Obsługiwane przez
Mining

Miner Weekly: AI przejmuje trudną lekcję z wydobycia Bitcoinów – lokalni mieszkańcy mają znaczenie

Przez dużą część ostatniej dekady, górnicy bitcoinów rozwijający się w Stanach Zjednoczonych dowiedzieli się, że dostęp do taniej energii i terenów przemysłowych nie gwarantował społecznej akceptacji. Po tym, jak zakaz wydobycia w Chinach w 2021 roku przeniósł działalność do USA, projekty w Nowym Jorku, Teksasie, Arkansas i Kentucky spotkały się z skargami dotyczącymi hałasu, cen energii i wpływu na środowisko – często po tym, jak lokalni mieszkańcy zdali sobie sprawę, jak mały mieli wpływ na proces decyzyjny.

NAPISAŁ
UDOSTĘPNIJ
Miner Weekly: AI przejmuje trudną lekcję z wydobycia Bitcoinów – lokalni mieszkańcy mają znaczenie

Ten artykuł pojawił się po raz pierwszy w Miner Weekly, cotygodniowym newsletterze Blocksbridge Consulting kurującym najnowsze wiadomości dotyczące wydobycia bitcoina i analizy danych z Theminermag.

Teraz, boom na obliczenia AI w USA napotyka na znajomą przeszkodę.

W miarę jak hyperscalerzy i deweloperzy AI ścigają się, aby zabezpieczyć pojemność centrów danych o dużej gęstości mocy, opór społeczności staje się istotnym ograniczeniem, przypominając sprzeciw, który kiedyś spowalniał, przekształcał lub całkowicie zatrzymywał projekty w zakresie wydobycia bitcoinów.

W całym kraju, lokalne władze i mieszkańcy już nie czekają pasywnie na zapewnienia, że infrastruktura AI będzie inna.

Od krytyki krypto do kontroli AI

Migracja wydobycia bitcoinów do USA ujawniła powtarzający się schemat: duże, energochłonne obiekty obiecywały miejsca pracy i dochody z podatków, ale nie zawsze zapewniały długookresowe zatrudnienie, wprowadzając jednocześnie nowe obciążenia dla lokalnych sieci energetycznych i użytkowania gruntów.

Centra danych AI – mimo że są cichsze i bardziej akceptowalne politycznie – teraz wzbudzają wiele tych samych obaw.

W Teksasie, Illinois, Georgii i Missisipi, lokalne media donoszą o wypełnionych salach obrad, sporach dotyczących zagospodarowania przestrzennego i wezwaniach do wstrzymania inwestycji, gdy mieszkańcy kwestionują zużycie wody, generację zapasową, modernizacje przesyłu i czy rosnące koszty energii ostatecznie zostaną przerzucone na gospodarstwa domowe.

W tym tygodniu, komisarze w hrabstwie Thomas w Georgii głosowali za tymczasowym wstrzymaniem nowych projektów centrów danych AI, podczas gdy urzędnicy badają długookresowy wpływ na infrastrukturę i usługi publiczne. Ruch ten odzwierciedla rosnący trend: społeczności zwalniają zatwierdzenia nie po to, by całkowicie odrzucić AI, ale by uniknąć wplątania się w skutki, których jeszcze w pełni nie rozumieją.

Śledzący branżę szacują, że $64 miliardów w projektach centrów danych w USA zostało już opóźnionych lub zablokowanych przez lokalny opór – to coraz trudniejsza do zignorowania liczba dla inwestorów.

Reakcja Big Tech: “paying its own way”

Reakcja przemysłu zaczyna się zmieniać.

Na początku tego miesiąca, Microsoft wprowadził ramy „Community-First AI Infrastructure”, zobowiązując się, że jego centra danych pokrywają pełne koszty nowej generacji, przesyłu i modernizacji sieci, zamiast obciążać te wydatki na mieszkańców. Firma również zobowiązała się do odnawiania zasobów wodnych, przejrzystości i inwestowania w siłę roboczą w społecznościach goszczących.

Teraz OpenAI przyjęło podobne stanowisko.

OpenAI zobowiązało się do “samofinansowania” kosztów energii związanych z ekspansją swoich centrów danych AI, sygnalizując, że firma postrzega akceptację społeczności i wiarygodność na rynku energii jako strategiczne priorytety, a nie dodatkowe elementy. Ruch ten zbliża OpenAI bardziej do użyteczności publicznych i regulatorów, którzy niechętnie patrzą na socjalizację kosztów infrastruktury napędzaną przez prywatne zapotrzebowanie AI.

Dla weteranów sektora wydobycia bitcoinów, język ten jest znajomy. Górnicy, którzy przetrwali lokalny opór, często zrobili to dopiero po renegocjacji umów energetycznych, zainwestowaniu w środki łagodzące lub zgodzeniu się na bardziej przejrzyste struktury korzyści dla społeczności – często po kosztownych opóźnieniach.

Jednakże, są ważne różnice operacyjne. Górnicy bitcoinów, z założenia, mogą ograniczać zużycie energii lub całkowicie się wyłączać w okresach szczytowego zapotrzebowania lub ekstremalnych warunków pogodowych, co pozwala na realne zbalansowanie obciążenia. W kilku amerykańskich rynkach ta elastyczność była wykorzystywana jako narzędzie zarządzania siecią, z górnikami uczestniczącymi w programach reagowania na zapotrzebowanie, które zmniejszają obciążenie w sytuacjach awaryjnych. Zwolennicy argumentują, że pomogło to zrównoważyć koszty infrastruktury poprzez wspieranie rozbudowy sieci, jednocześnie obniżając ceny energii dla klientów indywidualnych w okresach szczytowych. Natomiast centra danych AI są zbudowane, aby obsługiwać ciągłe obciążenia obliczeniowe i są zazwyczaj mniej skłonne do szybkiego ograniczania obciążenia, co ogranicza ich przydatność jako elastycznego obciążenia w czasach stresu sieciowego.

Policymakers draw firmer lines

Rządy stanowe także się dostosowują.

Gubernator Nowego Jorku Kathy Hochul zaproponowała ostrzejsze zabezpieczenia, aby zapewnić, że duże centra danych płacą wyższe opłaty związane z modernizacjami sieci i niezawodnością. Choć jest to przedstawiane jako środek ochrony konsumentów, polityka ta jest nierozerwalnie związana z rosnącym AI napędzającym zapotrzebowanie na energię elektryczną.

Podejście Nowego Jorku jest kształtowane przez doświadczenie. Stan spędził lata nawigując między krytyką wobec obiektów wydobycia bitcoina, szczególnie tych związanych z generacją z paliw kopalnych. Centra danych AI mogą być oznakowane inaczej, ale z perspektywy planowania sieci, stawiają wiele takich samych wyzwań: duże, nieelastyczne obciążenia szukające szybkiego przyłączenia.

Dla górników bitcoinów przestawiających się na AI lub kolokację HPC, implikacje są znaczące.

Rynki kapitałowe w dużej mierze nagradzały narracje dotyczące centrów danych AI wyższymi wskaźnikami i tańszym kapitałem, często zakładając płynniejsze pozwolenia i silniejsze wsparcie polityczne niż kiedykolwiek miało to miejsce w przypadku wydobycia kryptowalut. Opór społeczny komplikuję tę tezę.

Boom na obliczenia AI jest realny. Zapotrzebowanie na energię za nim stojące jest jeszcze bardziej realne. Ale lokalna zgoda – długo traktowana jako kwestia drugorzędna – ponownie staje się czynnikiem decydującym.

Wydobycie bitcoinów nauczyło się tej lekcji w trudny sposób po 2021 roku. Budowniczowie infrastruktury AI teraz odkrywają, że nawet w epoce bilionowych wycen, lokalne społeczności mogą nadal nie kupić tego.

Ten artykuł pochodzi z Theminermag, publikacji branżowej dla przemysłu wydobycia kryptowalut, skupiającej się na najnowszych wiadomościach i badaniach dotyczących instytucjonalnych firm wydobywających bitcoiny. Oryginalny artykuł można zobaczyć tutaj.

Tagi w tym artykule