Rynek kredytów prywatnych przeżywa obecnie trudny okres – i to nie z tych przyjemnych – ponieważ liczba przypadków niewypłacalności rośnie do poziomów przewyższających powszechnie przywoływane wskaźniki z 2008 roku, a pod powierzchnią cichą groźbą czają się obawy o płynność finansową.
Wskaźnik niewypłacalności w sektorze kredytów prywatnych osiągnął poziom 9,2%, a rynek o wartości 1,8 bln dolarów boryka się z problemami z płynnością

Wskaźniki niewypłacalności w sektorze kredytów prywatnych gwałtownie rosną, a wartość rynku wzrasta do 1,8 bln dolarów
Agencja Fitch Ratings poinformowała, że wskaźnik niewypłacalności w ramach jej systemu Privately Monitored Ratings (PMR) osiągnął 9,2% w całym 2025 r., co oznacza gwałtowny wzrost z 8,1% w roku poprzednim i przekracza powszechnie przywoływane szczytowe wartości kredytów bankowych z okresu globalnego kryzysu finansowego.
Dane te szybko rozeszły się w kręgach finansowych, wzmocnione przez popularne wykresy i komentarze rynkowe wskazujące na ogromną skalę sektora kredytów prywatnych — obecnie szacowanego na około 1,8 bln dolarów aktywów pod zarządzaniem.
Kredyty prywatne, często określane jako pożyczki bezpośrednie, obejmują udzielanie kredytów przez instytucje niebankowe na rzecz średnich przedsiębiorstw. Kredytobiorcy ci zazwyczaj osiągają EBITDA poniżej 100 mln dolarów i polegają na finansowaniu w celu wykupu, refinansowania lub ekspansji — jest to nisza, z której banki w dużej mierze wycofały się po zaostrzeniu regulacji po 2008 roku.

To wycofanie się otworzyło drzwi dla podmiotów zarządzających aktywami, takich jak Blackstone, Apollo, Ares i KKR, do budowania rozległej działalności kredytowej. To, co zaczęło się jako rozwiązanie zastępcze, przekształciło się w jeden z najszybciej rozwijających się segmentów współczesnych finansów.
Jednak wzrost wiązał się z pewnymi kompromisami.
Dane agencji Fitch pokazują, że niewypłacalność dotyczyła głównie mniejszych kredytobiorców, przy czym firmy generujące 25 mln USD lub mniej EBITDA odnotowały wskaźnik niewypłacalności na poziomie 15,8%, w porównaniu z zaledwie 4% w przypadku większych emitentów. Przyczyna nie jest żadną tajemnicą: wyższe stopy procentowe sprawiły, że zadłużenie o zmiennym oprocentowaniu stało się znacznie droższe, co wywarło presję na firmy o mniejszych marżach.
Mimo to, przytoczone dane należy traktować z pewnym zastrzeżeniem — straty pozostają stosunkowo ograniczone.
W wielu przypadkach kredytodawcy postawili na elastyczność zamiast na siłę. Zamiast popychać firmy do bankructwa, menedżerowie ds. kredytów prywatnych często przedłużają terminy zapadalności, zezwalają na spłatę odsetek w naturze (PIK) lub restrukturyzują warunki. Fitch stwierdził, że większość spraw rozwiązanych w 2025 r. przyniosła zwrot zbliżony do wartości nominalnej, a jedynie w nielicznych przypadkach odnotowano niewielkie straty.
To rozróżnienie ma znaczenie. Liczba przypadków niewypłacalności może rosnąć, ale nie przekłada się to na tego rodzaju powszechne straty kredytodawców, jakie obserwowano podczas kryzysu finansowego. Jednak inna kwestia jest trudniejsza do opanowania: płynność.
Ten sam rynek, który urósł do 1,8 bln dolarów, funkcjonuje przy ograniczonych możliwościach obrotu wtórnego — szacowanych na około 100 mld dolarów — co powoduje dysproporcję między aktywami a płynnością wynoszącą około 18 do 1.
W praktyce oznacza to, że inwestorzy nie mogą łatwo zamknąć pozycji w przypadku zmiany nastrojów rynkowych.
To napięcie już się ujawnia. Kilka dużych prywatnych funduszy kredytowych stanęło w obliczu presji na wykup na początku 2026 r., co skłoniło niektórych zarządzających do ograniczenia wypłat lub dokapitalizowania w celu ustabilizowania przepływów. Notowane na giełdzie spółki rozwoju biznesowego (BDC), które dają wgląd w ten sektor, również były przedmiotem obrotu ze znacznymi dyskontami w stosunku do wartości aktywów bazowych.
Jak podaje Bloomberg, w niedawnym podcaście Lotfi Karoui, strateg ds. kredytów wieloaktywowych w Pimco, podkreślił:
„Najważniejszą lekcją płynącą z tego wszystkiego jest to, że z punktu widzenia inwestora jest to swego rodzaju moment przebudzenia”.
Ta rozbieżność staje się szczególnie istotna, gdy prywatne kredyty wykraczają poza portfele instytucjonalne i trafiają do kanałów zarządzania majątkiem. Fundusze półpłynne — często promowane jako oferujące możliwość okresowego wykupu — mogą obiecywać dostęp, ale kredyty bazowe pozostają uparcie niepłynne.
Na razie system się trzyma. Nie ma bezpośrednich oznak tego rodzaju napięć systemowych, które charakteryzowały rok 2008, a banki są mniej bezpośrednio narażone na ten segment. Tymczasem rosnąca pula kapitału przeznaczonego na zagrożone wierzytelności czeka na uboczu, gotowa do zakupu aktywów zagrożonych, jeśli warunki ulegną pogorszeniu.
Patrząc w przyszłość, kluczowe zmienne są znane: stopy procentowe, wzrost gospodarczy i warunki refinansowania. Przedłużający się okres podwyższonych kosztów finansowania może skłonić więcej firm do restrukturyzacji, zwłaszcza że terminy zapadalności zadłużenia kumulują się w latach 2026 i 2027.

Europejski zarządzający aktywami Amundi uruchamia fundusz tokenizowany o wartości 100 mln dolarów oparty na sieciach Ethereum i Stellar
Amundi uruchamia fundusz SAFO o wartości 100 mln dolarów oparty na tokenach w sieciach Ethereum i Stellar, zapewniając całodobową płynność na instytucjonalnych rynkach pieniężnych. read more.
Czytaj teraz
Europejski zarządzający aktywami Amundi uruchamia fundusz tokenizowany o wartości 100 mln dolarów oparty na sieciach Ethereum i Stellar
Amundi uruchamia fundusz SAFO o wartości 100 mln dolarów oparty na tokenach w sieciach Ethereum i Stellar, zapewniając całodobową płynność na instytucjonalnych rynkach pieniężnych. read more.
Czytaj teraz
Europejski zarządzający aktywami Amundi uruchamia fundusz tokenizowany o wartości 100 mln dolarów oparty na sieciach Ethereum i Stellar
Czytaj terazAmundi uruchamia fundusz SAFO o wartości 100 mln dolarów oparty na tokenach w sieciach Ethereum i Stellar, zapewniając całodobową płynność na instytucjonalnych rynkach pieniężnych. read more.
Jednocześnie prognozy branżowe pozostają optymistyczne. Niektóre prognozy sugerują, że do końca dekady wielkość prywatnego rynku kredytowego może ponownie się podwoić, napędzana ciągłym popytem na rentowność i elastyczne finansowanie.
Ten optymizm ma jednak obecnie bardziej ostry wydźwięk.
Liczba niewypłacalności rośnie, płynność jest ograniczona, a iluzja łatwego wyjścia z inwestycji jest poddawana próbie w czasie rzeczywistym — co przypomina, że nawet najbardziej wyrafinowane zakątki świata finansów nadal podlegają podstawowej matematyce.
FAQ 🔎
- Czym jest kredyt prywatny?
Kredyt prywatny to pożyczki udzielane firmom przez podmioty niebędące bankami, często poza tradycyjnymi rynkami długu publicznego. - Dlaczego rośnie liczba niewypłacalności w sektorze kredytów prywatnych?
Wyższe stopy procentowe spowodowały wzrost kosztów finansowania, wywierając presję na mniejsze przedsiębiorstwa posiadające zadłużenie o zmiennym oprocentowaniu. - Czy inwestorzy tracą pieniądze z powodu tych niewypłacalności?
Jak dotąd straty są ograniczone dzięki restrukturyzacji kredytów i wysokim wskaźnikom odzysku. - Czym jest niedopasowanie płynności w kredytach prywatnych?
Odnosi się to do rozbieżności między dużymi portfelami aktywów a stosunkowo niewielkimi możliwościami rynku wtórnego w zakresie sprzedaży tych kredytów.









