Obsługiwane przez
Op-Ed

Bangladesz Głosuje na Nową Erę, Podczas gdy Miliony Handlują Kryptowalutami w Cieniach

Pomimo całkowitego zakazu, kraj ten awansował na 13. miejsce na świecie pod względem adopcji kryptowalut — i nowy rząd może nie być w stanie dłużej tego ignorować.

NAPISAŁ
UDOSTĘPNIJ
Bangladesz Głosuje na Nową Erę, Podczas gdy Miliony Handlują Kryptowalutami w Cieniach

Podczas gdy Bangladesz głosuje, podziemie kryptowalutowe domaga się uznania

Poniższy post gościnny został napisany przez Nabila Sorkara, członka społeczności Verse.

DHAKA, Bangladesz — W upalny środowy poranek w Mirpur, dzielnicy robotniczej na północy tej stolicy, Rafiq Ahmed zagłosował po raz pierwszy. Ma 22 lata, jest freelancerem graficznym i jednym z około 127 milionów Bangladeszyczyków, którzy dziś wybierają nowy parlament w najważniejszych wyborach, jakie kraj ten widział od pokolenia.

Jest również, zgodnie z definicją rządu, przestępcą.

Ahmed — który poprosił o nie używanie jego prawdziwego imienia — posiada około 1400 dolarów w cyfrowym portfelu na Binance, największej na świecie giełdzie kryptowalut. Zarabia w USDT, stablecoinie powiązanym z dolarem, od klientów z Dubaju i Singapuru, zamienia je na bangladeskie taka przez sieć peer-to-peer powiązaną z jego portfelem mobilnym bKash i używa ich do opłacania czynszu. Cały proces zajmuje około dziewięciu minut. Jest to również, zgodnie z Bangladeskim Bankiem, karalne do siedmiu lat więzienia.

“Każdy, kogo znam, to robi”, powiedział, stojąc przed stacją wyborczą w szkole podstawowej. “Rząd mówi, że to nielegalne. Ale nikt nie powiedział nam, jaka jest legalna alternatywa.”

Nie jest sam. Nawet w przybliżeniu nie.

Zakaz, który nie zadziałał

Mimo jednego z najbardziej restrykcyjnych zakazów kryptowalut w Azji, Bangladesz wyrósł na jeden z najszybciej rozwijających się rynków kryptowalut na świecie — faktem, który zaskoczył regulatorów, ośmielił przemysł technologiczny kraju i stworzył dylemat, z którym każdy, kto wygra dzisiejsze wybory, będzie musiał się zmierzyć.

Według Chainalysis, firmy zajmującej się analizą blockchain, której roczny indeks jest uważany za branżowy punkt odniesienia, Bangladesz awansował z 35. na 13. miejsce pod względem adopcji kryptowalut na świecie w ciągu jednego roku. Szacuje się, że obecnie około 3,1 miliona Bangladeszyczyków posiada portfele kryptowalutowe, co stanowi około jednej osoby na 50 w kraju. Wskaźnik wzrostu wynosi ponad 40 procent rocznie, a zdecydowana większość działalności — według analityków ponad 90 procent — jest związana nie ze spekulacjami, ale z czymś o wiele bardziej praktycznym: wysyłaniem pieniędzy do domu.

Bangladesz otrzymał rekordowe 30 miliardów dolarów w przekazach pieniężnych w roku fiskalnym kończącym się w czerwcu 2025 roku, czyli o 25,5 procent więcej niż rok wcześniej, według danych banku centralnego. Pieniądze przepływają głównie z państw Zatoki Perskiej — Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru — gdzie miliony Bangladeszyków pracują w budownictwie, usługach domowych i hotelarstwie. Jednak wysłanie tych pieniędzy do domu przez tradycyjne kanały jest niezwykle kosztowne. Bank Światowy szacuje koszt na 9,40 dolara za każde 100 dolarów przekazanych, co jest najwyższą stawką w Azji Południowej, w tym około 3 dolary opłat i 6,30 dolarów straconych na niekorzystnych kursach walutowych.

Przez stablecoiny ten sam transfer kosztuje około 1,50 dolara i dociera w minutach, a nie dniach.

“Kiedy zrozumiesz matematykę przekazów pieniężnych, zrozumiesz, dlaczego zakaz się nie powiódł,” powiedział starszy analityk w firmie doradczej fintech z Dhaka, która nie była upoważniona do publicznych wypowiedzi. “Prosimy ludzi o dobrowolne płacenie sześciokrotnie więcej. Oczywiście, że znaleźli inny sposób.”

Wybory 18 lat w przygotowaniu

Dzisiejsze wybory są pierwszymi prawdziwie konkurencyjnymi wyborami w Bangladeszu od 2008 roku. Każde wybory w międzyczasie były bojkotowane przez opozycję lub powszechnie uważane za sfałszowane. Droga do tego punktu była brutalna i dramatyczna: w sierpniu 2024 roku powstanie studenckie — napędzane wściekłością z powodu dyskryminacyjnego kwoty dotyczącej pracy rządowej — obaliło premier Sheikh Hasinę, która uciekła do Indii, gdzie pozostaje. Laureat Nagrody Nobla, Muhammad Yunus, został mianowany na czele tymczasowego rządu opiekuńczego. Liga Awami, partia Hasiny, która rządziła przez 15 kolejnych lat, została wykluczona z udziału.

Wyścig zawęził się do dwóch głównych bloków. Partia Narodowa Bangladeszu, kierowana przez Tarique Rahmana — syna byłej premier Khaledy Zii, prowadząca kampanię z wygnania uwikłanego w zarzuty korupcyjne, które dopiero niedawno się zakończyły — przewodniczy koalicji dziesięciopartyjnej i jest powszechnie uważana za faworyta. Przeciwko niemu stoi jedenastopartyjna koalicja zakotwiczona w Jamaat-e-Islami, największej islamskiej partii w Bangladeszu, w nietypowej koalicji z Narodową Partią Obywatelską, nową formacją polityczną wyłonioną bezpośrednio z powstania studenckiego i kierowaną przez Nahida Islama, jedną z jej najbardziej znanych postaci. Islam ma 26 lat.

Żaden z bloków nie wspomniał o kryptowalutach w swoim manifeście.

A jednak wynik tych wyborów może mieć większe znaczenie dla przyszłości aktywów cyfrowych w Bangladeszu niż jakikolwiek okólnik banku centralnego wydany w ciągu ostatniej dekady — ze względu na to, kto głosuje, czego chcą i czego wymaga teraz gospodarka kraju.

Pokolenie, które obaliło rząd

Najbardziej uderzającym faktem demograficznym dzisiejszego elektoratu jest jego młodość. Według Komisji Wyborczej Bangladeszu 55,65 miliona zarejestrowanych wyborców — 44 procent całości — ma mniej niż 37 lat. Badanie przeprowadzone przez Centrum Przywództwa Młodzieży Bangladeszu wykazało, że 97 procent wyborców w wieku od 18 do 35 lat zamierza oddać głos, poziom zaangażowania, który analitycy przypisują bezpośrednio wpływowi politycznemu powstania z 2024 roku.

To jest pokolenie, które obaliło rząd za pomocą smartfonów i kanałów Telegram. Jest to również pokolenie, które przyjęło kryptowaluty.

Nakładanie się tych dwóch zjawisk nie jest przypadkowe. Użytkownicy kryptowalut w Bangladeszu w przeważającej większości są młodzieżą i mieszkańcami miast — są to studenci uniwersytetów, freelancerzy, pracownicy cyfrowi w Dhace, Chittagong i Sylhet, którzy zarabiają w dolarach poprzez platformy takie jak Fiverr i Upwork i nie mają wygodnego sposobu na przekonwertowanie tych zarobków na lokalną walutę za pośrednictwem systemu bankowego. Dla nich rynek peer-to-peer Binace, dostępny przez VPN, nie jest ideologicznym oświadczeniem. To infrastruktura.

“Ci młodzi ludzie nie są entuzjastami kryptowalut,” powiedział Syed Almas Kabir, były prezes Stowarzyszenia Oprogramowania i Usług Informatycznych Bangladeszu, znanego jako BASIS, najbardziej wpływowej organizacji handlowej w kraju związanej z technologiemi. “Oni są pracownikami, którzy muszą dostawać wynagrodzenie. Kryptowaluta to przyszłość. Nie możemy temu zaprzeczać.”

Regulacja, która nie istnieje

Struktura prawna zakazu kryptowalut w Bangladeszu to, według własnych urzędników rządowych, coś w rodzaju bałaganu.

Nie istnieje żadna konkretna ustawa zakazująca posiadania lub handlu kryptowalutami. Zamiast tego Bangladeski Bank — bank centralny — polegał na serii eskalujących okólników, z których najważniejszym jest Okólnik Departamentu Polityki Walutowej nr 24, wydany we wrześniu 2022 roku, który nakazał wszystkim bankom, instytucjom finansowym innym niż banki i dostawcom usług finansowych mobilnych blokowanie transakcji związanych z “wirtualnymi aktywami”. Naruszenia, jak stwierdzono w okólniku, były karalne na mocy Ustawy o Regulacji Wymiany Walutowej z 1947 roku — ustawy napisanej w czasie brytyjskiego podziału Indii, cztery lata przed powstaniem Bangladeszu jako kraju.

Sprzeczności te ujawniły się publicznie w 2021 roku, w wymianie zdań, która stała się czymś w rodzaju czarnej komedii w środowiskach fintechowych Dhaki. Wydział Śledczy Policji Bangladeszu napisał do banku centralnego z pytaniem, czy kryptowaluty są legalne. Asystent dyrektora w Departamencie Polityki Walutowej odpowiedział: posiadanie kryptowalut, jak powiedział, “nie wydaje się być przestępstwem.” Oficjalny rzecznik banku centralnego następnie publicznie mu zaprzeczył, twierdząc, że stanowisko banku “w ogóle się nie zmieniło.” W rezultacie C.I.D. zadeklarował kryptowaluty jako nielegalne.

Szara strefa prawna utrzymuje się. Ponad 200 przypadków związanych z kryptowalutami zostało wniesionych w 2025 roku, ale egzekucja skupiła się na dużych operatorach — farmach wydobywczych, dealerach OTC o dużym wolumenie — raczej niż na milionach osób korzystających z platform peer-to-peer do codziennych transakcji. Wynikiem jest zakaz wystarczająco agresywny, aby uniemożliwić działanie legalnym przedsiębiorstwom, ale wystarczająco pozwalający na rozkwit rynku podziemnego.

Za granicą, inna opowieść

Co sprawia, że pozycja Bangladeszu jest coraz trudniejsza do utrzymania, to nie tylko to, co dzieje się w jego granicach, ale także to, co dzieje się tuż obok.

W 2025 roku Pakistan — od dawna uważany za najbliższego ekonomicznego i demograficznego porównywalnego partnera Bangladeszu w Azji Południowej — przeszedł jedną z najbardziej gwałtownych zmian regulacyjnych dotyczących kryptowalut gdziekolwiek na świecie. Rząd ustanowił Pakistańską Władzę Regulacyjną Wirtualnych Aktywów, czyli PVARA, a do grudnia wydał certyfikaty braku zastrzeżeń dla Binance i HTX, dwóch z największych giełd na świecie. Powstała Rada Kryptowalut Pakistanu, aby koordynować politykę. Kraj ten obecnie zajmuje trzecie miejsce na świecie pod względem adopcji kryptowalut, według Chainalysis.

Indie, regionalny gigant, obrały inną drogę — narzucając karę w wysokości 30 procent od stałych zysków z kryptowalut w 2022 roku, plus 1 procent pobieranego podatku przy źródle przy każdej transakcji — ale, co kluczowe, utrzymały rynek legalny. Reżim podatkowy przesunął działalność do nieoficjalnych i zewnętrznych źródeł, ale również przyniósł znaczące dochody dla rządu i zachował możliwość przyszłych udoskonaleń regulacyjnych.

Bangladesz, przeciwnie, wybrał całkowity zakaz. Obecnie jest to najrestrykcyjniejsza duża gospodarka w Azji Południowej w odniesieniu do aktywów cyfrowych, pozycja dzielona, spośród znaczących narodów, głównie z Chinami.

“Rośnie świadomość w Dhaka, że sąsiedztwo ruszyło dalej,” powiedział badacz polityczny w ośrodku analitycznym z Dhaka, który bada regulacje finansowe. “Kiedy Binance jest licencjonowane w Islamabadzie, a zakazane w Dhaka, to trudna pozycja do obrony w nieskończoność.”

Pytania o 260 milionów dolarów

Ekonomiczny argument za ponownym rozważeniem zakazu opiera się na jednej, przytłaczającej liczbie: 30 miliardów dolarów.

To jest wartość formalnych przekazów pieniężnych, które wpłynęły do Bangladeszu w ostatnim roku fiskalnym. Rzeczywista liczba, uwzględniająca nieformalne kanały, takie jak sieci hundi i hawala, które historycznie odciągały miliardy z systemu bankowego, jest z pewnością wyższa. Rząd prowadził ciągłą kampanię mającą na celu przyciągnięcie przekazów pieniężnych do oficjalnych kanałów — i osiągnął sukces, z formalnymi wpływami rosnącymi o ponad 25 procent w ciągu roku.

Ale kampania zderzyła się z uporczywą rzeczywistością: formalne kanały są kosztowne. Bangladeski robotnik budowlany w Rijadzie, który wysyła 200 dolarów do domu co miesiąc, traci około 19 dolarów na opłaty i marże kursowe. W ciągu roku to 228 dolarów — prawie pełne miesięczne oszczędności — przekazanych nie jego rodzinie w Sylhet, ale pośrednikom, którzy stają pomiędzy nimi.

Stablecoin transfery eliminują większość tych kosztów. Dane branżowe sugerują, że równoważna transakcja poprzez sieć stablecoin peer-to-peer kosztuje około 3 dolarów, z rozliczeniem w minutach. Gdyby nawet jedna trzecia wolumenu przekazów pieniężnych Bangladeszu przeszła na tory stablecoinowe, łączne oszczędności dla bangladeskich pracowników i ich rodzin przekraczałyby 260 milionów dolarów rocznie, według obliczeń opartych na danych kosztowych Banku Światowego.

Ta liczba — 260 milionów dolarów zwróconych niektórym z najuboższych gospodarstw domowych w Azji Południowej — jest, jak twierdzą zwolennicy, moralnym i ekonomicznym rdzeniem argumentu na rzecz legalizacji.

Co będzie dalej

Nikt z establishmentu politycznego w Dhaka nie oczekuje, że następny rząd, bez względu na to, która koalicja go stworzy, zalegalizuje kryptowaluty w pierwszym roku. Priorytety są zbyt pilne i zbyt liczne: program MFW, który musi być utrzymany na właściwej drodze, sektor bankowy zniszczony przez lata politycznego kredytowania, skomplikowany proces uzyskania statusu kraju rozwiniętego w listopadzie oraz podstawowe zadanie odbudowy zaufania instytucjonalnego po latach autokratycznego rozkładu.

Ale zbiegają się pewne siły, które mogą przynieść ruch w ciągu dwóch do trzech lat.

BNP, prawdopodobny zwycięzca, zobowiązała się do sprowadzenia PayPal do Bangladeszu i stworzenia 10 milionów nowych miejsc pracy, wiele z nich w cyfrowej gospodarce. Manifesto partii mówi o “nowoczesnym, otwartym systemie finansowym”. Krok od licencjonowania PayPal do licencjonowania giełdy kryptowalutowej nie jest duży w regulacyjnych kategoriach.

Program MFW o wartości 4,7 miliarda dolarów popycha Bangladesz w kierunku kursu wymiany ustalonego przez rynek i szerszej liberalizacji finansowej. W czerwcu 2025 roku przyjęto porozumienie dotyczące nachylonego kursu jako kompromis, ale kierunek podróży to otwartość. Każdy krok w tym kierunku sprawia, że całkowity zakaz kryptowalut jest trudniejszy do uzasadnienia na podstawie kontroli kapitałowej.

A potem jest jeszcze argument dotyczący przychodów. Indyjski 30-procentowy podatek od kryptowalut dotyczy rynku liczącego ponad 90 milionów użytkowników. 3,1 miliona użytkowników w Bangladeszu reprezentuje całkowicie nieopodatkowaną populację. Umiarkowany 15-procentowy podatek dochodowy od szacowanej działalności kryptowalutowej mógłby przynieść 150 do 250 milionów dolarów rocznie rządowi, który rozpaczliwie potrzebuje dochodów — punkt, który nie umknął uwadze urzędników w Narodowym Zarządzie Dochodów, według osób zaznajomionych z wewnętrznymi dyskusjami.

Być może najbardziej prawdopodobnym pierwszym krokiem, jak twierdzą analitycy, jest wąskie otwarcie: regulowane korytarze stablecoin dla przekazów pieniężnych, możliwie za pośrednictwem współpracy między dostawcami mobilnych usług finansowych, takimi jak bKash, a międzynarodowymi emitentami stablecoinów, działającymi na podstawie ograniczonej licencji banku centralnego. Nie byłoby to pełne zalegalizowanie. Ale byłby to rysa w murze — a na takich rynkach, jak te, rysy mają tendencję do poszerzania się.

Kwestia Szarii

Jest jeszcze jedna zmienna, która jest unikalna dla Bangladeszu, a nie jest ona ekonomiczna.

Bangladesz jest w około 90 procentach muzułmański, a Jamaat-e-Islami — partia o głębokich korzeniach w jurysprudencji islamskiej — jest znaczącą siłą w dzisiejszych wyborach. Pytanie, czy kryptowaluty są dozwolone w prawie islamskim, nadal pozostaje przedmiotem aktywnych debat wśród uczonych na całym świecie. Wielki Mufti Egiptu orzekł, że jest to niedozwolone. Najwyższe ciało duchowieństwa Indonezji orzekło, że jest to dozwolone pod pewnymi warunkami. Państwa Zatoki Perskiej, gdzie mieszka większość pracujących Bangladeszyków, budują całe systemy regulacyjne wokół tego.

W Bangladeszu pytania te nie zostały jeszcze formalnie postawione. „Policy Summit” Jamaatu z 2026 roku nawoływał do gospodarki opartej na wiedzy, ale nie wspominał o kryptowalutach. Jednak kilku analityków zauważyło, że stablecoiny — które są powiązane z rzeczywistymi aktywami, mają niską zmienność i są zaprojektowane do użytkowania transakcyjnego bardziej niż spekulacji — mogą być łatwiej akceptowane w ramach islamskiego systemu finansowego niż zmienne tokeny takie jak Bitcoin.

„Jeśli możesz przedstawić stablecoiny jako narzędzie pomagające pracownikom przesyłać pieniądze do rodzin po niższych kosztach, argument Szarii staje się znacznie łatwiejszy do zrobienia,” powiedział badacz technologii finansowej z siedzibą w Dhaka. „To nie jest spekulacja. To maslaha” — termin w jurysprudencji islamskiej oznaczający interes publiczny lub dobro społeczne.

W cieniu, rynek czeka

Z powrotem w Mirpur, kolejki do lokalu wyborczego rozciągały się wzdłuż bloku do południa. Wybory nie zmienią życia Rafiqa Ahmeda natychmiast. Nadal będzie zarabiał w USDT, przekształcał przez sieć peer-to-peer Binance i deponował w swoim portfelu bKash. Nadal będzie to robił, technicznie rzecz biorąc, w naruszeniu prawa.

Ale coś się zmieniło, jak mówił. Stary rząd odszedł. Studenci wygrali. Świat obserwował. I po raz pierwszy poczuł, że system może w końcu dogonić rzeczywistość, w której żył od lat.

“Głosowałem za przyszłością,” powiedział. “Mam nadzieję, że przyszłość zagłosuje za nami.”


Reportaż do tej historii wniosła społeczność Verse z Dhaki. Dołącz do społeczności t.me/GetVerse.


FAQ 🇧🇩

  • Czy kryptowaluty są legalne w Bangladeszu? Nie — Bank Bangladeski zabrania transakcji kryptowalutowych na mocy przepisów wymiany walutowej, z karami, które mogą obejmować karę więzienia.
  • Dlaczego miliony Bangladeszyczyków nadal używają kryptowalut? Wielu używa stablecoinów do tańszych, szybszych przekazów pieniężnych i płatności za freelancing w porównaniu z tradycyjnymi kanałami bankowymi.
  • Jak duża jest adopcja kryptowalut w Bangladeszu? Bangladesz zajmuje 13. miejsce na świecie pod względem adopcji kryptowalut, z szacunkową liczbą 3,1 miliona użytkowników.
  • Czy nowy rząd mógłby zalegalizować kryptowaluty? Mimo że żadna partia nie obiecała reform, rosnące oszczędności na przekazach pieniężnych i zmiany regulacyjne w regionie mogą skłonić decydentów do ponownego rozważenia zakazu.