Rep. Thomas Massie, R-Ky., ogłosił, że on i Rep. Ro Khanna, D-Calif., wprowadzili „dwupartyjną Rezolucję o Uprawnieniach Wojennych”, zaprojektowaną w celu zablokowania zaangażowania USA w konflikt izraelsko-irański bez wcześniejszego uzyskania autoryzacji Kongresu.
Dwupartyjni ustawodawcy składają rezolucję, aby trzymać USA z dala od krzyżowego ognia między Izraelem a Iranem

„To nie jest nasza wojna”: Massie składa rezolucję, aby ograniczyć działania wojskowe w ramach uprawnień Kongresu
We wtorek Thomas Massie, Republikanin, połączył siły z Demokratą Ro Khanną, aby przedstawić rezolucję mającą na celu uniemożliwienie USA wejścia w walkę między Izraelem a Iranem. Ich posunięcie nastąpiło zaledwie jeden dzień po tym, jak senator Tim Kaine, D-Va., przedstawił podobny środek. Wersja Kaine’a wzywa do „szybkiej debaty i głosowania przed użyciem jakiejkolwiek siły zbrojnej USA przeciwko Iranowi.”
Propozycja Massie’ego odzwierciedla ten zamiar, a w poście opublikowanym na platformie X, kongresmen z Kentucky stwierdził:
To nie jest nasza wojna. Ale gdyby była, to Kongres musi decydować o takich sprawach zgodnie z naszą Konstytucją.
Przez dekady prezydenci USA wielokrotnie zatwierdzali operacje wojskowe bez bezpośredniego przyzwolenia Kongresu — wzorzec ukształtowany przez zmieniające się interpretacje prawne i naciski polityczne. Chociaż Konstytucja przyznaje Kongresowi wyłączne prawo do wypowiadania wojny, jednocześnie mianuje prezydenta głównodowodzącym, co tworzy trwałe napięcie co do tego, kto faktycznie sprawuje władzę nad siłami zbrojnymi.

Od czasów II wojny światowej żaden prezydent nie zwrócił się do Kongresu o formalne wypowiedzenie wojny. Zamiast tego polegali na szerokich autoryzacjach legislacyjnych – takich jak Autoryzacja Użycia Siły Zbrojnej po 9/11 – w połączeniu z domniemanym wsparciem kongresu lub jednostronnym działaniem wykonawczym, aby uzasadnić zaangażowanie wojskowe. Po poście Massie’a na X, Rep. Alexandria Ocasio-Cortez, D-N.Y., odpowiedziała, że zamierza podpisać się pod rezolucją.
Tymczasem prezydent USA Donald Trump często publikuje na platformie Truth Social o konflikcie na Bliskim Wschodzie. „BEZWARUNKOWA KAPITULACJA”, napisał o 12:30 czasu wschodniego. W wcześniejszym poście Trump zadeklarował, „Wiemy dokładnie, gdzie ukrywa się tak zwany ‘Najwyższy Przywódca’. Jest łatwym celem, ale jest tam bezpieczny – nie zamierzamy go zlikwidować (zabić!), przynajmniej na razie. Ale nie chcemy, by rakiety były wystrzeliwane na cywilów lub amerykańskich żołnierzy. Nasza cierpliwość się wyczerpuje.”
Twierdził również, że przestrzeń powietrzna Iranu jest teraz w pełni pod kontrolą. Prezydent USA napisał:
Obecnie mamy pełną i całkowitą kontrolę nad niebem nad Iranem. Iran miał dobre systemy śledzenia lotniczego i inne wyposażenie obronne, a całkiem dużo tego, ale nie porównuje się to z amerykańskim produktem – made in USA. Nikt nie robi tego lepiej niż dobry stary USA.
Wprowadzenie dwupartyjnych działań sygnalizuje rosnące w Waszyngtonie zaniepokojenie niekontrolowanymi uprawnieniami wojennymi prezydenta, szczególnie w obliczu szybko rozwijających się wydarzeń za granicą. W miarę jak retoryka się wzmaga a działania wojskowe eskalują, prawodawcy z obu stron wydają się chętni do ponownego potwierdzenia władzy kongresu. Czy ten legislacyjny nacisk zyska na znaczeniu, może zależeć nie tylko od zasad, ale także od tego, jak blisko naród balansuje na krawędzi otwartego konfliktu.









