Bitcoin z przeszłości to już przeszłość. Na jego miejscu jest teraz rozległy, czasem absurdalny, czasem inspirujący ekosystem. Nazwij to pragmatyzmem. Nazwij to rozwojem. Ale nie nazywaj tego maksymalizmem.
Bitcoinowy Maksymalizm umarł, Niech żyje Bitcoinowy Pragmatyzm

Ten artykuł pochodzi z zeszłotygodniowego wydania Week in Review. Zapisz się na cotygodniowy newsletter, aby otrzymywać artykuł, gdy tylko zostanie ukończony.
Koniec ery maksymalizmu
Być może jestem stronniczy, ponieważ uczestniczyłem w Bitcoin Conference 2025 w Las Vegas, ale cykl wiadomości w zeszłym tygodniu był zdominowany przez historie pochodzące z konferencji. Podczas gdy ton tych wcześniejszych wydarzeń był notorycznie maksymalistyczny, w tym roku było to orzeźwiająco pragmatyczne.
Jak powiedział mi Jeff Garzik podczas wywiadu na miejscu, „społeczność Bitcoin przechodzi od maksymalizmu Bitcoin do pragmatyzmu Bitcoin”. Tak bardzo spodobało mi się to ujęcie, że powtarzam to każdemu, kogo mogę.
Zmiana była oczywista na ekspozycji, gdzie współistniały szeroka gama stoisk reprezentujących zarówno poważne i mniej poważne projekty. Memecoin o nazwie $DOG miał swoje stoisko, na litość boską! Tak, jest zbudowany na blockchainie Bitcoin, ale nadal ledwo mogłem uwierzyć własnym oczom.
Pragmatyzm objawił się także w liście mówców, która obejmowała rekordową liczbę polityków i urzędników rządowych. Z ETF-ami na bitcoina nadal przyciągającymi olbrzymie napływy, nawet według standardów tradycyjnych finansów, wielu przedstawicieli tradycyjnych finansów również pojawiło się na scenie.
Co najbardziej imponujące, treść przemówień mówców była zupełnie inna niż w czasach, gdy wspomnienie czegokolwiek poza Bitcoinem groziło wyrzuceniem za drzwi. Ten zabawny post od Lysandra, na przykład, daje pojęcie, jak często mówiono o stablecoinach.
Urzędujący wiceprezydent USA JD Vance zakończył swoje wykład inauguracyjny dając rady dla Bitcoinerów. Po pierwsze, napomniał tych, którzy chcieli opuścić system za pomocą Bitcoin, mówiąc, że poprzez wycofanie się cedowali władzę na rzecz ludzi, którzy nienawidzili i obawiali się Bitcoina.
Po drugie, przedstawił społeczność Bitcoin jako strategiczny aktyw narodowy, który może kontrolować nadmierne przejmowanie władzy. Po trzecie, powiedział Bitcoinerom, że muszą patrzeć poza sam Bitcoin. Muszą zwracać uwagę na AI, ponieważ AI jest na skraju przekształcenia świata. Ludzie zajmujący się AI są zazwyczaj liberalni, podczas gdy Bitcoinerzy są zazwyczaj konserwatywni. Przestrzeń AI potrzebuje przeciwstawiającej się siły, aby upewnić się, że ta technologia przekształcająca społeczeństwo nie jest nadmiernie skłonna.
Moim ulubionym wystąpieniem, choć miało kilka wad, było ostatnie wystąpienie kluczowego prelegenta na konferencji, Rossa Ulbrichta. Mówił o znaczeniu decentralizacji jako kwestii życia i śmierci, wywodząc się z idei, które Ross z pewnością przemyślał przez ponad 11 lat, które spędził w więzieniu, powiedział:
Tak długo, jak jesteśmy wolni w wyborze, chcemy, aby jak najwięcej tych [blockchainowych] eksperymentów było realizowanych. Silni przetrwają, a cały system stanie się bardziej odporny i zdolny do adaptacji.
Mocne słowa, z którymi w pełni się zgadzam, wypowiedziane z przekonaniem. Te słowa to surowa krytyka maksymalizmu Bitcoina. Co ważniejsze, fakt, że zostały one wypowiedziane podczas końcowego przemówienia na największej i najważniejszej konferencji Bitcoin na świecie, oznacza czwartek, 29 maja 2025 roku, jako rzeczywistą datę śmierci maksymalizmu Bitcoina.
Pragmatyzm Bitcoin nie jest bez wad. Jest wiele rzeczy, które pragmatyści muszą tolerować, takie jak czasem podejrzane powiązania rodziny Trumpa między polityką a kryptowalutami, duże tradycyjne instytucje finansowe, jak Blackrock, pochłaniające Bitcoin w zastraszającym tempie, twórcy meme coinów wdrażający się na Bitcoin, dziesiątki podejrzanych Bitcoin L2 i lista toczy się dalej.
Ale maksymalizm był gorszy. Mógłby zabić Bitcoina. Aaron van Wirdum powiedział mi, „Mamy jedną szansę, aby [Bitcoin] się udał,” bo nikt nie wiedział, jak wyjątkowe to było w tych wczesnych, wrażliwych latach. Teraz wszyscy wiedzą, a władze upewniłyby się, że albo go kontrolują, albo zniszczą.
Bitcoin nie żyje, niech żyje Bitcoin.








