Obsługiwane przez
Crypto News

Circle zyskuje 7% po otwarciu na poziomie 64 dolarów, ale OUSD nadal wywiera presję na strategię rentowności tej spółki

W poniedziałek kurs akcji Circle odnotował wzrost o 7% po spadku o 17% w poprzedni wtorek, spowodowanym ogłoszeniem wprowadzenia konkurencyjnej stablecoina – Open USD.

UDOSTĘPNIJ
Circle zyskuje 7% po otwarciu na poziomie 64 dolarów, ale OUSD nadal wywiera presję na strategię rentowności tej spółki

Najważniejsze wnioski

  • Akcje Circle odnotowały w poniedziałek wzrost o 7% po tym, jak komunikat prasowy dotyczący OUSD spowodował wcześniej spadek o 17% w trakcie sesji.
  • OUSD stanowi zagrożenie dla modelu biznesowego Circle, w którym 96% przychodów pochodzi z odsetek od rezerw.
  • Organy regulacyjne opublikują ostateczne przepisy 18 lipca, określające, czy OUSD będzie mogło zgodnie z prawem wypłacać zyski do 2027 r.

Walka o zyski z rezerw

Akcje Circle, emitenta stablecoina USDC, podskoczyły w poniedziałek o 7%, gdy opadła panika inwestorów wywołana ogłoszeniem wprowadzenia konkurencyjnej monety Open USD. Według danych rynkowych kurs akcji CRCL osiągnął poziom 69,52 USD około godziny 15:30 czasu wschodnioamerykańskiego (EST), po tym jak na początku dnia notowania wynosiły nieco ponad 64 USD. Niemniej jednak w tym momencie kurs akcji był nadal o ponad 5% niższy od ceny otwarcia z 29 czerwca, wynoszącej 75 USD, i znacznie poniżej szczytowego poziomu od początku roku, wynoszącego ponad 132 USD, odnotowanego około 18 marca.

Zmienność kursu akcji jest następstwem burzliwej sesji w ostatni wtorek, kiedy to jeden komunikat prasowy spowodował, że akcje Circle spadły o 17% w ciągu jednego dnia. Konsorcjum ponad 140 firm – w tym Visa, Mastercard, Stripe, Google i Blackrock – ogłosiło opracowanie kryptowaluty Open USD (OUSD). Projekt, kierowany przez Zacha Abramsa, jest postrzegany jako bezpośrednie zagrożenie dla podstawowego modelu biznesowego Circle.

Według jednego z analityków około 96% przychodów Circle pochodzi z odsetek od rezerw zgromadzonych na gotówce i obligacjach skarbowych stanowiących zabezpieczenie USDC. W przeciwieństwie do Circle, które zatrzymuje niemal całość tych zysków, Open USD planuje podobno znieść opłaty za emisję i wykup oraz przekazywać niemal cały dochód z rezerw partnerom generującym wolumen transakcji. Krytycy zauważają, że ogłoszenie to wywiera natychmiastową presję na niszę rynkową Circle, szczególnie w kontekście jej relacji z Coinbase.

Coinbase, główny partner dystrybucyjny Circle, zarobił w 2024 r. około 908 mln dolarów w ramach umowy o podziale przychodów, której odnowienie ma nastąpić w sierpniu 2026 r. Przystępując do konsorcjum Open USD przed renegocjacjami, Coinbase znacznie zwiększyło swoją siłę przetargową. Co więcej, zagrożenie to uwypukla szerszą zmianę w branży: wysoce dochodowy „float” na rezerwach stablecoinów jest obecnie otwarcie kwestionowany, co ujawnia zależność Circle od marż odsetkowych.

Jednak według Dolak1nga, edukatora zajmującego się badaniami w dziedzinie DeFi, Open USD napotyka na poważne przeszkody regulacyjne, które nie zostały jeszcze w pełni uwzględnione przez rynek. Twierdzi on, że ustawa GENIUS Act zakazuje emitentom stablecoinów wypłacania zysków posiadaczom, a lutowa propozycja Urzędu Kontrolera Waluty (OCC) ma na celu rozszerzenie tego zakazu na zyski przekazywane za pośrednictwem stron trzecich. Chociaż więc spółka macierzysta Open USD, Open Standard, planuje argumentować, że model ten kwalifikuje się do wyjątku dotyczącego partnerów niepowiązanych, legalność tej struktury pozostaje niejasna.

Infrastruktura jako strategiczne zabezpieczenie

Tymczasem zdolność Open USD do przyciągnięcia niektórych z największych dostawców usług płatniczych i firm z branży technologii finansowych może wskazywać, że kolejny etap rozwoju stablecoinów kształtują nie tylko emitenci z branży kryptowalutowej, ale również podmioty spoza tej branży. Ta ewolucja rynku rodzi szersze pytanie o to, kto ostatecznie będzie kontrolował infrastrukturę cyfrowego dolara nowej generacji: podmioty z branży kryptowalutowej, tradycyjne instytucje finansowe, globalne sieci płatnicze czy platformy technologiczne dysponujące ogromnymi sieciami dystrybucji.

Ozan Ozerk, założyciel Openpayd, zauważył, że infrastruktura pozostaje najlepszym zabezpieczeniem przed tą zmianą. „Nie musisz wybierać zwycięskiego stablecoina, jeśli jesteś warstwą, która przechowuje i przenosi je wszystkie” – powiedział Ozerk serwisowi Bitcoin.com News. „Fragmentacja nie stanowi zagrożenia dla infrastruktury — to właśnie powód, dla którego infrastruktura ma znaczenie. W miarę jak ekonomia rezerw przesuwa się w kierunku podmiotów obsługujących te salda, neutralna koordynacja staje się trwałą pozycją, niezależnie od tego, która moneta zajmie czołową pozycję”.

Minchi Park, dyrektor operacyjny i współzałożyciel Coinfello, dodał, że stablecoin konsorcjalny wspierany przez sieci płatnicze i zarządzających aktywami to nie tyle nowa waluta, co raczej nowy kanał rozliczeniowy.

„Dla platform takich jak nasza, które umożliwiają agentom AI wykonywanie operacji w łańcuchu bloków, ma to większe znaczenie niż udział w rynku” – powiedział Park. „Agenci potrzebują deterministycznego rozliczania, głębokiej płynności w łańcuchach, w których działają, oraz emitentów, którzy traktują programowalność jako cechę, a nie dodatek. Fragmentacja wśród emitentów jest w porządku. Fragmentacja modeli zaufania – nie”.

Ten artykuł został przetłumaczony z języka angielskiego przy użyciu sztucznej inteligencji. Oryginalna wersja angielska jest źródłem autorytatywnym; tłumaczenia automatyczne mogą zawierać nieścisłości, zwłaszcza w terminologii prawnej i regulacyjnej.

Tagi w tym artykule