Obsługiwane przez
News

Od 50 mln dolarów do 36 tys. dolarów: transakcja Aave, która zasiliła maszyny MEV Ethereum

W zwrocie akcji, który brzmi jak przestroga ze szkoły życia Ethereum, inwestorowi udało się stracić około 50 milionów dolarów w ciągu kilku sekund po tym, jak podobno kliknął ostrzeżenie o poślizgu w aplikacji Aave — a blockchain, jak zawsze, zachował dowody.

NAPISAŁ
UDOSTĘPNIJ
Od 50 mln dolarów do 36 tys. dolarów: transakcja Aave, która zasiliła maszyny MEV Ethereum

Nieudana transakcja o wartości 50 milionów dolarów

12 marca 2026 r. inwestor rzekomo użył oficjalnego interfejsu mobilnego Aave, aby zamienić około 50,4 miliona dolarów w aEthUSDT — czyli dostarczonym przez Aave odpowiednikiem tethera — na aEthAAVE, oczekując pokaźnego stosu tokenów. Zamiast tego transakcja zwróciła komicznie małą kwotę 324 AAVE, wartą w tym czasie około 36 000 dolarów.

Tak, dobrze przeczytałeś.

Gdzieś pomiędzy ambicją a arytmetyką zniknęło prawie 50 milionów dolarów, pozostawiając po sobie prawdopodobnie najdroższe 324 tokeny w historii zdecentralizowanych finansów.

Ironia losu? Aplikacja wyświetliła użytkownikowi ostrzeżenie, aby ponownie rozważył swoją decyzję. Najwyraźniej interfejs wyświetlał ostrzeżenia o „nadzwyczajnym poślizgu” i poważnym wpływie na cenę. Zmuszał nawet tradera do zaznaczenia pola potwierdzenia, w którym potwierdzał ryzyko, zanim zezwolił na przeprowadzenie transakcji. Potraktuj to jako finansowy odpowiednik pytania zadanego w kasynie: „Czy na pewno chcesz postawić wszystko, co masz?”.

Trader i tak kliknął „tak”.

W tle interfejs Aave kieruje swapy przez Cow Swap, zdecentralizowany agregator giełd (DEX) zaprojektowany w celu zminimalizowania wartości wydobywalnej przez górników (MEV) poprzez wykorzystanie aukcji solwerów do określenia najlepszej ścieżki. W tym przypadku system działał dokładnie tak, jak reklamowano.

From $50M to $36K: The Aave Trade That Fed Ethereum’s MEV Machines
Źródło obrazu: X

W rzeczywistości zlecenie uzyskało nawet 0,7% poprawę dzięki mechanizmowi aukcyjnemu Cow Swap. Ta niewielka premia jest jak darmowa moneta na Titanicu.

Przed realizacją kurs był już niekorzystny: około 50 milionów USDT za mniej niż 140 tokenów AAVE przed dodatkowym wpływem na cenę. To nie tylko zła cena — to neonowy billboard krzyczący: „Coś tu jest bardzo nie tak”.

Mimo to transakcja została zrealizowana.

Wkrótce po tym, jak incydent zaczął krążyć w mediach społecznościowych poświęconych kryptowalutom, założyciel Aave, Stani Kulechov, publicznie odniósł się do tej sytuacji.

„Wcześniej dzisiaj użytkownik próbował kupić AAVE za 50 milionów USDT za pośrednictwem interfejsu Aave. Biorąc pod uwagę niezwykle dużą wielkość pojedynczego zamówienia, interfejs ostrzegł użytkownika o nadzwyczajnym poślizgu cenowym i wymagał potwierdzenia poprzez zaznaczenie pola wyboru. Użytkownik potwierdził ostrzeżenie na swoim urządzeniu mobilnym i kontynuował wymianę”.

Kulechov podkreślił niewygodną, ale nieuniknioną prawdę: system nie działał nieprawidłowo. Użytkownik wyraźnie zaakceptował ryzyko.

„Transakcja nie mogła zostać zrealizowana bez wyraźnej akceptacji ryzyka przez użytkownika… Współczujemy użytkownikowi i postaramy się skontaktować z nim oraz zwrócić 600 000 dolarów opłat pobranych z transakcji”.

Tak, protokół planuje zwrócić około 600 000 dolarów opłat — jest to hojny gest, choć ledwo wypełnia lukę pozostawioną po katastrofie.

Inżynier Aave, Martin Grabina, wyjaśnił później, że katastrofa nie dotyczyła samego suwaka tolerancji poślizgu. Prawdziwym problemem było to, że inwestor zaakceptował ofertę, która już sugerowała około 99% wpływu na cenę. Innymi słowy, światła ostrzegawcze nie migały — urządzały pokaz sztucznych ogni.

„W tym przypadku użytkownik wysłał zlecenie rynkowe z sugerowanym poślizgiem 1,21%. Jednak podstawowym problemem nie było poślizg, a zaakceptowana kwota z 99% wpływem na cenę” – napisał Grabina. „Jak można samodzielnie sprawdzić w eksploratorze CoW, zlecenie zawiera pole kwoty pokazujące pierwotny kurs (50 mln USDT -> <140 AAVE) przedstawiony użytkownikowi przed opłatami i poślizgiem. Był to już bardzo zły kurs”.

Inżynier dodał:

„Wszystkie interakcje zostały również zweryfikowane za pomocą wewnętrznych narzędzi analitycznych, a użytkownik otrzymał nawet 0,7% nadwyżki, co potwierdza, że mechanizm wymiany działał dokładnie tak, jak powinien. Dzięki naszej otwartości każdy może to odtworzyć. Wyświetlono więc ostrzeżenie o wpływie na cenę. Niestety, pole wyboru zostało zaznaczone”.

W międzyczasie szara strefa blockchaina była bardzo aktywna.

Dane onchain wskazują, że bot wyszukujący MEV przejął lwią część wartości, wykorzystując ogromne zniekształcenie ceny spowodowane zleceniem. Aby zapewnić sobie miejsce w bloku, bot zapłacił 16 927 ETH — około 34,8 mln dolarów — Titan Builder, głównemu twórcy bloków Ethereum.

Następnie Titan Builder przekazał podobno 568 ETH, czyli około 1,2 miliona dolarów, walidatorowi, który zaproponował blok. Dane z Arkham Intelligence wykazały później, że Titan rzekomo zdeponował wydobyte środki w Coinbase.

W terminologii kryptowalutowej nie jest to tylko oportunistyczne — to praktycznie podręcznikowa ekstrakcja MEV.

Śledczy zajmujący się tą transakcją twierdzą, że środki pochodziły z portfela, z którego niedawno wycofano aktywa z Binance. Przekierowanie transakcji przez stosunkowo rzadką parę płynnościową z wykorzystaniem opakowania aToken firmy Aave znacznie zwiększyło szkody.

„Coś jest nie tak z przekierowaniem” — napisał Hayden Adams, założyciel Uniswap. „Wysyłając środki do Uniswap, nadal powinno się otrzymać około 7 milionów dolarów, a nie 40 tysięcy”.

Scentralizowane zlecenie giełdowe (CEX) o podobnej wielkości prawdopodobnie wpłynęłoby na rynek, ale nie spowodowałoby straty pół miliona dolarów.

Gdy historia rozeszła się po X, reakcje wahały się od współczującego wzruszenia ramionami do brutalnego sarkazmu. Niektórzy użytkownicy sugerowali, że aplikacje DeFi powinny wymagać od inwestorów wpisania czegoś dramatycznego przed wykonaniem takiej transakcji – na przykład zdania: „Rozumiem, że mogę stracić wszystkie swoje pieniądze”.

Inni spekulowali, że inwestor mógł przypadkowo wybrać aEthAAVE zamiast standardowego tokenu AAVE. Jak dotąd właściciel portfela milczy. Blockchain pozostaje jednak bardzo rozmowny.

Według danych Artemis i Electric Capital liczba programistów blockchain spadła o 75% od 2025 r.

Według danych Artemis i Electric Capital liczba programistów blockchain spadła o 75% od 2025 r.

Według nowych danych analitycznych firmy Artemis podejrzewa się, że talenty inżynieryjne w coraz większym stopniu przenoszą się do projektów związanych ze sztuczną inteligencją. read more.

Czytaj teraz

Dla zespołu Aave ten epizod jest pouczający. Deweloperzy twierdzą, że badają możliwości wprowadzenia silniejszych zabezpieczeń, takich jak inteligentniejsze limity transakcyjne lub dodatkowe utrudnienia dla dużych zleceń, przy jednoczesnym zachowaniu podstawowej zasady DeFi: dostępu bez zezwoleń.

Tłumaczenie: platformy mogą dodawać zabezpieczenia, ale nie mogą powstrzymać kogoś przed wciśnięciem pedału gazu do dechy. A jeśli z tej sagi płynie jakaś morał, to jest to morał, który świat kryptowalut powtarza jak mantrę — czasami z ponurym uśmiechem.

Twoje klucze, twoja odpowiedzialność. Nawet jeśli pole wyboru błaga cię, żebyś go nie zaznaczał.

FAQ 🔎

  • Co się stało podczas transakcji Aave o wartości 50 milionów dolarów?
    Inwestor wymienił około 50,4 miliona dolarów w aETHUSDT na AAVE za pośrednictwem aplikacji Aave i otrzymał tylko 324 tokeny z powodu ekstremalnego wpływu na cenę i ograniczeń płynności.
  • Czy podczas transakcji wystąpiła awaria Aave?
    Nie — interfejs wyświetlał wiele ostrzeżeń o nadzwyczajnym poślizgu, a inwestor potwierdził ryzyko przed wykonaniem wymiany.
  • Gdzie trafiła większość utraconej wartości?
    Dane z łańcucha bloków pokazują, że wyszukiwarka MEV przejęła większość wartości i zapłaciła prawie 16 927 ETH twórcy bloku za włączenie pakietu transakcji.
  • Czy inwestor odzyska jakieś pieniądze?
    Aave planuje zwrócić około 600 000 USD opłat pobranych z transakcji, chociaż większość strat wydaje się nie do odzyskania.