Obsługiwane przez
Economics

Yield Shock: 30-letnia obligacja skarbowa USA odnotowuje największy tygodniowy wzrost od 1981 roku

W środę, gdy taryfy prezydenta Donalda Trumpa oficjalnie weszły w życie, długoterminowe stopy procentowe obligacji zaczęły systematycznie rosnąć w kierunku historycznych szczytów. Ostatnie dane pokazują, że zwrot z 30-letniej amerykańskiej obligacji skarbowej zanotował największy tygodniowy wzrost od 1981 roku.

NAPISAŁ
UDOSTĘPNIJ
Yield Shock: 30-letnia obligacja skarbowa USA odnotowuje największy tygodniowy wzrost od 1981 roku

Zakłócenia w handlu bazowym wywołują wstrząsy na rynkach

Konflikt handlowy Trumpa wzburzył rynki finansowe, wywołując gwałtowną sytuację na Wall Street, gdzie amerykański rynek akcji odnotował czterodniowy spadek. Bitcoin spadł do najniższego poziomu od pięciu miesięcy, podczas gdy szerszy rynek kryptowalut skurczył się do 2,45 biliona dolarów. Złoto również się osłabiło, spadając poniżej 3 000 dolarów za uncję, zanim w ciągu ostatniego dnia odzyskało trzy punkty procentowe, osiągając obecnie cenę 3 064 dolarów. W tym wirze zmienności uwaga pozostaje skierowana na amerykańskie obligacje skarbowe.

„Coś pękło dziś wieczorem na rynku obligacji. Obserwujemy nieuporządkowaną likwidację,” wyjaśnił badacz inwestycji makroekonomicznych Jim Bianco. „Gdybym miał ZGADNĄĆ, handel bazowy jest w pełnym rozpadzie. Od zamknięcia w piątek do teraz … zwrot z 30-letnich obligacji wzrósł o 56 punktów bazowych w trzy dni handlowe.” Bianco podkreślił, że to nie jest racjonalne, wynikające z prognozowej zmiany kursów — to chaos. Przy spadku futures S&P o 2% i załamaniu się cen ropy o 21% od „Dnia Wyzwolenia”, rynki wydają się reagować na świadomość, że coś głębszego się załamało.

Szok związany ze zwrotem: 30-letnia amerykańska obligacja skarbowa odnotowuje największy tygodniowy skok od 1981 roku

Na godzinę 7 rano ET w środę, zwrot z 30-letnich obligacji skarbowych wynosi 4,892%, przy czym dziesięcioletnia nota daje 4,435%. Rosnące rentowności obligacji często przyciągają inwestorów od akcji, ponieważ obligacje oferują stosunkowo bezpieczniejszą drogę do zysków. Taka realokacja zwykle wywiera presję spadkową na wyceny akcji, wpływając na fundusze emerytalne i szersze portfele inwestycyjne. Wyższe zwroty oznaczają również wyższe koszty pożyczek, co sprawia, że wszystko od kredytów na dom i samochód po projekty kapitałowe firm jest droższe.

Według raportu portalu finansowego Zerohedge, handel bazowy rozpada się, wywołując to, co nazywa „paniką likwidacyjną wartą biliony dolarów.” Handel bazowy opiera się na różnicach między cenami obligacji skarbowych a ich kontraktami terminowymi. Traderzy angażują się w to, kupując obligacje skarbowe na rynku gotówkowym, podczas gdy jednocześnie sprzedają krótkie ich odpowiedniki futures, oczekując, że ceny w końcu się wyrównają. Jednakże wyższe rentowności zwiększyły koszt finansowania tych dźwigniowych pozycji, zmniejszając potencjalne zyski i zmuszając traderów do opuszczenia transakcji. To rozpad może wywołać szybkie wyprzedaże zarówno obligacji, jak i futures.

Te zakłócenia mogą skłonić Rezerwę Federalną USA do działania. Jedną z opcji jest luzowanie ilościowe (QE), w którym Fed kupuje długoterminowe obligacje skarbowe, aby stymulować popyt, podnosić ceny i obniżać rentowności. Bank centralny może również obniżyć stopy procentowe, co pośrednio obniża krótkoterminowe rentowności. Czasem wystarczą słowa — Fed może sygnalizować przyszłe zmiany polityki, by uspokoić nerwy rynku, kształtować oczekiwania inwestorów i stabilizować rentowności. Jak zauważył X konto Oz, zaplecze repurchase (RRP) Fedu skurczyło się cicho z szczytu 2,5 biliona dolarów do zaledwie 148 miliardów dolarów.

Oz wskazuje, że 94% spadek oznacza znaczne wstrzyknięcie płynności z powrotem na rynki finansowe. Podczas gdy większość dyskursu publicznego koncentruje się na wskaźnikach inflacji i napięciach geopolitycznych, Oz argumentuje, że prawdziwym rozwojem jest kapitał pozostający na uboczu, który cicho wraca do obiegu — ponownie rozbudzając apetyt na ryzyko bez konieczności oficjalnego obniżenia stóp procentowych lub zmiany polityki. Zamiast być napędzany ferworą spekulacyjną, ten napływ płynności może stanowić najważniejsze wydarzenie złagodzenia od 2020 roku, które rynki dopiero zaczynają wchłaniać.

„Wszyscy wciąż są ustawieni na zagładę,” dodaje konto X. „Ale płynność mówi: ‘Załóż kask. Zaraz pogonisz za zielonymi świecami do historycznych szczytów.’”