Prezydent USA Donald Trump w tym tygodniu przeprowadził gwałtowną krytykę przewodniczącego Rezerwy Federalnej Jerome’a Powella, nasilając swoje żądania obniżenia stóp procentowych, podczas gdy przedstawiciel Thomas Massie (R-Ky.) wzmocnił obawy dotyczące malejącego wpływu banku centralnego.
Pojedynek Stóp Procentowych: Trump kontra Powell, Massie kontra Fed

Trump krytykuje Fed, gdy kraj zajmuje 35. miejsce na świecie pod względem stóp procentowych
Prezydent Donald Trump ponownie celuje w przewodniczącego Rezerwy Federalnej Jerome’a Powella, tym razem oskarżając go o spowodowanie kosztów dla kraju liczących w bilionach przez odmowę obniżenia stóp procentowych. „Jest głupim facetem i oczywistym Nienawidzącym Trumpa”, Trump powiedział w oświadczeniu z czerwca opublikowanym na Truth Social wraz z wykresem globalnych stóp procentowych, który podkreśla stosunkowo wysoką stopę referencyjną Fedu.
Na początku tego tygodnia, zanim Trump wygłosił swoje ostatnie komentarze, Rezerwa Federalna USA zdecydowała się utrzymać stopy procentowe na obecnym poziomie. Pomimo trzech obniżek stóp w końcu 2024 roku, fundusz federalny Fedu utrzymał się na poziomie pomiędzy 4,25% a 4,50% od grudnia 2024 roku, plasując Stany Zjednoczone na 35. miejscu na świecie w rankingach stóp banku centralnego. Trump argumentował, że obniżka do 1%–2% „zaoszczędziłaby Stanom Zjednoczonym Ameryki do 1 biliona dolarów rocznie”.

Podczas gdy retoryka Trumpa była skierowana osobiście przeciwko Powellowi, przedstawiciel Thomas Massie przyjął szersze spojrzenie instytucjonalne, argumentując, że Fed skutecznie utracił swoją niezależność z powodu niekontrolowanych wydatków kongresowych. „Dawka rzeczywistości: Kongres wydaje, drukuje i pożycza tak dużo, że Fed stracił zdolność do ‘ustawiania stóp’,” napisał Massie na X.
Massie dodał:
Byłby to świetny moment na Zakończenie Działalności Fedu.
W marcu 2025 roku Massie wprowadził H.R. 1846, Akt o Zniesieniu Zarządu Rezerwy Federalnej, który ma na celu całkowite rozwiązanie banku centralnego. Ustawa uchyliłaby Ustawę o Rezerwie Federalnej z 1913 roku i przekazałaby aktywa Fedu do Skarbu Państwa.
Massie, ekonomiści i analitycy na całym świecie popierający ten pogląd, twierdzą, że manipulacja stóp procentowych przez bank centralny zniekształca sygnały ekonomiczne, sprzyja inflacji i centralizuje władzę finansową kosztem społeczeństwa. Z perspektywy tzw. twardych pieniędzy, monetyzacja długu i celowanie w stopy procentowe przez Fed umożliwiają systemowe ryzyko moralne i erodują siłę nabywczą dolara amerykańskiego.
Mimo że Powell opierał się ostatniej presji politycznej, utrzymując stopy na stałym poziomie w obliczu obaw dotyczących inflacji, krytycy twierdzą, że Fed jest coraz bardziej niezdolny do pogodzenia swoich celów monetarnych z rzeczywistością fiskalną. Rosnące koszty obsługi długu związane z wysokimi stopami podkreślają to napięcie.
Z klasycznego punktu widzenia ekonomii austriackiej, idea, że centralna władza powinna manipulować ceną pożyczkową, znaną jako stopa procentowa, jest całkowicie niezgodna z naprawdę wolnym i dobrowolnym rynkiem. Forsowanie stóp niższych niż te, które wskazywałyby rzeczywiste oszczędności, łamie naturalne połączenie między oszczędzającymi a inwestorami, skręcając tryby gospodarki i torując drogę dla dobrze znanych cyklów boom-bust.
Niestrudzone nawoływanie do niższych stóp, czy to pochodzące z Białego Domu, czy z Wall Street, pokazuje, jak bardzo system jest uzależniony od manipulacji monetarnej zamiast pozwalać rynkom robić swoje. Trump opowiada się za tańszymi kredytami. Massie dąży do tego, aby pieniądze i rynki oddychały bez centralnej ingerencji. Każdy z nich, na swój sposób, wskazuje na skutki centralnego manipulowania polityką monetarną — grę kontroli, która rozwija się na naszych oczach.
Głębiej analizując ten tok myślenia, sugeruje się, że sama obecność Fedu maskuje i umożliwia Kongresowi uzależnienie od nadmiernych wydatków. Bez Fedu, który mógłby tworzyć nowy pieniądz i wykupywać dług, ustawodawcy zderzaliby się z twardą rzeczywistością ekonomiczną. To, co teraz oglądamy — przeciąganie liny między politykami eksplorującymi łatwe pieniądze a bankiem centralnym wahającym się uruchomić prasę drukarską — to naturalny chaos systemu opartego na papierowych obietnicach, monopolistycznej kontroli i myśleniu życzeniowym.
Jak wielu argumentowało, jak amerykański ekonomista, teoretyk społeczny i autor Thomas Sowell, naprawą nie jest lepsza wersja tego systemu — tylko całkowite odłączenie wtyczki.








