Na dzień 11 czerwca 2025 roku najnowsze dane pokazują, że Satoshi Nakamoto oficjalnie dołączył do grona dziesięciu najbogatszych osób na świecie – a wszystko to dzięki skarbowi składającemu się z nieco ponad 1 miliona BTC, wycenianemu według dzisiejszego kursu wymiany.
Crypto Król w Cieniach: Satoshi Znajduje się wśród 10 Najbogatszych Osób

119 miliardów dolarów i rośnie: Tajemniczy założyciel Bitcoina wspina się na drabinę bogactwa
Niezwykle enigmatyczny twórca Bitcoina — wciąż anonimowy umysł stojący za zdecentralizowaną walutą cyfrową — oficjalnie znalazł się na 10. miejscu wśród najbogatszych ludzi na świecie. Gdy BTC handlowano pomiędzy 108 675 a 109 188 dolarów w ciągu ostatniej godziny, zapasy Satoshi Nakamoto w wysokości 1,09 miliona BTC obecnie są warte ponad 119 miliardów dolarów. Przy założeniu, że Nakamoto żyje i nadal kontroluje te monety, ten skarbiec umieszcza go tuż za hiszpańskim magnatem modowym Amancio Ortegą.

Szacowane bogactwo Ortegi wynosi około 124 miliardów dolarów. Tymczasem Nakamoto wyprzedził byłego szefa Microsoftu Steve’a Ballmera, który posiada 118 miliardów dolarów. Pseudonimowy twórca Bitcoina zajmował 10. miejsce przez około trzy dni, dzięki cenie BTC wahającej się pomiędzy 108 500 a 110 500 dolarów w tym okresie. Jeśli bitcoin będzie dalej wzrastać, Nakamoto może być blisko samej czołówki. Wielu fanów bitcoina uważa, że to wynik nieunikniony.

Aby znaleźć się w pierwszej piątce i przeskoczyć fortunę Bernarda Arnaulta wynoszącą 178 miliardów dolarów, bitcoin musiałby osiągnąć przynajmniej 162 409 dolarów za monetę. Aby wyrzucić CEO Meta Marka Zuckerberga z 2. miejsca — które według Forbesa obecnie wynosi 216 miliardów dolarów — BTC musiałby osiągnąć 197 080 dolarów. Ale wspinanie się jeszcze wyżej byłoby konieczne, by zdetronizować Elona Muska.
Obecnie majątek Muska szacowany jest na 342 miliardy dolarów. Aby Nakamoto osiągnął ten poziom, bitcoin musiałby przebić 313 761 dolarów za monetę. Oczywiście, wszystko to zakłada, że majątek Arnaulta, Zuckerberga i Muska pozostaje stały — co, w rzeczywistości, rzadko się zdarza. Mimo że majątek Nakamoto może nigdy nie zostać odebrany, przeniesiony, czy nawet publicznie uznany, jego cicha obecność wciąż rzuca długi cień na elitę finansową. To duchowy punkt odniesienia związany z nieokiełznaną trajektorią bitcoina.
Niezależnie od tego, czy Nakamoto jest wśród nas, czy nie, jego dzieło niewątpliwie przepisuje globalne paradygmaty bogactwa. Droga od anonimowości do hipotetycznej supremacji odzwierciedla, jak aktywa cyfrowe cicho przekształcają szeregi najbogatszych na świecie — blok po bloku.








