Największe giełdy kryptowalutowe biorą udział w napiętym starciu, gdy oskarżenia medialne o wpływy polityczne i ukryte ataki wywołują intensywną kontrolę i spekulacje na rynku.
Coinbase zaprzecza atakowi na Binance, gdy rzekomy wyciek medialny podgrzewa napięcia w branży

Coinbase i Binance Pod Lupa w Świetle Wybuchowych Oskarżeń Medialnych
Napięcia między wiodącymi giełdami kryptowalut Coinbase i Binance zaostrzyły się, gdy obie firmy stawiły czoła publicznym zarzutom związanym z wpływami politycznymi i manipulacją mediami. Główny radca prawny Coinbase, Paul Grewal, odrzucił zarzuty z 13 lipca, że giełda działała jako anonimowe źródło w śledztwie Bloomberg badającym wsparcie Binance dla powiązanej z prezydentem Donaldem Trumpem World Liberty Financial oraz jej stablecoina USD1. Grewal stwierdził na platformie społecznościowej X:
Przepraszam— to czysta dezinformacja. Absolutnie nie przyczyniliśmy się do tej historii. Nie atakujemy konkurentów i witamy każdą firmę, która podziela nasz cel wzrostu rynku kryptowalut.
Jego uwagi pojawiły się po spekulacjach internetowych komentatorów, że Coinbase dostarczał informacje szkodliwe dla Binance, próbując osłabić pozycję konkurenta na rynku USA.
Założyciel i były CEO Binance, Changpeng Zhao (CZ), również potępił zarzuty opublikowane przez Bloomberg, który szczegółowo opisywał rolę giełdy w budowaniu i promowaniu USD1 oraz jej finansowe implikacje dla rodziny Trumpa. Zhao stwierdził: “FUD. Bloomberg napisał kolejny krzywdzący artykuł (sponsorowany przez konkurenta) zawierający tyle błędów, że nie wiem, od czego zacząć. Może będziemy musieli jeszcze raz złożyć pozew o zniesławienie.”
Chociaż raport Bloomberga pokazywał, że portfele Binance zawierają ponad 2 miliardy USD1 i podkreślał wysiłki Zhao, by uzyskać prezydenckie ułaskawienie, nie zidentyfikowano żadnych źródeł z Coinbase. Mimo to postacie w sieci spekulowały. Ian Miles Cheong, na przykład, napisał: “Bloomberg to obrzydliwa gazeta. Założę się, że za tym stoi konkurent jak Coinbase. Wyższe opłaty, gorsza platforma. Próbują zniszczyć Binance i używają w tym celu motywu Trumpa. Takie to dziennikarstwo.” Wall Street Mav oświadczył: “Binance to największa giełda kryptowalutowa na świecie. Zawsze pomagają przy projektach na wczesnym etapie. Media próbują to przekształcić w kontrowersję, wszystko po to, żeby uderzyć w Trumpa.”
Mocne zaprzeczenie Coinbase podkreśla rosnącą wrażliwość giełd kryptowalutowych na ryzyko reputacyjne w środowisku politycznie naładowanym. Binance z kolei pracuje nad odzyskaniem swojej pozycji po regulacyjnych ugodach, jednocześnie zdecydowanie odpierając to, co uważa za niesprawiedliwe lub skoordynowane ataki. Obie firmy odrzucają udział w jakiejkolwiek kampanii oczerniającej, a cały epizod pokazuje, jak konkurencja w przemyśle kryptowalutowym rozgrywa się nie tylko na platformach handlowych, ale także w publicznych i politycznych arenach.









