W ramach śledztwa przeprowadzonego przez „New York Times” przez rok gromadzono poszlaki wskazujące, że brytyjski kryptograf Adam Back (55 lat) jest pseudonimowym twórcą Bitcoina, Satoshim Nakamoto, jednak zebrane dowody nie wystarczają do jednoznacznego potwierdzenia tej tezy.
„New York Times” twierdzi, że twórcą bitcoina, Satoshim Nakamoto, jest brytyjski kryptograf Adam Back

Najważniejsze wnioski:
- Twórca Bitcoina, Satoshi Nakamoto, pozostaje niezidentyfikowany po dochodzeniu przeprowadzonych przez New York Times, które dotyczyło Adama Backa 8 kwietnia 2026 r.
- Analiza stylistyczna przeprowadzona przez lingwistę Floriana Cafiero wykazała, że spośród 12 podejrzanych Back wykazuje największe podobieństwo do autora białej księgi Satoshiego, choć wyniki nie były jednoznaczne.
- Back, obecnie dyrektor generalny firmy zarządzającej aktywami Bitcoin, która łączy się z firmą-przykrywką Cantor Fitzgerald, ponad 6 razy zaprzeczył, że jest Satoshim podczas dwugodzinnego wywiadu w Salwadorze.
Satoshi Nakamoto zdemaskowany? NYT twierdzi, że to Adam Back — Back zaprzecza
Artykuł, opublikowany 8 kwietnia i napisany przez reportera śledczego Johna Carreyrou, wskazuje Adama Backa jako najbardziej prawdopodobnego kandydata na podstawie analizy stylu pisania, wspólnych przekonań ideologicznych, pokrywających się pomysłów technicznych oraz tego, co autor opisuje jako podejrzaną mowę ciała podczas filmowanego wywiadu. Back kategorycznie zaprzeczył, że jest Satoshim. Zaprzeczył temu ponownie. A potem jeszcze kilka razy.
Carreyrou wywodzi swoje podejrzenia ze sceny w filmie dokumentalnym HBO, w której Back, siedząc na ławce w parku w Rydze na Łotwie, wyraźnie się spina, gdy filmowiec wymienia go jako podejrzanego o bycie Satoshim. Carreyrou, weteran reportaży o Elizabeth Holmes, twierdzi, że reakcja Backa wydała mu się zwodnicza. To przeczucie stało się motorem roku badań.
Back jest autentyczną postacią z prehistorii Bitcoina. W 1997 roku wynalazł Hashcash, system zagadek obliczeniowych, który Satoshi zacytował w białej księdze Bitcoina. W połowie lat 90. był aktywnym członkiem listy mailingowej Cypherpunks, gdzie przedstawiał pomysły dotyczące rozproszonej gotówki elektronicznej, które bardzo przypominają architekturę Bitcoina. Jest Brytyjczykiem. Po zdaniach używa dwóch spacji. Kiedyś użył słowa „bloody”. Carreyrou uważa tę konstelację za znaczącą.
„The Times” zlecił również analizę stylometryczną Florianowi Cafiero, lingwiście komputerowemu, który wcześniej pomógł gazecie zidentyfikować osoby stojące za ruchem QAnon. Po porównaniu artykułów 12 podejrzanych o bycie Satoshim z białą księgą Bitcoina, Cafiero stwierdził, że Back jest najbliższym dopasowaniem. Powiedział również, że wynik był niejednoznaczny i że Hal Finney był niemal ex aequo na pierwszym miejscu. Druga metoda analityczna dała zupełnie inne wyniki. Cafiero uznał te wyniki również za niejednoznaczne.
Społeczność kryptowalutowa nie była pod wrażeniem artykułu „The Times”. „Satoshi Nakamoto nie da się złapać za pomocą analizy stylometrycznej. Wstydźcie się za namalowanie ogromnego celu na plecach Adama przy tak słabych dowodach” – napisał Jameson Lopp, współpracownik Bitcoin.
Główny badacz Galaxy Digital, Alex Thorn, dodał:
„Kolejny dziennikarz zafascynowany tajemnicą Satoshiego. New York Times nadal publikuje bzdury, co nie przestaje mnie zadziwiać”.
Dodatkowa analiza tekstu wykazała 67 wspólnych błędów w dzieleniu wyrazów między Backiem a Satoshim, co stanowi prawie dwukrotność wyniku kolejnego najbliższego podejrzanego. Carreyrou wskazuje frazy takie jak „proof-of-work”, „partial pre-image” i „burning the money” jako terminy, których Satoshi i Back używali w identyczny sposób w oddzielnych tekstach powstałych na przestrzeni lat.
Artykuł zauważa również, że Back w dużej mierze zamilkł na liście mailingowej Cryptography dokładnie w okresie, w którym Satoshi był aktywny, a następnie zaczął głośno wypowiadać się na temat Bitcoina sześć tygodni po zniknięciu Satoshiego w kwietniu 2011 roku. Back zaprzecza temu, twierdząc, że był zajęty pracą.

Carreyrou skonfrontował się z Backiem osobiście podczas konferencji poświęconej Bitcoinowi w Salwadorze pod koniec stycznia. Back, który obecnie wprowadza na giełdę firmę zarządzającą aktywami Bitcoin poprzez fuzję z podmiotem typu shell należącym do Cantor Fitzgerald, uczestniczył w konferencji wraz z dwoma dyrektorami firmy i spotkał się z Carreyrou w swoim pokoju hotelowym.
Przez ponad dwie godziny Back zaprzeczał, że jest Satoshim, nie przedstawił żadnego wyjaśnienia wyników analizy pisma i odmówił dostarczenia metadanych e-maili, o które poprosił Carreyrou. Zobowiązania jego firmy wobec SEC dotyczące ujawniania informacji oznaczają, że gdyby posiadał szacowane 1,1 miliona bitcoinów Satoshiego, warte około 118 miliardów dolarów według obecnych cen, prawdopodobnie stanowiłoby to istotną informację wymagającą publicznego ujawnienia.
Najbardziej dramatyczny moment artykułu dotyczy nagrania audio. Podczas wywiadu Carreyrou zacytował Satoshiego, który powiedział, że „lepiej radzi sobie z kodem niż ze słowami”. Zanim Carreyrou zdążył wyjaśnić, dlaczego przytoczył ten cytat, Back przerwał mu, mówiąc, że jak na kogoś, kto preferuje kod, to na pewno sporo pisał na listach. Carreyrou interpretuje to jako przejęzyczenie. Back twierdzi, że mówił ogólnie. Czytelnicy wyciągną własne wnioski. Wielu już to zrobiło.
„Tego rodzaju bezsensowne dziennikarstwo demaskujące stawia prawdziwą osobę na celowniku, nie przynosząc absolutnie żadnej korzyści publicznej” – odpowiedziała jedna osoba na artykuł dziennikarza. „Widzieliśmy już, jak to wygląda w przypadku nękania i strachu, jakie spadły na rodzinę Hala Finneya po poprzednich falach spekulacji dotyczących Satoshiego. Jeśli twoja sprawa zaczyna się i kończy na „tych samych kręgach, tym samym słownictwie, tej samej epoce”, to nie jest to raczej rewelacja, a raczej fan fiction z potencjalnymi skutkami ubocznymi. Idź się pieprzyć, John”.

Artykuł przyznaje, że e-maile Backa do Satoshiego z sierpnia 2008 r., przedstawione podczas procesu o oszustwo Craiga Wrighta w Londynie, wydawały się wskazywać, że Satoshi kontaktował się z Backiem przed opublikowaniem białej księgi. Carreyrou sugeruje, że Back mógł wysłać te e-maile do siebie samego jako przykrywkę. Nie przedstawia jednak żadnych dowodów na to, że tak się stało. „The Times” nie jest jedyną publikacją, która próbowała wskazać Backa jako Satoshiego, ponieważ teoria ta krąży od lat.
Inni podejrzani o bycie Satoshim zostali potraktowani pobieżnie. Kandydatura Nicka Szabo straciła na znaczeniu po technicznych potknięciach podczas publicznej debaty. Peter Todd, faworyt HBO, miał 23 lata, gdy opublikowano białą księgę, i przedstawił fotograficzne alibi na kluczowe daty. Hal Finney i Len Sassaman nie żyją, co stoi w sprzeczności z ponownym pojawieniem się Satoshiego w 2015 roku.
Ze swojej strony Back spędził ostatnie kilkanaście lat na budowaniu Blockstream, firmy zajmującej się infrastrukturą Bitcoin, która zebrała 1 mld dolarów finansowania i osiągnęła wycenę 3,2 mld dolarów. W zeszłym roku powiedział publiczności na konferencji w Las Vegas, że Bitcoin, którego wartość wynosiła wówczas 108 000 dolarów, osiągnie „z łatwością milion” w ciągu pięciu do dziesięciu lat. Powiedział to ze sceny, którą organizatorzy nazwali imieniem Satoshi Nakamoto.
Po 17 latach tajemnica pozostaje tajemnicą.








