognoz odnotowały miesięczny obrót rzędu dziesiątek miliardów dolarów.
Ta widoczność okazała się jednak mieczem obosiecznym, ponieważ w tym samym tygodniu, w którym transakcje związane z mistrzostwami świata przyciągały uwagę, Polymarket ujawnił, że hakerzy ukradli użytkownikom około 3 milionów dolarów poprzez zaatakowanego dostawcę zewnętrznego. Firma poinformowała, że udało jej się opanować skutki naruszenia i obecnie aktywnie zwraca środki poszkodowanym użytkownikom.
W każdym razie mistrzostwa świata nadal dostarczają tego rodzaju dramatycznych, publicznie śledzonych transakcji, które sprawiły, że rynki prognoz stały się prawdziwym widowiskiem samym w sobie. To, czy dzień o obrocie 8,47 mln dolarów pozostanie rekordem turnieju, czy też zostanie przyćmiony przez jeszcze większy zakład, może zależeć od kolejnego nieoczekiwanego wyniku.
Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.

















